Chojnice doczekają się wreszcie inauguracji wiosny? Smyła wybiera się do… Zakopanego

Autor wpisu: 30 marca 2018 09:26

To ma być mecz dwóch najlepszych drużyn rundy jesiennej, czyli mówiąc wprost – mecz na szczycie. No i przy okazji wreszcie inauguracja piłkarskiej wiosny w Chojnicach. Wreszcie, bo przecież mamy za pasem kwiecień, a zespół Krzysztofa Brede rozegrał dotychczas zaledwie jedno spotkanie w tym roku (wyjazdowe). Ma być. Ale czy będzie?

Tak wyglądał piłkarski (i nie tylko) świat w Chojnicach dwa dni przed spotkaniem z Odrą:

I choć sobotnie prognozy są dla tego regionu trochę łaskawsze – temperatura na lekkim plusie, bez opadów śniegu, ale z możliwymi opadami deszczu, to pewności, że spotkanie się odbędzie – nie ma. W Chojnicach robią, co mogą, by nie zaliczyć takiego swoistego hat tricka (odwołano już tam w tym roku spotkania z Rakowem i Katowicami) i na spotkanie zapraszają, ale…
No właśnie. Trener Odry Mirosław Smyła mówi na łamach katowickiego „Sportu”: – Gdy zobaczyłem zdjęcia boiska, pomyślałem, że chyba jedziemy do… Zakopanego. Trudno stwierdzić, jak to się skończy, ale nawet o tym nie myślimy, tylko normalnie przygotowujemy się na mecz z przeciwnikiem, o którym trzeba powiedzieć, że stanowi niewiadomą, bo zagrał wiosną tylko raz. Z jednej strony czuje więc pewnie głód piłki i chce coś udowodnić, a z drugiej – brakuje mu rytmu meczowego. Ciężko tu cokolwiek prognozować. Musimy skupiać się na sobie, wiedzieć, czego chcemy na boisku od siebie.

Chojniczankę, podobnie jak kilku innych pierwszoligowców, i tak w najbliższym czasie czeka potężny maraton: 7 kwietnia – wyjazd do Tychów, 11 kwietnia – wyjazd do Chorzowa, 14 kwietnia – u siebie mecz z Zagłębiem, 18 kwietnia – u siebie mecz z Katowicami, 20 kwietnia – wyjazd do Grudziądza i 24 kwietnia – u siebie mecz z Rakowem. Żartowaliśmy niedawno, że te sześć spotkań w 17 dni to prawie jak… mundial. I dla Chojniczanki będzie to właśnie taki mundial o awans do ekstraklasy. A jego preludium w sobotę, podczas spotkania z Odrą, która przecież wciąż o tej ekstraklasie myśleć nie przestała. Dlatego w Chojnicach nikt nie wysyłał pisma do PZPN z prośbą o przełożenie kolejnego spotkania, bo też nikt nie wyobraża sobie, by już trzeci w tym roku mecz musiał zostać przełożony, co przecież dodatkowo skomplikowałoby i tak napięty do granic przyzwoitości wiosenny terminarz. No, ale ostateczna decyzja należeć będzie do delegata i sędziego. Ten pierwszy dziś wizytować ma stadion w Chojnicach (stadion, który w ostatnim czasie przechodził modernizację, by spełniać wymogi, jakie panują w ekstraklasie). Ten drugi o tym, że mecz jednak nie powinien dojść do skutku, może zadecydować w sobotę, przed planowanym pierwszym gwizdkiem. I to byłby z pewnością najczarniejszy scenariusz w całej tej historii. Liczymy jednak na to, że się nie ziści…

Inne artykuły o: Chojniczanka Chojnice | I Liga | Odra Opole

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli