BANASIK: Znaleźliśmy snajperów, ale trzeba ich jeszcze dobrze przebadać, żeby nie wyszło jak z Makengo

Autor wpisu: 10 lipca 2017 11:02

Zagłębie znalazło snajpera. A nawet dwóch. Wszystko wskazuje na to, że w tym tygodniu kontrakty w Sosnowcu podpiszą reprezentant Angoli Alexander Christovao i Anglik Hakeem Araba. – Pod warunkiem, że przejdą testy medyczne. Nie możemy sobie znów pozwolić na to, co miało miejsce w przypadku Makengo – mówi nam trener Dariusz Banasik.

O Christovao pisaliśmy już w tamtym tygodniu – to 24-letni reprezentant Angoli (ma również paszport holenderski), uczestnik Pucharu Narodów Afryki. W ubiegłym sezonie występował w ekstraklasie Serbii.
– Bardzo fajnie zaprezentował się w ostatnim sparingu z Wisłą Kraków (4:1), strzelił dwa gole i jeśli chodzi o umiejętności czysto sportowe, to po tym, co pokazał w dwóch meczach kontrolnych i na treningach, jestem przekonany, że byłby wzmocnieniem dla naszej drużyny. Dynamiczny, ruchliwy, może grać jako typowa dziewiątka, może w wariancie z dwoma atakującymi, a także na skrzydle. Świetnie gra głową – charakteryzuje piłkarza Banasik. – Natomiast wiadomo, jak to jest z piłkarzami z tej części świata, z ich mentalnością. Dlatego absolutnie nie możemy sobie teraz pozwolić na zaniedbanie jakiejś kwestii, stąd Christovao przejdzie skrupulatne testy medyczne, by nie powtórzyła się sytuacja sprzed pół roku, jak w przypadku Makengo – dodaje trener Zagłębia.

Makengo trafił do Sosnowca jako ten, który ma zastąpić sprzedanego do Legii Vamarę Sanogo. Też fajnie pokazał się w sparingu, podpisał kontrakt, po czym nie zdążył zadebiutować w nowych barwach, bo na treningu zerwał ścięgno Achillesa. Potrzebna była operacja, a rundę wiosenną spędził na rehabilitacji. – Dla mnie to wciąż piłkarz – widmo. Zresztą przecież po pozyskaniu Sanogo też wyszły różne rzeczy i później okazało się, że chłopak musi przejść zabieg i rundę wiosenną miał z głowy – nie ukrywa Banasik.

Sprawa z Christovao powinna wyjaśnić się do środy. Podobnie jak w przypadku drugiego czarnoskórego snajpera, który przypadł sztabowi szkoleniowemu Zagłębia do gustu. Anglik Hakeem Araba też zagrał w sparingu z Wisłą, choć on akurat bramki nie zdobył.
– To dużo silniejszy i masywniejszy piłkarz od Angolczyka. Taka klasyczna dziewiątka. Potrafi się zastawić, przepchnąć obrońcę, też ma ciąg na bramkę, dobre uderzenie. Natomiast w jego przypadku ta sama uwaga jak w przypadku Christovao. Musimy być pewni, że to – przepraszam za wyrażenie – nie jest piłkarski towar wybrakowany, że jest całkowicie zdrowy. Hakeem też przejdzie kompleksowe badania – zaznacza Banasik.
Araba to wielki chłop – ponad 190 cm wzrostu, ma 26 lat i ostatnio występował w duńskim Naestved.

Nie wiadomo natomiast, co z trzecim testowanym napastnikiem – Patrykiem Mikitą. Banasik mówi, że w jego temacie decyzja zapaść ma w najbliższych dniach. A co z ewentualnym powrotem do Sosnowca Sanogo, który w piątek zadebiutował w barwach Legii w meczu o Superpuchar z Arką?
– Na razie Vamara potrzebny jest mistrzom Polski, więc nie ma możliwości, by przyszedł do nas na wypożyczenie, ale przecież okno transferowe zamyka się 31 sierpnia, do tego czasu Legia może kupić ze dwóch, albo i trzech napastników i wtedy okaże się, że lepiej dla Sanogo, jeśli pójdzie gdzieś na wypożyczenie. Tak więc jego temat na razie w zawieszeniu – dodaje trener Zagłębia.

A tutaj bramki ze sparingu z Wisłą (za klubową telewizją Zagłębia). Dwie z nich zdobył Christovao:

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli