Zbigniew Mrowiec (szef Komisji Ligi) o decyzji w sprawie meczu Piasta z Górnikiem: „Nie można było rozstrzygnąć tego inaczej bez złamania przepisów”…

Autor wpisu: 7 marca 2018 15:12

Po decyzji Komisji Ligi w sprawie meczu Piasta z Górnikiem w tzw. środowisku zawrzało. Ludzie z komisji nie mają dziś lekko, bo z różnych stron wali się w nich jak w bęben. Nam natomiast w tym wszystkim brakuje najważniejszego – merytorycznej dyskusji na temat przepisów. O, chociażby tego, czemu spotkania w Gliwicach nie można dokończyć na boisku, tak by o punktach w tabeli decydowali piłkarze, a nie pseudokibice czy działacze. Między innymi o tym porozmawialiśmy z przewodniczącym Komisji Ligi.

FUTBOLFEJS.PL: Dlaczego meczu Piasta z Górnikiem nie można dograć? Tym bardziej że przecież zespół z Zabrza na stadion w Gliwicach ma raptem kilkanaście minut autokarem.
ZBIGNIEW MROWIEC, przewodniczący Komisji Ligi: Dlatego, że nie ma do tego podstawy prawnej. Przepisy PZPN wyraźnie mówią, że możliwość dokończenia meczu w innym terminie uzależniona jest tym, że przerwa w trakcie spotkania i niedokończenie go spowodowane były warunkami niezależnymi od organizatorów oraz kibiców. Czy tak było w Gliwicach?

Ale jest w przepisach zapis, który mówi, że w wyjątkowych okolicznościach mecz można jednak dokończyć w późniejszym terminie.
Zgadza się, ale proszę mi powiedzieć, jakie tutaj zachodziły wyjątkowe okoliczności. Prowokowanie? To jest ta wyjątkowa okoliczność? Jeżeli uznamy to za wyjątkową sytuację, to obawiam się, że będziemy mieli prowokacje i zadymy na innych stadionach, przerywanie spotkań, a następnie wymuszanie w ten sposób dokańczanie ich w innym terminie. Naprawdę nie ma nic, co w tym przypadku uzasadniałoby niezastosowanie normalnych reguł, które są przewidziane w przepisach. A one mówią wyraźnie, że jest obligo walkowera, jeśli mecz został przerwany przez kibiców i sędzia na skutek tego nie mógł dokończyć spotkania.

W tej sytuacji trudno znaleźć jakiekolwiek dobre rozstrzygnięcie, ale to, by pozwolić piłkarzom dokończyć mecz, wydawało się w tym wszystkim jednak najlepsze.
Przy tak sformułowanych przepisach i przy tym, że jesteśmy skazani na rozstrzygnięcie przy zielonym stoliku, dobrego rozwiązania w tej sytuacji nie ma. Zgadza się. Problem polega tak naprawdę na tym, że to kibice Górnika zainicjowali całe zdarzenie. Cały czas podpuszczali kibiców Piasta. Natomiast rzeczywiście największe zagrożenie było ze strony kibiców Piasta – bo to tam na dużym odcinku została wyłamana brama, policja zgromadziła się właśnie pod sektorem fanów gospodarzy. Dlatego jeśli ktoś miał w całokształcie odpowiadać za tego walkowera, to właśnie kibice Piasta. Jednak współudział w całym zdarzeniu fanów z Zabrza był przecież bardzo duży. I co? Górnik w nagrodę powinien dostać za to trzy punkty? Za złamanie przepisów bezpieczeństwa, za spalenie flag, za wyłamanie siatki? Naprawdę ktoś uważa, że powinno się nagrodzić ich drużynę trzema punktami? Przecież nie możemy dopuścić do tego, by kibice jakiejkolwiek drużyny wiedzieli, że mają szansę na wyciągnięcie trzech punktów w sytuacji, gdy ich prowokacje doprowadzą do tego, że druga strona straci rozum i wywoła zadymę, której efektem będzie przerwanie meczu. Natomiast próba zastosowania przepisu o obustronnym walkowerze oznaczałaby nieprzyznawanie nikomu punktów i odjęcie trzech bramek każdej z drużyn.

Za tę decyzję obrywa się wam niemal z każdej strony.
Trudno, taka nasza rola. Wiemy, że jako organ dyscyplinarny nie jesteśmy od tego, by wszyscy nas kochali. Krytyka jest krytyką. Nad wszystkim trzeba się zastanowić. To nie jest tak, że uważamy się za najmądrzejszych na świecie. Natomiast jak na razie nie widzę merytoryki w tej całej dyskusji. Jakiegoś merytorycznego uzasadnienia, które podważałoby naszą decyzję. My musimy trzymać się przepisów i tyle. Nie można było w tej sytuacji rozstrzygnąć tego inaczej bez złamania przepisów o organizacji gry w piłkę nożną. Jeżeli ktoś próbuje argumentować, że po „sprawiedliwości”, czy idąc z „duchem gry” należało złamać przepisy PZPN, to do mnie taka argumentacja nie dociera. Ja czegoś takiego na pewno nie zamierzam robić. Możemy te przepisy krytykować, możemy zastanawiać się nad ich zmianą, nad ich aktualizacją, ale jakiekolwiek by one nie były, to powinniśmy ich przestrzegać. W przeciwnym razie stracimy jakikolwiek punkt odniesienia i pewność rozstrzygnięć.

Rozmawiał Krzysztof Budka

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Piast Gliwice

  • Arrow

    No dobra Panowie a gdzie artykuł pod jakże krzykliwym
    tytułem: „ Ale jaja! Legii należał się jeszcze jeden karny w meczu z Lechem!”?
    Rozumiem że daliście się wkręcić, ale przyzwoitość nakazywałaby się do tego przyznać
    i przeprosić a mojej skromnej osobie za uświadomienie Was że jesteście robieni
    w wała może wypadałoby podesłać jakąś dobrą whisky? Tak jak pisałem w
    internecie nic nie ginie i jak jeszcze raz przeglądam Prt Scr Waszego tekstu i czytam
    to co napisaliście to mnie brzuch ze śmiechu rozbolewa. Chyba nie będziecie
    kasować moich komentarzy? Tak się zastanawiam czy nie podzielić się oryginałem
    Waszego tekstu ze społecznością Twiteera…

    Podaję jeszcze link do Waszego zmanipulowanego video które
    miało wstrząsnąć światem.

    https://thumbs.gfycat.com/JoyfulInfantileAntlion-mobile.mp4

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli