Panowie, nie silcie się. Ten wyścig i tak już przegraliście. Z Tomaszewskim

Autor wpisu: 26 czerwca 2016 14:41

Teraz pałeczkę przejęli inni, mniej odważni niż pan Janek (o jakieś pół roku z kawałkiem), więc próbujący nadrabiać animuszem. Ale panowie, ten wyścig już przegraliście. Z Tomaszewskim

Najtęższe głowy (tak tęgie, że można by ich z powodzeniem używać nawet do przebijania murów) widzą nas już w finale i nawet próbują to jakoś sensownie wytłumaczyć. To znaczy, że na odcinku propagandowym faktycznie wszystko zostało dopięte na ostatni guzik, a o takim PR, jaki ma kadra Nawałki, poprzednie nie miały co marzyć.

Mam takie wrażenie, że niektórzy z hasłem „Polska w finale” gotowi byli wyskoczyć już przed meczem z Irlandią Północną, i choć bardzo ich ono w ustach piekło, a palce świerzbiły, by już walić w klawiaturę, to jednak się powstrzymali. No cóż, wtedy można było wyjść na durnia, albo w najlepszym razie na żałosnego figuranta. Teraz to co innego – teraz można już dąć w trąbę.

Ale taki na przykład Jan Tomaszewski – słynny z tego, że zawsze mówi to, co myśli; chyba że akurat ma na myśli co innego – sprawiający wrażenie zatrudnionego przez PZPN na odcinku propagandowym, od początku się nie bał (bo czegóż tu się bać?) i walił z grubej rury. W listopadzie rozmawiałem z panem Jankiem m.in. o kadrze, i usłyszałem, że to drużyna, która otrze się o medal. Odważne stwierdzenie, szczególnie wtedy, więc w razie czego – KOMU TAM TRZEBA, przypominam. Przypominam, bo kogo w tym podłym świecie nagradzać, jeśli nie tych, którzy nie boją się wygłaszać odważnych twierdzeń? Mam nadzieję, że po tym wszystkim o panu Janku w PZPN nie zapomną. Tym bardziej przecież że, jak wiadomo, sukces ma wielu ojców. A jeśliby mimo wszystko zapomnieli, to pewnie pan Janek szybko im o sobie przypomni. W myśl powiedzenia: „Na tym świecie pełnym złości nigdy nie dość przezorności”.

No dobra, trudno powiedzieć, czy pana Janka wspierały wówczas jakieś proroctwa, czy też tak sam z siebie, niemniej trafił w dziesiątkę. Przyznam, że myślałem wtedy, iż jest coś, co znacznie wyprzedza u niego poczucie rzeczywistości. A tu proszę, biało-czerwoni właśnie ocierają się o strefę medalową. Znów wyszło na to, że pan Janek się zna. W przeciwieństwie do mnie i wielu z was, wątpiący…

Teraz pałeczkę przejęli inni, co prawda mniej odważni niż pan Janek (o jakieś pół roku z kawałkiem), ale za to próbujący nadrabiać animuszem. Ale panowie, ten wyścig już przegraliście. Z Tomaszewskim. Trzeba było przewidywać/strzelać/kadzić/domyślać się/ (niepotrzebne skreślić) dużo wcześniej. Teraz to już po herbacie, bo hasło „Polska w finale” na nikim już nie zrobi wrażenia. Poza piłkarzami, rzecz jasna.

Inne artykuły o: Blogi | Euro 2016 | PZPN

  • zgubek

    No to Pan Krzysztof deczko walnął w Pana Janka.
    Ale Pan Janek to taki nasz Janko Muzykant, talent , ale nie doceniony.
    Ten Janko słyszał wszędzie muzykę, nawet w czasie rozrzucania gnoju,wiatr grał mu na widłach.
    A Panu co gra?Wojski, echo?.Ale Panie Krzysztofie, jest Pan czysty , Janko Muzykant podpieprzył instrument. Pan tego nie uczynił , a Janko Tomaszewski, grać będzie jak dzięcielina pała.
    To taki wirtuoz .
    pozdrawiam wasz wierny czytelnik

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli