Wygląda na to, że Lech porozumiał się z kibicami. I to klub idzie na ustępstwa…

Autor wpisu: 13 lipca 2018 14:01

Klub z Poznania idzie na ustępstwa z kibicami. Determinacji starczyło na miesiąc. No, ale zaczyna się liga.

Jak wyglądała końcówka sezonu w wykonaniu Lecha Poznań i jego kibiców – pamiętamy. Narastający konflikt na linii klub – stowarzyszenie kibiców miał swoje apogeum podczas ostatniego meczu sezonu, kiedy spora grupa chuliganów doprowadziła do przerwania spotkania z Legią Warszawa. Lech już wcześniej pozbawił się szansy na wywalczenie mistrzostwa, ale pokłosiem wydarzeń z 20 maja są sankcje wojewody wielkopolskiego i Komisji Ligi, które będą rzutowały na nadchodzący sezon – wojewoda zamknął stadion na pięć meczów ligowych i trzy w europejskich pucharach, a Komisja dołożyła zakaz wstępu dla kibiców z „Kotła” (czyli tego, na którym doszło do rozrób w meczu z Legią) na trzy następne spotkania.
Sytuacja w Poznaniu zaogniła się jeszcze na początku czerwca, gdy klub nakazał stowarzyszeniu wyprowadzenie się ze stadionu. Wydawało się wówczas, że władze klubu dają jasny sygnał – dotychczasowa współpraca z kibicami nie zdała egzaminu i teraz to klub będzie dyktował warunki, dość patologicznym zachowaniom na stadionie. Oczywiście Stowarzyszenie Kibiców Lecha Poznań natychmiast zareagowało na te działania i ogłosiło bojkot meczów „Kolejorza” w nowym sezonie. Kibice zażądali też natychmiastowego spotkania z właścicielem klubu, Jackiem Rutkowskim. Według stowarzyszenia, to co się stało na koniec sezonu to tylko protest, efekt ich frustracji, uderzenie pięścią w stół i jak najbardziej usprawiedliwiona reakcja na szkodliwe działania ludzi władających klubem. Zdaniem stowarzyszenia „dla zarządzających klubem Lech to tylko bezduszne przedsiębiorstwo, bezpieczny biznes i medialna zabawka”.
Kibice ogłosili, że nie pojawią się na żadnym meczu do czasu spotkania z właścicielem i wprowadzenia przez niego gruntownych zmian w klubie.

Wygląda na to, że w Poznaniu determinacji na radykalne działania wobec pseudokibiców starczyło na miesiąc. Dwa dni temu Jacek Rutkowski, chcąc załagodzić konflikt (za chwilę przecież zaczyna się liga), spotkał się z grupami kibicowskimi (podobno rozmowy trwały aż pięć godzin!), a ci wydali dziś komunikat, z którego wynika, że to klub, a nie oni, idzie na ustępstwa…
Czytamy w nim m.in., że:
– kibice będą mogli wrócić do pomieszczeń na stadionie
– klub pomoże zatrzymanym po zamieszkach podczas meczu Lecha z Legią na koniec zeszłego sezonu (!?! – red.)
– klub poczyni zmiany w poprawie bezpieczeństwa, ale nie przeszkodzą one w „stylu kibicowania” stowarzyszenia
– stadion nie będzie miał w członie nazwy „Amica”
– zostanie powołane stanowisko osoby do spraw kontaktu z kibicami, która pochodzić będzie ze środowiska kibiców
Prezes Rutkowski zapewnił, że Lech nie jest źródłem zarobku i wyprowadzania pieniędzy, ale projektem na lata, który nadal będzie przez niego realizowany.
Kibice napisali, że „Jacek Rutkowski zrobił dobre wrażenie, które też w naszym odczuciu było autentyczne”, a „spotkanie należy uznać za owocne, udane i wyczerpujące temat naszych wątpliwości co do tego, jak działa nasz klub”.
No i fajnie, czyli jest „porozumienie” – kibice w stosownym czasie, po odbyciu kary, wrócą na stadion i będą dopingować zespół. Pytanie czy starczy im cierpliwości na cały sezon? Czy w przypadku niezadowalających wyników znów ogłoszą „protest” i „uderzą pięścią w stół”?
Teraz czekamy na jakiś głos z klubu, bo aż nie chce nam się wierzyć, że władze poszły na takie ustępstwa i wyciągnęły rękę do stowarzyszenia, nie dostając nic w zamian. Bo, umówmy się, tak to wygląda. Kibice przemaglowali właściciela pięć godzin, otrzymali zapewnienia, na których im zależało i tyle. Warto jeszcze zwrócić uwagę na ten fragment z oświadczenia:
„Mamy też podstawy i konkrety, na mocy których możemy rozliczyć Jacka Rutkowskiego i Zarząd z ich słów. Co więcej ustalona została data kolejnego spotkania, które będzie miało na pewno charakter kontrolny, jego data to kwiecień 2019.”
Rozliczenie przedstawicieli klubu na spotkaniu kontrolnym? No ludzie… A może by tak odwrotnie?

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli