Co na 2. kolejkę Fantasy szykuje lider redakcji Futbolfejs.pl? 7. w generalce!

Autor wpisu: 4 sierpnia 2016 21:14

W redakcji Futbolfejs.pl żartowano, że to największa sensacja początku sezonu we wszystkich ligach łącznie licząc. I szczerze mówiąc, trudno mi się z tym nie zgodzić. Siódme miejsce ekipy „Tuzimek Team” w klasyfikacji generalnej Fantasy 1. Liga (na ponad 4 tysiące drużyn) to rzeczywiście ogromna niespodzianka.

– Jakie zrobisz zmiany? – pytają teraz koledzy. – Hm… no… nie wiem – odpowiadam szczerze. Ale jakieś propozycje oczywiście mam.
Od razu przyznam się bez bicia, że w menedżera piłkarskiego gram pierwszy raz w życiu. Jakoś mnie do tej pory to nie ruszało.
Widać każdy musi poczekać na swój czas.
Jako że redakcja Futbolfejs.pl postanowiła tchnąć życie w projekt Fantasy 1. Liga, do zabawy włączyliśmy się również my, członkowie redakcji.
Na początek zabierałem się do tego jak pies do jeża. Miałem tysiąc wątpliwości, od technicznych po taktyczne. Ale kiedy już usiałem do wybierania drużyny poszło łatwo. Łatwy w obsłudze system sam mnie poprowadził.
Jako nuworysz w zabawie nie robiłem sobie wielkich nadziei. Ot, byle się nie skompromitować. W kilku przypadkach wybory poszczególnych zawodników wymusiły na mnie ograniczenia budżetowe. Wybrałem tylko jedną drużynę, choć wiem, że można ich mieć więcej. Wyszło jak wyszło. Uznałem przed pierwszą kolejką, że startuję na zasadzie: raz kozie śmierć.
Po piątkowym meczu Miedzi Legnica z Górnikiem Zabrze nie sprawdziłem punktacji, choć pamiętałem, że powinno być dobrze.
Decydująca była sobota. Kiedy po czterech sobotnich meczach sprawdziłem jak punktował wybrany przeze mnie team. Zdziwiłem się bardzo. System pokazywał 6. miejsce klasyfikacji! Co?! Jeszcze przez chwilę wkradło się wahanie, czy to nie szósta pozycja w lidze prywatnej RedakcjaFutbolfejs, ale… nie! System wyraźnie pokazywał, że to szóste miejsce w klasyfikacji generalnej! Wow! Tego się absolutnie nie spodziewałem.
Szybko rozesłałem maila do wszystkich z redakcji chwaląc się osiągnięciem, bo miałem poczucie, że taki fart nie  będzie trwał wiecznie i zaraz „winda” zwiezie mnie w dół.
Odzewu entuzjastycznego i poklepywania po plecach nie było. Eh… Koledzy…
Ale najlepsze miało jeszcze nadejść. Jako, że 1. liga to nie Ekstraklasa, weryfikacja osiągnięć poszczególnych graczy (szczególnie w przypadku asyst) trwa dłużej. Tak było i tym razem. Kapitan mojej drużyny (a więc zawodnik punktujący podwójnie) Robert Demjan, dostał dodatkowe punkty za wywalczenie rzutu karnego (dopiero później się okazało, że niesłusznie i zostało to ponownie zweryfikowane).
Ta zmiana jeszcze mocniej mnie wywindowała w klasyfikacji. Okazało się że jestem drugi w „generalce”. No nieźle, ale jaja – pomyślałem.
Ucieszyłem się bardzo, choć – warto o tym pamiętać – członkowie redakcji nie otrzymują żadnych nagród. Grają jedynie dla satysfakcji. A ta w tym przypadku była ogromna. Humoru nie popsuła mi nawet kolejna weryfikacja w kwestii Demjana (faulowany był jednak Feruga, a nie Demjan), która zepchnęła mnie z drugiej lokaty. Skoro tak było na boisku, do nikogo nie mogę mieć pretensji. 1.liga dopiero się rozwija, nie z każdego meczu – tak jak w Ekstraklasie – jest transmisja. Weryfikacja informacji spływających musi trwać dłużej. Ale na końcu musi być sprawiedliwie. I jest.

Ostatecznie po pierwszej kolejce Tuzimek Team uplasował się na 7. pozycji (72 punkty), co i tak jest dużo powyżej najśmielszych oczekiwań.
Kłopot tylko w tym, że przed drugą kolejką trzeba bronić swojej pozycji, a tu ściga cię ponad cztery tysiące drużyn! Ale to przyjemny kłopot.
Zanim więc zsunę się w dół tabeli, powalczę ze zmianami w mojej  drużynie przed drugą kolejką. Czasu mało, bo okno transferowe otwarte tylko do piątku (5.8) do godziny 18.45.
Jakie zrobię zmiany? Ostrożne. Bo przecież trudno wyciągać zbyt daleko idące wnioski po jednej kolejce. Ci, co wygrali, mogą przegrywać i odwrotnie. Trudno tak wcześnie wychwycić trendy, choć jakieś przesłanki są.
Dokonam tylko dwóch transferów, bo jedynie dwa pierwsze są bezpłatne. Za kolejne już trzeba płacić po trzy punkty. Jakoś mi ich szkoda. Pewnie, że kto nie ryzykuje, nie pije szampana, ale na podejmowanie ryzyka jeszcze przyjdzie czas.
Czytałem, że zwycięzca pierwszej kolejki Fantasy Futbolfejs 1.ligi Łukasz Kowalski (77 punktów!) wymienia aż czterech piłkarzy [CZYTAJ TUTAJ],  ale ja mam wiele pokory w stosunku do własnych możliwości. Dam szansę tym, którym zaufałem przed startem 1. ligi.
Kogo zatem zmienię? Zacznę od porządków w obronie. Krzysztofa Bąka Druteksu-Bytovii sprzedam, a kupię Adama Dancha. Myślę, że piłkarze Górnika już w drugiej kolejce stoją pod ścianą i będą mieli coś do udowodnienia.
Drugi transfer to: sprzedaję napadziora Grzegorza Goncerza z GKS Katowice, a kupuję Paula Batina z Miedzi. W Legnicy dużo sobie po nim obiecują, a zespół Ryszarda Tarasiewicza pokazał się w 1. kolejce z dobrej strony z tak silnym rywalem jak Górnik Zabrze, więc czemu nie?
A do GKS Katowice jeszcze wrócę. Będzie okazja… Liga jest długa.

Inne artykuły o: fantasy 1Liga

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli