BANASIK wściekły po meczu w Legnicy. – Nie chcę niczego komentować, bo mogę sobie tylko narobić kłopotów

Autor wpisu: 13 maja 2017 10:27

Zagłębie przegrało w Legnicy z Miedzią 1:2, czym skomplikowało nieco swoją sytuację w walce o ekstraklasę (Miedź do tej gry o awans wróciła), w meczu pełnym kontrowersyjnych sytuacji – były kartki żółte, czerwone, niewykorzystane sytuacje, niezgwizdane faule, albo niesłusznie gwizdane – generalnie działo się. Również po spotkaniu.

– Nie mam państwu nic do powiedzenia – rzucił w kierunku dziennikarzy wściekły na pomeczowej konferencji trener Zagłębia Dariusz Banasik. – Widzieliście, co się działo. Widzieliście, jaki był mecz. Nie chcę nic mówić, bo jestem zdenerwowany i mogę powiedzieć za dużo. To wszystko.

Dziennikarze jednak nie odpuszczali. A to dopytywali o rękę w polu karnym przy tym, jak Pribula wychodził sam na sam, a to o kartki…
– Sytuacji kontrowersyjnych było mnóstwo. Począwszy od żółtych kartek, czerwonych. Nie chcę niczego komentować, bo za wiele rzeczy bym powiedział, a liga wciąż trwa i nie chcę sobie narobić kłopotów. Nie byliśmy w stanie tutaj nic zrobić. I tyle – dodał Banasik.

Te „kłopoty”, których trener nie chce sobie narobić, to oczywiście aluzja do sędziowania i tego, by w decydujących momentach nie mieć pod górkę. No i przy okazji nie płacić kary i nie wylądować na kolejne dwa spotkania na trybunach. Przerobiło to w tym sezonie kilku innych pierwszoligowych trenerów, więc Banasik przypuszczalnie słusznie robi. Nie zmienia to faktu, że po meczu w Legnicy w ekipie z Sosnowca panuje pełne przekonanie, że Zagłębie zostało w tym meczu – nie owijając w bawełnę – skręcone.
Z boiska, już w 38. minucie wyleciał Sebastian Milewski po tym, jak zobaczył drugą żółtą kartkę. Akurat za faul taktyczny. Pierwsza była za utrudnianie wykonania stałego fragmentu. W dziesiątkę przez prawie godzinę z tak dobrze poukładanym zespołem, jakim jest Miedź, szanse radykalnie topnieją.
– To młody chłopak. Siedzi teraz w szatni i płacze. I co ja mam mu powiedzieć? Jak ja mam tych młodych chłopaków uczyć grać w piłkę, skoro już po drugim faulu w trakcie meczu wylatuje z boiska? To piłka, sport kontaktowy, walka. Daje się takiemu chłopakowi ostrzeżenie. A jak już się tak surowo traktuje, to w obie strony. Konrad Michalak wychodzi na czystą pozycję, rywal wyskakuje do niego i łapie piłkę jak w koszykówce. I co? Tylko żółta kartka, gdzie wychodzimy sam na sam? Szkoda mówić…

Zagłębie przegrało, komplikując sobie nieco sprawę walki o awans. Do tej walki wróciła za to Miedź. Nikt w Legnicy nie ukrywał, że spotkanie z Zagłębiem będzie tak naprawdę ostatnią szansą na to, by z tej rywalizacji nie odpaść.
– Ciężar gatunkowy był dla nas bardzo duży. Gratulacje dla moich chłopaków, bo odnieśli zasłużone zwycięstwo – tym razem Ryszard Tarasiewicz o pracy sędziego nie miał nic do powiedzenia…
Nie zmienia to faktu, że Miedź rozegrała bardzo dobre spotkanie i zasłużenie może liczyć na to, że pozostanie w grze o ekstraklasę do ostatniej kolejki.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli