Kalinowski: Mierz siłę na zamiary

Autor wpisu: 26 czerwca 2016 10:00

Parę dni temu pisałem, że aby awansować do półfinału, będziemy potrzebowali cudu. Dziś wiem, jak ten cud się nazywa: skuteczność napastników

Nie chcę z siebie robić proroka, ale miałem rację. Rano, przed meczem ze Szwajcarią powiedziałem w studiu telewizyjnym WP.pl, że będzie fifty fifty, ale może pomoże nam szczęście. Pomogło szczęście i to było sprawiedliwe, bo nie pomógł Mark Clattenburg.
On nie miał pomagać, on miał tylko zadbać o równe szanse, a tych nie było. Polowanie, które Szwajcarzy urządzili  na Roberta Lewandowskiego, faul Schara, wyceniony tylko na żółtą kartkę, bezkarność Embolo, który zakończył mecz bez kartki i parę innych sytuacji, w których pan Clattenburg nie wyciągał kartoników z kieszeni. To nie był mecz równych szans, o nie. Ten sam gentleman bał się wyrzucić z boiska Pepe w finale Ligi Mistrzów, więc gol ze spalonego dla Realu na 1:0 to był tylko drobiazg. Jednym słowem sędzia znaczny, obsadzany w prestiżowych meczach, ale błędziarz. Mimo wszystko ktoś go lubi. Jego i jego błędy. Ale pal sześć elektryka z Gosforth, choć to on, a nie posterunkowy Webb był największym szkodnikiem polskiego futbolu w XXI wieku. Howard Webb naprawiał na boisku swoje błędu i za gola Rogera ze spalonego podarował Austriakom jedenastkę. Całe szczęście, że  za błędy, a może koncepcję prowadzenia meczu przez Clattenburga, nie zapłaciliśmy porażką. Nie zapłaciliśmy też za krótką ławkę. Ciężko, bardzo ciężko będzie wygrać bez rotacji, a jeszcze ciężej bez goli Milika i Lewandowskiego. Parę dni temu pisałem, że aby awansować do półfinału, będziemy potrzebowali cudu. Dziś wiem, jak ten cud się nazywa: skuteczność napastników. Jeśli ją odzyskają, czyli Milik zacznie trafiać do „pustaka“, a sędziowie zakończą sezon łowiecki na Lewego, to kto wie… Już teraz oprócz tego, co już wiedzieliśmy, czyli najlepszego od 30 lat teamu, mamy także szanse na dokonanie rzeczy wielkich. Duże i ważne chłopcy Nawałki już zrobili, takie na miarę możliwości, ale jak mówił wieszcz Adam Mickiewicz:

Mierz siłę na zamiary,
Nie zamiar podług sił
Na razie do potrzeb zrobienia rzeczy niezwykłych, historycznych i pomnikowych dopasowali się Fabiański, Błaszczykowski, Pazdan, Piszczek i  Jędrzejczyk. Reszta zagrała dobrze, nawet bardzo dobrze, ale tkwią w nich jeszcze rezerwy. Czekam więc na pozostałą szóstkę z pierwszej jedenastki i być może na błysk kogoś z ławki. Jeśli wszyscy będą Pazdinho i pokażą, że potrafią zrobić swoje Fabiansonady, to Russell Crowe będzie miał kłopoty, by to wszystko zdefiniować na swoim Twitterze.

Inne artykuły o: Blogi | Euro 2016

  • ursynów

    Panie Redaktorze!
    Skoro Pan tak wieszczem- to chciałbym tę frazę uzupełnić o dalszą jej część,co w całości ma większe uzasadnienie o czym Pan pisał(z czym się zgadzam),, Mierz siły na zamiary ,Nie zamiar podług sił”. I tu wieszcz jakby przeczuwał,że tych sił nam brakuje. A zmiennicy to jednak nie ta półka,to taka półeczka. W stu procentach zgadzam się ,że nasi napastnicy nie mają amunicji. To na razie nie ich Euro. Pasuje tu inny cytat wieszcza z Reduty Ordona,,Nam strzelać nie kazano”- ale to nie prawda,my kibice ,,dajemy rozkaz” , wstępujcie na działo , spojrzymy na boisko, a tych dwóch z Portugalią nam bitwę wygrało”.
    Czego Panu Panie redaktorze i wszystkim Polakom życzę.
    pozdrawiam

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli