1.LIGA, 16. KOLEJKA: Kontrowersja w Chojnicach, koń trojański w Stali, riposta Rakowa, wygłup Kędziory i jaja w Stomilu

Autor wpisu: 6 listopada 2017 09:38

Za chwilę półmetek rozgrywek i już widać, że ci, którzy przewidywali, że w tym sezonie pierwsza liga będzie jeszcze bardziej wyrównana niż przed rokiem, mieli rację. Ciasnota w tabeli taka, że oddzielić tych, którzy będą walczyli o awans, od których, którzy bronić się będą przed spadkiem, nie sposób. Po 16. kolejce znów trochę się poprzewracało w tabeli, choć akurat czołówka pozostała bez zmian.

WYDARZENIE KOLEJKI:
Miał być nim mecz lidera z wiceliderem. Jak to się mówi, momenty były, ale nic konkretnego z nich nie wynikało – poza golem na początku spotkania dla Chojniczanki, którego sędzia nie uznał. – Kieruzel mówi, że nie był na spalonym przy tej akcji z 2. minuty, chciałbym to zobaczyć na wideo. Wynik nie do końca nas satysfakcjonuje, bo u siebie chcieliśmy wygrać. Dlaczego od września nie strzelamy goli w meczach u siebie? Też chciałbym znać odpowiedź na to pytanie – mówił po meczu trener gospodarzy Krzysztof Brede.
Jak spotyka się lider z wiceliderem, to kibice oczekują bramek i emocji. Ale to był mecz walki. Oba zespoły bardzo uważnie grały w defensywie, by nie stracić gola, bo pewnie rozstrzygnąłby on losy meczu. Uważam, że w przekroju meczu wynik jest zasłużony. Uczulałem swój zespół, że Chojniczanka jest bardzo groźna przy stałych fragmentach i cieszę się, że dziś się przy tych stałych fragmentach wybroniliśmy. Szanujemy ten punkt – stwierdził z kolei trener Miedzi Dominik Nowak.
Tak więc na samej górze tabeli na razie bez zmian.

RIPOSTA KOLEJKI:
Odpowiedź Rakowa na wycofanie się miasta z umowy z klubem. Tą odpowiedzią było zwycięstwo nad Górnikiem po kapitalnym finiszu – najpierw w pierwszej połowie (Karol Mondek w 45. minucie), potem w w drugiej (Paweł Piceluk w 87. minucie i Andrzej Niewulis w 90.). Zespół Marka Papszuna po raz kolejny udowodnił, że zasługuje na to, by traktować go poważnie. – Gratuluję drużynie, że w trudnym momencie dla nas potrafiła ten mecz wygrać – rzucił po spotkaniu Papszun.
Dzień przed meczem do klubu wpłynęło pismo od władz Częstochowy, informujące, że miasto wycofuje się z umowy „Promocja miasta poprzez sport – promocja poprzez piłkę nożną”. Powodem (albo pretekstem – jak kto woli) miało być zachowanie kibiców Rakowa podczas wyjazdowego meczu z Ruchem. Klub nie dostanie więc 500 tys. zł od miasta, ale – co niestety istotniejsze – chyba znów prysły marzenia tych, którzy liczyli, że władze Częstochowy wreszcie zaczną wspierać Raków. Tym bardziej że zespół Papszuna udowadnia, iż wiosną będzie w stanie powalczyć o coś więcej niż tylko przyzwoite miejsce w pierwszej lidze.

CYTAT KOLEJKI:
Piłkarze Stomilu pokazali, że mają jaja – to trener Tomasz Asensky po meczu w Mielcu. Zadowolony, choć emocje długo nim jeszcze szarpały. Stomil wygrał wreszcie pierwszy mecz na wyjeździe w tym sezonie i – co więcej – zrobił to jak najbardziej zasłużenie. – Nasza szatnia eksplodowała radością, bo tak długo przyszło nam czekać na to pierwsze wyjazdowe zwycięstwo. Ten ciężar, balast czasami był tak duży, że nie mogliśmy go udźwignąć. Powiem tak: skłamałbym, gdybym powiedział, że nie cieszę się z tego zwycięstwa – dodał.

PECHOWIEC KOLEJKI:
Który to już raz Rafał Grodzicki? Może to przypadek, może facet ma zwyczajnie pecha, ale zdecydowanie za często robi w tej rundzie za… konia trojańskiego. A chyba nie po to ściągno go latem do Stali. Najpierw był kiks w meczu z GieKSą i gol kontaktowy plus nerwowa końcówka, co jeszcze pozostało bez konsekwencji punktowych. Potem faul w spotkaniu z Odrą, z czego zrobił się karny i porażka w Opolu. Następnie gol-widmo w spotkaniu z Zagłębiem, który poszedł na jego konto, no a teraz samobój ze Stomilem przy stanie 1:1. Coś z nim najwyraźniej jest nie tak. Może ktoś tam w Mielcu powinien odczynić urok…

BRAMKA KOLEJKI:
Žarko Udovičić trafił z wolnego, dzięki czemu Zagłębie wygrało z Ruchem. Serbowi pomógł przy tym golu bramkarz Ruchu Libor Hrdlička, nie zmienia to jednak faktu, że strzał był ładny, a gol piekielnie ważny. Zagłębie ma bardzo dobry bilans u siebie i tak sobie myślimy, że ten sezon wcale nie musi być dla Sosnowca stracony, bo strata do czołowych miejsc nie jest wcale taka duża. Problemem natomiast jest co innego – wyjazdowy bilans wstydu, który natychmiast trzeba zacząć poprawiać.
Mam nadzieję, że passa meczów bez porażki nadal będzie nam towarzyszyła. Chciałbym jednak wygrać wreszcie na wyjeździe, bo już od dawna tego nie było – mówi Dariusz Dudek. Dawno? W tym sezonie w ogóle. Zespół z Sosnowca jest jedyną drużyną pierwszej ligi, która nie wygrała jeszcze meczu poza domem. A gdyby choć w połowie punktował na wyjazdach tak, jak punktuje u siebie, byłby dziś w pierwszej trójce i nikt nie pamiętałby o katastrofalnej postawie na początku rundy.

KONCERT KOLEJKI:
Znakomity mecz – zdecydowanie najlepszy w tej rundzie – zagrały Wigry. Zespół Artura Skowronka najwyraźniej miał dość już spektakularnych pościgów i uznał, że czas na spektakularną ucieczkę. No i uciekł Góralom, a wynik 3:0 – to był dla Podbeskidzia najniższy wymiar kary.
Mieliśmy pełną kontrolę nad tym spotkaniem. Wiadomo, że uskrzydliła nas pierwsza bramka, o którą walczyliśmy w głowach już w szatni. Od niej chcieliśmy rozpocząć mecz i się udało – przyznał Skowronek. Ta pierwsza bramka faktycznie padła już w 1. minucie, za chwilę była kolejna, a potem… – Odebraliśmy wszystkie atuty rywalom, który jest bardzo silny w środku pola. Nie daliśmy się Podbeskidziu rozkręcić. Przejmowanie piłki, utrzymywanie się przy niej przerodziło się w bardzo fajne akcje w ofensywie. I z tego bardzo się cieszę. Wynik na pewno nas napędza, ale ważniejsze, że piłkarsko wyglądamy bardzo dobrze – dodał szkoleniowiec Wigier.
Trener rywali nie próbował zaprzeczać. – Pełna dominacja zespołu Wigier i zasłużone zwycięstwo. Byliśmy zespołem słabszym pod każdym względem – stwierdził Adam Nocoń.

KIT KOLEJKI:
Wojciech Kędziora chyba trochę się wygłupił:

Na miejscu Kędziory i pozostałych piłkarzy GieKSy mimo wszystko skoncentrowalibyśmy się na grze, a nie na udowadnianiu czegoś kibicom. Tym bardziej że przykład Górnika Zabrze sprzed roku pokazuje, że tutaj wszystko jest możliwe:

Co więcej, katowiczanie uzbierali teraz punkt więcej, niż rok temu zabrzanie po 16 kolejkach… Działa na wyobraźnię?

ROZCZAROWANIE KOLEJKI:
I chyba całej pierwszej części sezonu – czyli postawa Olimpii. Co się dzieje z bandą z Grudziądza? Wszystkiego byśmy się spodziewali, ale na pewno nie tego, że zespół Jacka Paszulewicza na kolejkę przed półmetkiem sezonu wyląduje w strefie spadkowej. Niby jakiegoś wielkiego dramatu nie ma, bo strata nie jest jakaś wyjątkowo duża, niemniej to na pewno nie jest zespół, jakiego się spodziewaliśmy, nawet po letnich zmianach kadrowych.
Mamy problem, jesteśmy w trudnej sytuacji, wiemy, że to nie tak miało wyglądać. Zdajemy sobie z tego sprawę, ale pracujemy ciężko , aby się z tego wygrzebać. Nikt nie chowa głowy w piasek. W ciągu ostatnich trzech lat takie sytuacje u nas były normą. Jestem optymistą i wierzę, że ten zespół, w którym tkwi spory potencjał, bo mamy wielu młodych zawodników, powalczy jeszcze i zdobędzie punkty, które pozwolą nam spokojnie przepracować zimę – twierdzi Paszulewicz. A my jesteśmy pewni, że wie, co mówi i słowa dotrzyma.

Wyniki 16. kolejki:
Chojniczanka – Miedź Legnica 0:0
Stal Mielec – Stomil Olsztyn 1:3
Djermanović 14 – Lech 27′, Grodzicki 43′ (sam.), Ramirez 90′
Zagłębie Sosnowiec – Ruch Chorzów 2:1
Nawotka 47′, Udovičić 83′ – Mello 53′
Odra Opole – GKS Tychy 1:0
Nowak 27′
Puszcza Niepołomice – Pogoń Siedlce 2:3
Orłowski 37′, Czarny 80′ – Bajdur 28′, Mroziński 57′, Polkowski 77′
Raków Częstochowa – Górnik Łęczna 3:1
Mondek 45′, Piceluk 87′, Niewulis 90′ – Bonin 47′
Chrobry Głogów – Drutex-Bytovia 0:0
Wigry Suwałki – Podbeskidzie Bielsko-Biała 3:0
Radecki 1′, Bogusz 32′, Šabala 55′ (sam.)
GKS Katowice – Olimpia Grudziądz 2:0
Zejdler 57′, Kędziora 63′

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli