Wolski schodził z boiska ze łzami w oczach… Sezon ma już z głowy? Oby nie…

Autor wpisu: 18 lutego 2018 17:46

Lechia dostała w łeb od Piasta, bo zwyczajnie na to zasłużyła, ale od straty punktów dużo bardziej bolesna może być strata Rafała Wolskiego. Upadek, po którym reprezentant Polski doznał kontuzji, wyglądał koszmarnie.

To, że piłkarze Lechii zostali przez kibiców pożegnani gwizdami i wyzwiskami, w zasadzie nikogo nie powinno dziwić. Tym bardziej że to przecież nie pierwszy raz w tym sezonie, gdy ich gra o lata świetlne odbiega od oczekiwań, a nawet przyzwoitości. Można wręcz powiedzieć, że chyba są już do takiego stanu rzeczy przyzwyczajeni i kto wie, może nawet już ich to nie rusza… 0:2 z walczącym o życie Piastem jak najbardziej zasłużone i mówi samo za siebie. W zasadzie o Lechii nie byłoby co pisać, gdyby nie paskudny upadek Rafała Wolskiego.

Trudno wyrokować tak na gorąco, co się stało, ale wyglądało to wszystko bardzo źle. Przypominało jako żywo sytuację z Maćkiem Makuszewskim, który jesienią zerwał więzadła. Wolski tuż po tym, jak upadł na kolano, wręcz zalał się łzami, jakby przeczuwał, że może to być jego ostatni mecz w tym sezonie i przy okazji koniec marzeń o wyjeździe w czerwcu na mundial. Oby nie, ale niestety, wykluczyć tego nie można…

Inna sprawa, że to, co działo się zimą wokół Wolskiego, nie mogło nie odbić się na przygotowaniach tego piłkarza do rundy wiosennej. I jak najbardziej zasadne jest zadanie pytania, co tak naprawdę robił lechista w przerwie między rundami. Wiemy, że nie pojechał z drużyną na obóz, że w pewnym momencie wyglądał na człowieka wielce zdesperowanego, by z Lechii jak najszybciej uciec. Pisaliśmy wówczas, że ta cała sytuacja jak nic najbardziej uderzy w niego samego i że to on będzie najbardziej poszkodowanym tego całego zamieszania. Oczywiście wyciąganie dziś wniosków, że doznał kontuzji, bo nie przygotował się należycie do rundy, gdyż głowę zaprzątały mu inne sprawy, to pójście na skróty, ale gdyby jednak ziścił się czarny scenariusz i stało się najgorsze, trudno będzie tak tego wszystkie nie interpretować…

Tak czy inaczej, Rafała oczywiście żal. Mamy nadzieję, że to wszystko tylko tak źle wyglądało, że żadna operacja ani dłuższa przerwa w grze nie będzie potrzebna… Na razie wiemy jednak tylko tyle, ile powiedział po meczu Adam Owen: – Jest podejrzenie urazu kolana. W poniedziałek przejdzie badania, po których będziemy wiedzieć, jak poważna jest to kontuzja…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli