Cuda i obowiązki, czyli reprezentacja w „starym” EURO

Autor wpisu: 22 czerwca 2016 10:10

My grać będziemy o to, by doszlusować do Portugalii, Belgii, Chorwacji i... Szwajcarii oraz... Holandii (a jednak)

Reprezentacja mi się podoba, ale nie będę Januszem który ubolewa nad tym że z Ukrainą było marnie i tylko 1:0, nie będę też Andrzejem bijącym z radości w bęben. Po prostu, Polska awansowała do jednej ósmej finału i plan minimum został wykonany.

Po trzech meczach we Francji zakwalifikowaliśmy się do „starego” Euro, nic więcej, po prostu tyle. Kadra Nawałki jest w czołowej szesnastce Europy, czyli zupełnie jak osiem lat temu zespół prowadzony przez Beenhakkera. Irlandia Północna i Ukraina to nie byli przeciwnicy na poziomie Chorwacji sprzed ośmiu lat, choć z pewnością nie gorszymi niż Rosja i Grecja cztery lata temu. Wtedy jednak nie tylko kulki w maszynie losującej maestra Infantino, ale także ściany i trawa były nasze. Doceniam, że daliśmy radę z równymi sobie lub słabszymi, ale robiła to już w eliminacjach kadra Pawła Janasa. Że stawiliśmy opór lepszym, lecz już Leo Beenhakker pokazał w meczach z Portugalią jak to się robi, teraz pora na kolejny krok. Dopiero wyjście z szesnastki do czołowej ósemki będzie tym, co da satysfakcję i „kropką na i“ udowadniającą, że jest postęp. Dopiero wtedy będzie można się cieszyć, że z szeregu średniaków awansujemy do grona zespołów aspirujących do europejskiej wielkości. Pozycja Hiszpanii, Niemiec, Włoch i Francji jest niepodważalna, to ekstraklasa Starego Kontynentu, my grać będziemy o to, by doszlusować do Portugalii, Belgii, Chorwacji i… Szwajcarii oraz… Holandii (a jednak).
Moim zdaniem ci ostatni mieli po prostu wypadek przy pracy i błyskawicznie wrócą na swoje miejsca, a Szwajcaria jest zespołem, który mamy zastąpić. To najsłabsza z drużyn grupy europejskich aspirantów, przeciwnik idealny do tego, by udowodnić, że wykonaliśmy nie kroczek, a krok do przodu. Wygrać z Helwetami i zepchnąć ich tam, gdzie są teraz Czesi, Szwedzi, Rumuni, Turcy, Rosjanie i Słowacy.
Niedawno obecność w takim towarzystwie cieszyłaby nas, ale to było wczoraj. Oby w sobotę zaczęła się nasza nowa era, bo na razie zajęliśmy po prostu pozycję w blokach. Łatwo nie będzie, bo mecz z Ukrainą, podobnie jak spotkanie towarzyskie z Holandią i Litwą pokazały, że Adam Nawałka jest elegantem, który jako trener ma tylko jeden garnitur. Awans do szesnastki był obowiązkiem, pokonanie Szwajcarii potwierdzeniem aspiracji, ale już kolejna wygrana byłaby cudem.

Inne artykuły o: Blogi | Euro 2016

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli