Banasik dziękuje władzom klubu. To znaczy, że atmosfera oczyszczona i Zagłębie wraca do walki o awans? Oby!

Autor wpisu: 9 kwietnia 2017 15:54

Wiele się w poprzednim tygodniu działo w naszym klubie i prawdę mówiąc, nie wiedzieliśmy, jaka będzie reakcja zespołu na to wszystko. Była taka, jaka być powinna. A ja ze swojej strony chciałem podziękować zawodnikom i władzom klubu za spokój – to Dariusz Banasik po meczu w Kluczborku. Już bardziej wprost nie mógł wyrazić tego, co tak naprawdę miało miejsce ostatnio w szatni Zagłębia.

Krótko mówiąc, trudno po tych słowach się nie domyślić, że pojawiło się niebezpieczeństwo, iż dojdzie do powtórki z rozrywki z końcówki jesieni, kiedy to niektórym piłkarzom pomyliły się role i zaczęli zwalniać szkoleniowca (wtedy Piotr Mandrysza). Tym razem próbę sił kolejny trener Zagłębia przetrzymał, pewnie przy wsparciu prezesa, o czym jego poprzednik mógł jedynie pomarzyć. Tak czy inaczej po porażce u siebie ze Zniczem 0:3 wiadomo było, że musi dojść do przesilenia, bo inaczej wszystko trafi szlag. A przecież wciąż jest szansa – i to spora – powalczyć o awans, więc szkoda byłoby tym bardziej. Jedyna przeszkoda to hamulcowi, których jak najszybciej trzeba się było pozbyć. Pytanie, czy Sebastian Dudek i Krzysztof Markowski, z którymi w poniedziałek rozwiązano kontrakty, faktycznie tymi hamulcowymi byli. Obaj z tzw. starszyzny drużyny, obaj to ludzie, którzy w Zagłębiu do powiedzenia mieli bardzo dużo. Widać jednak, że ktoś uznał, że jednak za dużo.

Dudek zwalniał, Dudek został zwolniony, czyli znów zatrzęsło się w Sosnowcu

Jeśli sobotni mecz w Kluczborku miał dać odpowiedź na pytanie o tych hamulcowych, no to dał. I to chyba jednoznaczną. Niby to tylko Kluczbork, ostatni zespół w tabeli, praktycznie już drugoligowy, ale u siebie ostatnio pokonał Górnika, a i Pogoń ledwo tu zremisowała. Zresztą biorąc pod uwagę też lanie, jakie Zagłębiu sprawił Znicz, no to lekceważyć tej drużyny absolutnie nie można było. Zagłębie przeleciało się jednak przez ten Kluczbork jak tornado. 4:0 już po pierwszej połowie w zasadzie zamknęło temat. Jeśli tak ma to wyglądać już do końca sezonu, to fani z Sosnowca powinni tym ruchom personalnym tylko przyklasnąć. Banasik dostał czystą kartę i sygnał, że śmiało po swojemu może to Zagłębie układać, a jeśli któryś z piłkarzy wtrąci mu się w robotę, to podzieli los kolegów.

Czy na dłuższą metę będzie to rozwiązanie skuteczne? Prawdopodobnie przekonamy się o tym już w nadchodzącym tygodniu, kiedy drużyna Banasika zmierzy się ze spadkowiczami wciąż goniącymi czołówkę i marzącymi o włączeniu się do walki o awans.  W środę zaległy mecz w Zabrzu z Górnikiem, w sobotę u siebie z Podbeskidziem. Dla Zagłębia faktycznie będzie to wielki tydzień, więc to czyszczenie atmosfery odbyło się chyba w samą porę.

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Zagłębie Sosnowiec

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli