2. KOLEJKA: Szpieg w Odrze, ojcowska ręka Mandrysza, odbudowany Embalo, Fornalak szczerze o dawaniu dupy

Autor wpisu: 7 sierpnia 2017 00:28

Hit kolejki miał być w Legnicy i był. Świetny mecz Miedzi z GieKSą rozstrzygnął się w 96. minucie. Jeszcze atrakcyjniejsze spotkanie rozegrały Puszcza z Rakowem. Wciąż zadziwia Odra, natomiast jakaś kompletna niemoc dotknęła Górali, o czym nie omieszkał poinformować trener Dariusz Fornalak, mówiąc wprost: „Daliśmy dupy”.

Zaczynamy jednak od Odry, która wciąż jest przecież liderem (do spółki z Drutexem-Bytovią). – To był bardzo trudny mecz. Nie ma przypadku w tym, że Pogoń wygrała tydzień wcześniej w Katowicach. Ulżyło nam, gdy sędzia zagwizdał, bo końcówka należała ewidentnie do gospodarzy. Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa, ale pamiętajcie, że jesteśmy cały czas na etapie zdobywania doświadczenia na poziomie pierwszoligowym – mówił po meczu w Siedlcach trener Mirosław Smyła.

Odra poszła za ciosem. Po wygranej u siebie z Łęczną tydzień temu (3:0), tym razem dokonała sztuki chyba jeszcze trudniejszej – pokonała na wyjeździe Pogoń (2:1). W Siedlcach wygrywa się bardzo trudno, no ale beniaminek miał w swoich szeregach skutecznego „szpiega”, który warsztat trenera Adama Łopatki ma doskonale rozpracowany. To Daniel Wojtasz – jego były asystent. Dużo nie brakowało, by też trafił do Siedlec, ale wolał być bliżej domu i znalazł robotę u boku Smyły.
Już w pierwszy meczu widać było rękę Daniela. Z tym duetem Odra będzie groźna dla każdego – mówił nam Łopatko.
Cóż, jeśli na razie – jak przyznaje Smyła – jego zespół jest dopiero na etapie zdobywania doświadczenia na tym poziomie, a już jest liderem, to co będzie, kiedy to doświadczenie zdobędzie?
Odra zaliczyła prawdziwe wejście smoka. Zobaczymy, czy za trzecim razem pójdzie równie dobrze. Teraz do Opola przyjeżdża – jak to niektórzy mówią – pierwszoligowy hegemon, czyli Miedź. Ale wcześniej w Odrze wypatrywać będą Daisuke Matsuiego (o jego transferze pisaliśmy TUTAJ)…

***
A propos Miedzi – ten „pierwszoligowy hegemon” na razie bez zwycięstwa. Dwa remisy, w dodatku ten drugi, u siebie z Katowicami, wywalczony w… 96. minucie. Rzutem na taśmę, po… rzucie karnym wywalczonym przez Łukasza Gargułę i wykorzystanym przez Jakub Vojtuša. Wcześniej Miedź miała mnóstwo sytuacji, ale – podobnie jak tydzień wcześniej z Rakowem – kompletnie nic nie chciało wpaść.
Jestem rozczarowany wynikiem, ale zadowolony z tego, jak nasz zespół narzucił dziś rywalom swój styl gry, bo nad tym dużo pracujemy. Już przed przerwą powinniśmy wykorzystać stworzone sytuacje i rozstrzygnąć losy meczu. Ale zostaliśmy nagrodzeni za grę do końca, bo porażka byłaby bardzo niesprawiedliwa, choć piłka czasem taka bywa – przyznał Dominik Nowak.
W zupełnie innym nastroju kończył spotkanie Piotr Mandrysz: – Remis traktuję jak porażkę, bo jak się prowadzi do 96. minuty i traci gola, to boli. Graliśmy dziś zbyt nerwowo, mieliśmy problem z wymianą choćby kilku podań, nie potrafiliśmy wybić Miedzi z rytmu. Czemu tak graliśmy? Widocznie nie mamy takich umiejętności, by zdominować Miedź.

***
Ale są dla Mandrysza dwie dobre wiadomości:
Pierwsza – gola strzelił jego syn Paweł, a przecież tydzień temu wywalczył karnego. Paweł u boku żadnego innego trenera nie był tak skuteczny. Nie ma to jak ojcowska ręka…
Druga – kibice tym razem nie przyszli z nieprzyjemną wizytą. Wręcz przeciwnie – oklaskami podziękowali za walkę:

***

W Legnicy miał być hit kolejki i mecz nie zawiódł, ale nie mniejsze emocje i dużo lepsze – pod kątem atrakcyjności – spotkanie odbyło się w Niepołomicach, gdzie jak do kaczek strzelali do siebie beniaminkowie (szczególnie w pierwszej połowie – pięć goli padło w dwadzieścia kilka minut). Puszcza minimalnie uległa Rakowowi 2:3, a bohaterem Jose Embalo, strzelec dwóch goli.
My o Embalo słyszeliśmy już sporo pochwał, zanim jeszcze wybiegł na boisko – chłopaka chwalił m.in. Marek Papszun, trener Rakowa, ale jednocześnie przyznawał, że Portugalczyk ma sporo zaległości fizycznych. – Przy nas się odbuduje – mówił. No i widać, że się odbudował.

***
Jeśli się nie potrafi wygrać meczu, to trzeba go zremisować i uważam, że stać nas było na to, by wywieźć punkt z bardzo trudnego terenu. Widać, że GKS to jest inny zespół i jakość tych doświadczonych piłkarzy robi bardzo dużo – mówił po porażce w Tychach trener Stali Zbigniew Smółka. Porażce tym boleśniejszej, że Stal na nią nie zasłużyła. No, ale wystarczył moment nieuwagi w 88. minucie i stało się.
Tychy – „kolejny pierwszoligowy hegemon” – ma na koncie komplet punktów. Jurij Szatałow mówi, że ta drużyna to jak nowy model samochodu – musi się jeszcze dotrzeć. Na razie widać, że docieranie idzie w dobrą stronę.

***
Zupełnie inaczej niż w Sosnowcu. Tam docieranie na razie przyniosło punktów zero. Z Olimpią u siebie 0:1, z Łęczną na wyjeździe 1:2 – początek taki, że za chwilę będą się w tym Sosnowcu zastanawiać, czy dobrze zrobili, że latem nie zmienili trenera. Dariusz Banasik bierze porażki na klatę, chwali piłkarzy za walkę, ale jednocześnie przyznaje, że zespół musi zacząć grać inaczej, zmienić sposób, bo ten dotychczasowy to – mówiąc obrazowo – o kant d… potłuc.
Na razie w Zagłębiu nic nie działa, jak powinno. Banasik latem miał taki komfort, jaki wielu pierwszoligowych trenerów mogło mu tylko pozazdrościć. A już na pewno Tomasz Kafarski, który dopiero poznaje i skleja rozsypane puzzle w Łęcznej. Dostał robotę w połowie przygotowań, a piłkarzy dobierano mu w ostatnich dniach przed ligą. Dwa gole Zagłębiu wbił 19-letni wychowanek Patryk Szysz, dla którego był to dopiero drugi mecz w karierze na centralnym szczeblu rozgrywek seniorskich (poprzedni sezon w trzecioligowym Motorze).
Zobaczycie, jeszcze niejednego ten nowy Górnik zaskoczy na plus – mówił nam niedawno Kafarski. Nas już zaskoczył.

***
– Kolokwialnie mówiąc, daliśmy dupy. Zabrakło nam determinacji, agresji. Myśleliśmy, że ten mecz sam się wygra, lecz tak nie było. Do tego doszło irracjonalne zachowanie zawodników, które nie da się w żaden sposób wytłumaczyć – to zaskoczony i jednocześnie rozgoryczony porażką u siebie z Bytovią Dariusz Fornalak. On, pod nieobecność będącego na zwolnieniu lekarskim Jana Kociana, odpowiada za zespół Podbeskidzia, ale podobno już niedługo. Śląskie media informują, że Słowak wystąpił do klubu o rozwiązanie kontraktu, a działacze już szukają jego następcy. Najpoważniejszym kandydatem podobno Ryszard Tarasiewicz.
Ktokolwiek to nie będzie, będzie musiał wziąć to całe bielskie towarzystwo za twarz, bo Górale znów przestali przypominać zespół. A przecież miała być w tym sezonie skuteczna walka o ekstraklasę.

***
Odżyli za to w Chojnicach. Wtopę z pierwszej kolejki w Niepołomicach powetowali sobie na Stomilu. I wiecie co? Była to pierwsza wygrana Chojniczanki w lidze – uwaga – w tym roku! To niepojęte, ale takie są fakty. Stadion w Chojnicach został odczarowany w głównej mierze dzięki temu panu:

***
Choć jest to druga porażka z rzędu, nie wolno się samobiczować – stwierdził trener Stomilu Tomasz Asensky.
Drugą porażkę poniosły też Wigry oraz Ruch.
Szkoleniowiec Wigier Artur Skowronek po meczu z Olimpią: – Nasza młoda drużyna na pewno potrzebuje zwycięstwa, ale widocznie musi na nie jeszcze trochę poczekać. Przed nami trudniejszy moment, ale chłopcy nie mogą się podłamać i zwątpić w pracę wykonywaną na co dzień. Wszystko przed nimi i wierzę, że bardzo dużo dobrego.
Trener Ruchu Krzysztof Warzycha po spotkaniu z Chrobrym: – Znowu po niezłej grze nie ma żadnego punktu. Powiedziałem zawodnikom, że dorosła piłka tak wygląda. Moment nieuwagi marnuje wysiłek całego zespołu. Trzeba podnieść głowy do góry Za trzy dni mecz pucharowy, potem następny mecz ligowy.

Jak widać, wszyscy „śpiewają” z tego samego klucza. Cóż, innego wyjścia nie ma. Ja to mówił w poprzednim sezonie Rafał Leszczyński z Podbeskidzia: „To jest pierwsza liga, styl życia. Tu trzeba zapieprzać na dupie”… I tego się trzymajmy.

Wyniki 2. kolejki:
Ruch Chorzów – Chrobry Głogów 0:1
Kaczmarek 83′
Górnik Łęczna – Zagłębie Sosnowiec 2:1
Szysz 56′ (karny) i 67′ – Nowak 85′ (karny)
Chojniczanka – Stomil Olsztyn 3:0
Drozdowicz 34′ i 73′, Bąk 78′
Pogoń Siedlce – Odra Opole 1:2
Wichtowski 90′ – Wodecki 31′, Bodzioch 52′
Miedź Legnica – GKS Katowice 1:1
Vojtuš 90′ (karny) – Mandrysz 48′
Olimpia Grudziądz – Wigry Suwałki 2:0
Salmikivi 16′, Goropevšek 21′
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Drutex-Bytovia 0:2
Stasiak 64′, Duda 90′
GKS Tychy – Stal Mielec 1:0
Błanik 88′
Puszcza Niepołomice – Raków Częstochowa 3:2
Domański 23′ i 36′ (karny) – Niewulis 12′, Embalo 28′ i 33′

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli