10. KOLEJKA: Błysk Kościelnego, Szatałow szuka recepty, Niciński prorokuje, Grodzicki kiksuje, a w Legnicy wygrał antyfutbol

Autor wpisu: 25 września 2017 10:34

Konia z rzędem temu, kto przed sezonem przewidywał, że po dziesięciu kolejkach liderem będzie Odra Opole – ta sama, która przed startem rozgrywek zebrała baty w Pucharze Polski od trzecioligowego Świtu (0:5), a na miejscach spadkowych znajdą się Zagłębie i GieKSa. No, ale jak to mówią – nie ma przypadków, są tylko znaki. No to u nas o tych znakach i nie tylko, czyli tradycyjnie najlepsze podsumowanie tego, co wydarzyło się w weekend na zapleczu ekstraklasy.

ZASKOCZENIE KOLEJKI
Zagłębie i GieKSa na miejscach spadkowych. W Sosnowcu i Katowicach ten sezon pomału chyba już zaczynają spisywać na straty. Zagłębie po raz kolejny popełnia ten sam błąd – zmienia trenera nie wtedy, kiedy powinno. Nic nie mamy do Dariusza Dudka, ale przewidywaliśmy, że wymiana szkoleniowca już po czwartej kolejce, w dodatku na takiego, który zespołu nie zna, nie budował go (czytaj: nie sprowadzał piłkarzy pod swoją koncepcję), nie przygotowywał do sezonu i który w dodatku dopiero zapoznaje się z pierwszą ligą, nie może się dobrze skończyć. Zagłębiu nie pomaga nawet powrót Vamary Sanogo. W tym sezonie już sześć przegranych. Koszmar.
Na zmianę trenera na razie nie zdecydowali się w Katowicach – w myśl zasady, że z bagna zespół niech wyciąga ten, który go tam wciągnął. Idzie to Mandryszowi na razie jak krew z nosa, choć przyznać trzeba, że w meczu z Chrobrym GieKSa wreszcie pokazała, że to zespół, który w piłkę grać potrafi – najlepszy mecz w tym sezonie u siebie. Tyle że znów bez zwycięstwa. No, ale jak się gra tylko dobre połówki – raz pierwszą (jak z Chrobrym), raz drugą (jak ze Stalą), to tak jest. Kiedy zespół Mandrysza zagra wreszcie dobrze cały mecz, to i zwycięstwa przyjdą. Pytanie – kiedy to się stanie?

PROROK KOLEJKI
Grzegorz Niciński przewiduje, że niebawem. Trener Chrobrego zabawił się w proroka i obwieścił, że GieKSa lada moment zacznie wygrywać. – Piotrek kiedyś się przełamie. Dziś był tego bardzo blisko. W następnym meczu zdobędzie trzy punkty – stwierdził. No to już wiemy. Dla porządku dodajmy, że ten następny mecz to w sobotę w Bytowie.

CYTAT KOLEJKI
Wygrał antyfutbol – rzucił po meczu Miedzi z Podbeskidziem trener Dominik Nowak. – Autobus w polu karnym, murowanie bramki, kontra i strzał życia. My stwarzamy sytuacje, obijamy poprzeczki i nic nie chce wpaść…
Rozczarowanie w Legnicy pewnie spore, bo po bardzo dobrym wejściu w sezon Miedź złapała zadyszkę i przegrała drugi mecz z rzędu. Nieśmiało tylko przypominamy, że w ubiegłym sezonie Nowak w Wigrach zaliczył jesienią serię 10 spotkań bez wygranej, więc jakby co, to jeszcze „tylko” osiem. Ale tego trenerowi ani jego nowej drużynie, rzecz jasna, nie życzymy.
Tak czy inaczej autobus ustawili nie tylko Górale w Legnicy, ale też piłkarze Olimpii w Chojnicach – na to przynajmniej narzekała Chojniczanka (po raz pierwszy stracił punkty u siebie), no i Odra w meczu u siebie ze Stalą. Ta na tyle skutecznie, że ten autobus dowiózł ją na miejsce lidera. – Nie zasłużyliśmy na porażkę – żalił się po meczu w Opolu trener Zbigniew Smółka. Cóż, Odra nie zasłużyła na zwycięstwo, a je ma. I to się nazywa mieć szczęście. Przypadek? Łut szczęścia jest składową sukcesu i bardzo go sobie cenimy – stwierdził Mirosław Smyła.

TWARDZIEL KOLEJKI
Vaclav Cverna – obrońca Odry zacisnął zęby i dograł do końca, choć z tego, co mówił po meczu Smyła, nie musiał. – W drugiej połowie grał z rozciętą stopą, nadającą się do szycia. To tylko świadczy o tym, że poświęcił wszystko, co w tym momencie dla drużyny mógł i za to mu dziękuję.

ANTYBOHATER KOLEJKI
Rafał Grodzicki do Mielca trafił po to, by swoim doświadczeniem wspierać tamtejszą młodzież, no i by przede wszystkim być ostają defensywy. Na razie jednak Grodzicki funduje rywalom gole. Tydzień temu w meczu z GieKSą nie trafił czysto w piłkę i zaliczył klopsa, po którym gościem zdobyli kontaktowa bramkę, a wszystkim w Mielcu skoczyło na ostatnich kilka minut ciśnienie. Wtedy jeszcze punktów Stal nie straciła, ale co się odwlecze… Teraz spóźniony wślizg Grodzickiego dał Odrze karnego i w efekcie trzy punkty. Może czas na jakiś odpoczynek, co?

BŁYSK KOLEJKI
Kamil Kościelny – w 81. minucie obrońca Wigier pojawił się na boisku w Sosnowcu, a minutę później cieszył się ze zdobycia swojej premierowej w barwach suwalskiego pierwszoligowca bramki, no i co ważniejszej – zwycięskiej. Krótko mówiąc, Kościelny zaliczył wejście smoka. – Pierwszy gol dla Wigier świetnie smakuje. W bardzo ciężkim meczu, zdobycie zwycięskiej bramki w końcówce spotkania dało nam ogromną radość. Wchodziłem na pozycję bardziej defensywną, jednak wyprowadziliśmy wzorową kontrę, znalazłem się w dobrym miejscu i pozostało mi ją wykończyć – przyznał po spotkaniu piłkarz, który latem trafił do Suwałk z Radomiaka.

MOTYWATOR KOLEJKI
Janusz Paterman. Najpierw prezes Ruchu „nastraszył” swoich piłkarzy, mówiąc, że nie wiadomo, czy zespół dokończy rozgrywki (w Chorzowie poszła fama, że już w listopadzie Niebiescy mogą wycofać się z rozgrywek), by potem rzucić, że to tylko było zdanie wyrwane z kontekstu, a „piłkarze nie mają się czego obawiać”. Podziałało, bo Ruch przywiózł wreszcie pierwsze zwycięstwo do Chorzowa, pierwsze pod wodzą Juana Ramona Rochy, no i wreszcie w końcówce spotkania punktów nie zgubił, tylko je zyskał. To co? Światełko w tunelu?

METAMORFOZA KOLEJKI
Raków Częstochowa. Beniaminek wygrał wreszcie coś u siebie i odczarował swój stadion. To ważne, ale jeszcze ważniejsze jest to, że zespół Marka Papszuna nabrał w końcu wiatru w żagle. Zwycięstwa w poprzedniej kolejce z Chrobrym i teraz z Drutexem-Bytovią absolutnie nie były dziełem przypadku. Tak samo jak to, że w obu tych spotkaniach piłkarze Rakowa strzelili po trzy gole. – Długo nie mogliśmy tutaj wygrać, a bardzo chcieliśmy i to nam się wreszcie udało. Mam nadzieję, że teraz zejdzie z nas ciśnienie – stwierdził Papszun. A my liczymy, że ciśnienie zejdzie też z tych, którzy po pierwszych kolejkach przebąkiwali, że pierwsza liga to dla niego za wysokie progi.

WYGRANA KOLEJKI
1:0 Górnika z Tychami. 
Nie było to co prawda jakieś przełomowe wydarzenie, choć robota, jaką wykonał dotychczas w Łęcznej Tomasz Kafarski, przynosi bardzo dobre rezultaty, natomiast wygrana ta przypadła w miłym dla Górnika momencie – w 38. rocznicę powstania klubu.
A jeśli chodzi o rywali, to tam Jurij Szatałow wciąż poszukuje: – W tym sezonie Tychy to dwa różne zespoły. Zupełnie inaczej gramy u siebie, a inaczej na wyjazdach. Mniej odważnie, mniej zdecydowanie. Szukamy recepty, żeby to zmienić. Na razie nam się nie udało…

Wyniki 10. kolejki:
GKS Katowice – Chrobry Głogów 2:2
Yunis 24′, Kalinkowski 42′ – Stolc 56′, Machaj 67′ (karny)
Odra Opole – Stal Mielec 1:0
Skrzypczak 71′ (karny)
Górnik Łęczna – GKS Tychy 1:0
Jarecki 46′
Raków Częstochowa – Drutex-Bytovia 3:1
Papikjan 43′, Figiel 70′ (karny), Mondek 81′ – Hebel 84′
Puszcza Niepołomice – Stomil Olsztyn 3:1
Czarny 51′, Stefanik 62′, Domański 88′ – Lech 27′ (karny)
Chojniczanka – Olimpia Grudziądz 0:0
Zagłębie Sosnowiec – Wigry Suwałki 0:1
Kościelny 82′
Miedź Legnica – Podbeskidzie Bielsko-Biała 0:2
Sobczak 12′, Sierpina 78′
Pogoń Siedlce – Ruch Chorzów 1:3
Ratajczak 84′ – Balicki 57′, Nowak 88′, Walski 90′

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli