Chojniczanka nadal się zbroi. Lidera wzmocnić ma Hubert Wołąkiewicz

Autor wpisu: 18 września 2017 13:28

Chojniczanka wskoczyła właśnie na fotel pierwszoligowego lidera, ale jak widać, uznano tam, że wartościowych piłkarzy nigdy za wiele. – Stwierdziliśmy, że jeszcze trochę trzeba zamieszać w obronie – mówią w Chojnicach. Tym, który w tej obronie ma namieszać, jest Hubert Wołąkiewicz.

Wołąkiewicz latem rozstał się z Cracovią, jest wolnym (w sensie przynależności klubowej) piłkarzem, więc kontrakt można z nim podpisać również poza oknem transferowym. Zawodnik z takim doświadczeniem i umiejętnościami  z pewnością się Chojniczance przyda. Szczególnie w obronie, która jest chyba najsłabszą formacją zespołu Krzysztofa Brede.

Dziewięć straconych goli w dziewięciu meczach to może nie jest jakiś dramat, ale nie wolno zapominać, że gdyby nie fenomenalna postawa Radosława Janukiewicza w kilku spotkaniach, tych goli w worku Chojniczanki byłoby sporo więcej. No i w związku z tym trochę mniej punktów na koncie. Wołąkiewicz ma podnieść poziom sportowy oraz wzmocnić rywalizację na środku obrony, na której dotychczas Brede stawiał na pozyskanego latem z Tychów Tomasza Boczka, któremu towarzyszył ktoś z dwójki Piotr Kieruzel – Michał Markowski. I co by o nich nie mówić, to cała ta trójka razem wzięta nie dorównuje Wołąkiewiczowi pod względem doświadczenia – ponad 230 występów w ekstraklasie, mistrzostwo Polski w barwach Lecha, występy w europejskich pucharach. No i 31 lat na karku, co przecież nie skazuje go jeszcze na sportową emeryturę.

Chojniczanka więc wciąż idzie utartym szlakiem, stawiając na zawodników z bogatym ekstraklasowym doświadczeniem, takich trochę po przejściach, którzy wciąż są w stanie piłkarsko dać dużo jakości, no i mają komuś coś do udowodnienia. Do drużyny, którą od lat tworzą tacy właśnie goście, jak Paweł Zawistowski, Rafał Grzelak, Tomasz Mikołajczak czy Andrzej Rybski, tego lata dołączyli przecież następni, czyli wspomniany Janukiewicz, Jakub Bąk, Emil Drozdowicz, czy Krzysztof Danielewicz. Na papierze to naprawdę cholernie mocna ekipa, o czym pisaliśmy zresztą jeszcze przed startem rozgrywek. Mocniejsza, niż w ubiegłym sezonie, gdy do końca biła się o awans do ekstraklasy.

W tym sezonie cel pewnie jest podobny, choć zarówno Brede, jak i wszyscy w Chojnicach na każdym kroku podkreślają, że to zespół, z którego odeszło 14 piłkarzy, niemal tyle samo przyszło, ma nowy sztab, więc potrzebuje czasu na zgranie, dlatego w grona faworytów nie ma co go umieszczać. Ale to tylko takie gadanie, bo wystarczyło pół rundy, by przekonać się, o co w tych Chojnicach toczyć się będzie w tym sezonie gra. I jeśli nauka z rundy wiosennej nie poszła w las, w czerwcu mogą mieć tam całkiem miłe święto.

Inne artykuły o: Chojniczanka Chojnice | I Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli