Adamek z urazem, Kozak jak… Rybus – Wigry wygrywają w Mariampolu

Autor wpisu: 29 stycznia 2017 10:53

Tym razem już nie było najmniejszych wątpliwości, kto jest lepszy. Szczególnie w pierwszej połowie, w której mogliśmy pokusić się o jeszcze więcej bramek – mówi nam Dominik Nowak. Jego Wigry pokonały na wyjeździe 2:0 Suduvę Mariampol – trzecią drużyną litewskiej ekstraklasy.

To był drugi sparing pierwszoligowca tej zimy. Tydzień wcześniej Wigry minimalnie uległy mistrzowi Litwy Żalgirisowi Wilno 0:1, choć nawet przez moment nie były zespołem słabszym. – Teraz było jeszcze lepiej. Szczególnie jestem bardzo zadowolony z pierwszej połowy. Cieszy przede wszystkim, że nie straciliśmy gola. Nad tym ostatnio dużo pracujemy. Ale cieszy również to, że stwarzamy bardzo dużo sytuacji podbramkowych i potrafimy niemal przez cały mecz narzucać swoje tempo, swoje warunki i dominować nad rywalem. W tym meczu rzeczywiście tak to wyglądało – opowiada trener Wigier.

Na boisku nie pojawił się Kamil Adamek. Najlepszy strzelec drużyny (jesienią 8 bramek w lidze) narzeka na drobny uraz. – Naciągnął przywodziciela, niedługo powinien wrócić do pełnej sprawności. Nie zagrali też Kuku, Maciek Wichtowski i Rafał Remisz, bo oni również narzekają na podobne urazy. Nie jest to nic na tyle poważnego, by eliminowało ich z treningów i gry, ale nie chcieliśmy ryzykować. Jeszcze trochę ciężkiej pracy przed nami – mówi Nowak.

Na nowej pozycji, konkretnie lewej obronie, zagrał Miłosz Kozak. – Śmiejemy się, że z Kozakiem jak z Rybusem. Z lewej pomocy powędrował do tyłu i muszę powiedzieć, że jak na pierwszy raz, całkiem dobrze sobie radził. Może nie będzie to jego nominalna pozycja, ale już wiem, że w razie czego bez problemu będzie mógł występować również na boku obrony. Chciałem sprawdzić, czy Miłosz mógłby być alternatywą, takim zabezpieczeniem na lewej obronie, tym bardziej że Adu Kwame jest po chorobie, kilka dni nie trenował – tłumaczy szkoleniowiec.

Wigry tracą innego bocznego obrońcę – na testach medycznych w Wiśle Kraków przebywa Jakub Bartkowski (rozmowa z nim TUTAJ). – Żal tracić tak dobrego piłkarza, tym bardziej że Kuba to był zawodnik zawsze świecący przykładem. Ale nie można mieć do niego absolutnie żadnych pretensji. Dostał propozycję z ekstraklasy, jest już w takim wieku, że chce spróbować, więc ma do tego prawo. Czy sobie poradzi? Mówiłem mu, że musi zdawać sobie sprawę, że przychodzi do Wisły w bardzo trudnym dla siebie momencie. Kiedy zespół za kilka dni wraca ze zgrupowania, dwa tygodnie przed startem ligi, zostanie mu tylko jeden sparing, by przekonać sztab szkoleniowy. Bardzo trudno będzie mu więc od początku wskoczyć do pierwszego składu, szybko wkomponować się do drużyny, niemniej chce próbować, niech próbuje. Wisła faktycznie ma problem z prawą obroną, więc można liczyć na to, że jeśli nie od początku, to w trakcie rundy Kuba przekona tam do siebie trenera, kolegów z drużyny i kibiców. Ma atuty, by zafunkcjonować w ekstraklasie – mówi Nowak. I dodaje, że Wigry szukają w takim razie piłkarza na miejsce Bartkowskiego.

Z zespołem nie trenuje już młody bramkarz Jagiellonii Białystok Krzysztof Karpieszuk, testowany w poprzednim sparingu z Żalgirisem. Temat pozyskania go przez Wigry upadł. Nie upadł za to inny temat – bramkarza Lechii Gdańsk Damiana Podleśnego. Według Nowaka, sprawa ma się rozstrzygnąć w najbliższych dwóch, trzech dniach.

Poniżej skrót meczu Suduva Mariampol – Wigry Suwałki:

sklep vitasport.pl
forBET

Inne artykuły o: I Liga | Wigry Suwałki

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli