BANASIK po sparingu Zagłębia: „Wyglądaliśmy… średnio. A Sanogo na razie myślami gdzie indziej”

Autor wpisu: 21 stycznia 2017 16:13

Pierwsze koty za płoty – Dariusz Banasik ma za sobą premierowy mecz w roli trenera Zagłębia Sosnowiec. Na razie towarzyski, ale porażka 0:1 z Polonią Bytom na pewno da jemu i piłkarzom trochę do myślenia.

FUTBOLFEJS.PL: Taki ostry trening zafundował pan zawodnikom na dzień dobry, że nie dali rady nawet zremisować z drugoligowcem?
DARIUSZ BANASIK: Cóż, faktycznie wyglądaliśmy… średnio.

Grunt to szczerość.
No nie ma co ukrywać. Ale z drugiej strony to pierwszy zimowy sparing, w dodatku po bardzo ciężkich treningach. Patrzymy na razie na to wszystko nie pod kątem meczu, ale pod kątem tego, żeby odpowiednio wykonać pracę, jaką sobie założyliśmy.  Po drugie dałem wszystkim pograć. Na boisko wybiegło dużo młodych chłopaków z akademii, wystawiłem dwa wyrównane składy i… Polonia była lepiej dysponowana, to fakt. Gdzieś tam nam zawsze kilku centymetrów albo kilku sekund brakowało.

Taktycznie będzie pan zmieniał Zagłębie w porównaniu z tym, jak grało jesienią w lidze?
To się jeszcze okaże po tym, jak wyciągnę wnioski na podstawie zimowych sparingów. Na razie na spokojnie przeanalizujemy to spotkanie z Polonią. Ale wydaje mi się, że trochę jednak będę zmieniał. Szczególnie jeśli chodzi o fazę bronienia. Na razie jeszcze na szczegóły za wcześnie.

Ten testowany obrońca to jakaś wielka tajemnica, że nigdzie nie ma jego nazwiska?
Szczerze? Nie pamiętam nawet jego nazwiska. To Francuz, który dopiero dzień przed sparingiem z Polonią się u nas pojawił.

Taka perełka jak Sanogo?
Ha! Chciałbym. Mam taką nadzieję. Zostanie z nami jeszcze przynajmniej tydzień i w tym czasie podejmę decyzję, czy warto wiązać się z nim na dłużej, czy będzie w stanie pomóc Zagłębiu wiosną w walce o ekstraklasę.

Sanogo wrócił z Warszawy i widzę, że grał. Myślami był na boisku, czy jeszcze przy podpisywaniu kontraktu z Legią?
Wrócił cały i zdrowy, ale późną nocą, więc za wiele nie wypoczął. Zastanawiałem się, czy jest sens, by grał. Wpuściłem go na połówkę, miał nawet dobrą sytuację, mógł strzelić gola, ale myślę, że jego głowa była jeszcze gdzie indziej. Za chwilę pewnie już ochłonie, emocje związane z kontraktem opadną i wróci do normalnej pracy z drużyną.

Michał Fidziukiewicz jest już gotowy do gry?
Trenuje z nami normalnie, bierze udział we wszystkich ćwiczeniach i gierkach wewnętrznych, ale na sparingi jeszcze dla niego za wcześnie.

Ale wiosną w lidze będzie mógł grać?
Liczę na to, że tak. Lekko kontuzjowany jest Markowski i on dziś nie grał, chory jest Budek – też nie grał…

A Robert Bartczak?
Ma jeszcze problemy z barkiem. Na kolejny sparing będzie gotowy, ale woleliśmy jeszcze teraz go nie wpuszczać. Tym bardziej że chciałem w tym sparingu poznać przede wszystkim tych wszystkich młodych chłopaków i przekonać się, kto z nich ewentualnie wiosną przyda nam się w lidze.

Dużych zmian kadrowych raczej nie należy się zimą spodziewać w Zagłębiu?
Nie. Jeśli już to tylko jakieś kosmetyczne.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Tutaj bramka ze spotkania Zagłębia z Polonią:

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli