Zieliński śpi spokojnie, choć Filipiak rozmawia z kandydatami na jego następcę

Autor wpisu: 13 kwietnia 2017 16:25

Janusz Filipiak znów kawa na ławę – otwarcie o przyszłości Jacka Zielińskiego. Trener wie, na czym stoi, a prezes wie, że trener o tym wie. Wygląda to na uczciwe postawienie sprawy. Pytanie tylko, czy tak zgodnie razem dociągną do końca sezonu. No i jeśli tak, to z jakim skutkiem.

Niedawno pisaliśmy, jak to spodobał nam się sposób motywacji zawodników Cracovii przez jej prezesa. Filipiak nie obiecywał swoim dobrze przecież opłacanym grajkom żadnych złotych gór ani dodatkowych apanaży za skuteczną walkę o utrzymanie, tylko krótko zapowiedział, że jeśli Pasy zlecą do pierwszej ligi, to on nie puści żadnego zawodnika, który będzie miał ważny kontrakt, więc za ten spadek chłopaki odpokutują sobie, grając na zapleczu ekstraklasy. Jak długo? A, to już będzie zależało tylko i wyłącznie od nich.

Filozofia podobna do tej, którą jakiś czas temu podzielił się z nami prezes Jagiellonii Cezary Kulesza. Jaga oczywiście ma w tym sezonie zupełnie inne cele niż Cracovia, ale Kulesza zapytany przez nas, czy i on przyłącza się do licytacji, jaka zaczęła się w klubach, które walczą o mistrzostwo (chodziło o dodatkowe premie motywacyjne), odpowiedział, że to jest głupota, bo piłkarze uczciwie dostają to, co mają zapisane w kontraktach za jak najlepsze wykonywanie swojej pracy, nie widzi więc powodu, dla którego miałby im obiecywać coś ponad to. A poza tym najlepszą motywacją ma być sportowy sukces, a nie kasa. W przypadku Jagi mistrzostwo, w przypadku Cracovii – kolejny sezon w ekstraklasie. W Białymstoku się sprawdza, a w Krakowie?

Na razie wygląda na to, że Filipiak też szarpnął właściwą strunę, o czym można było przekonać się tydzień temu przy okazji meczu Pasów ze Śląskiem. Niby tylko 1:0, ale wiatr nadziei znów powiał przy Kałuży. Co nie zmienia faktu, że sytuacja drużyny nadal daleka jest od komfortowej. Podobnie jak sytuacja jej trenera. Sześć punktów w pierwszych siedmiu wiosennych meczach sprawiło, że Cracovia – zespół, który przecież rok temu traktowany był jako jeden z kandydatów do mistrzostwa Polski – znalazła się w strefie spadkowej. Ostatnio co prawda się z niej wygrzebała, ale nie aż tak, by mówić o spokojnej końcówce sezonu. Przy Kałuży spokoju nie będzie już pewnie do 37. kolejki. Tym bardziej że teraz mecz w Białymstoku z liderem, a na koniec rundy zasadniczej u siebie z mistrzem, czyli Legią.

A więc co dalej z tym Zielińskim? – Jestem przeciwny zwolnieniu Jacka Zielińskiego i chciałbym, aby był z nami do końca wypełnienia kontraktu – przyznaje Filipiak, jednocześnie nie ukrywając, że prowadzi rozmowy z potencjalnymi następcami Zielińskiego. – Są prowadzone jakieś rozmowy, to prawda, ale trener Zieliński o tym wie. Tym bardziej że jest to plan B albo nawet D. Dla mnie szkoleniowcem Cracovii na dziś jest Jacek Zieliński i razem musimy z tego bałaganu wyjść – dodaje szef Pasów.

A Zieliński zapewnia, że śpi spokojnie, choć po porażce w Płocku (1:4) na początku kwietnia liczył się ze zwolnieniem. – Nie zaprzątam sobie głowy żadnymi spekulacjami, bo z prezesem Filipiakiem jestem w stałym kontakcie i o wszystkich informacjach, jakie pojawiają się w mediach, wiem wcześniej – mówi. I to się nazywa wzorowa współpraca.

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli