Wisła sama podkręca atmosferę na „powitanie” Mączyńskiego. Żenujące

Autor wpisu: 22 października 2017 16:07

W Krakowie na przyjazd Legii wyprzedano bilety. Choć mistrzowie Polski przeżywają akurat spory kryzys, dla Wisły każdy mecz z drużyną z Warszawy jest niezwykle ważny i prestiżowy. Dziś będzie tym goręcej, że na stadion przy Reymonta wraca Krzysztof Mączyński – wychowanek klubu, który dziś gra w barwach Legii. Atmosferę podkręcali od kilku dni kibice, ostatnio Paweł Brożek, a teraz dołączył jeszcze sam… klub. Naprawdę było to konieczne?

To, że kibice z niecierpliwością czekają na swojego „Judasza”, jesteśmy w stanie zrozumieć. Kibic myśli sercem, nie rozumem. Poza tym o przejściach piłkarzy do wrogich klubów, a potem ich przyjęciu na starych śmieciach napisano już chyba wszystko. Mączyński nie ma co liczyć na taryfę ulgową. Będzie piekiełko. Tym większe, że także byli koledzy z drużyny zaczęli w mediach opowiadać o przywiązaniu do barw klubowych. Paweł Brożek powiedział jak to kiedyś odmówił Legii i że w szatni żartują, że może „Mąka” w ogóle nie przyjedzie. Nie dodał czy to ze strachu.
Wszystko fajnie, ale gdy do tego chóru dołącza sam klub, to robi się to żenujące…

Zestawienia szalika z mąką nikomu tłumaczyć nie trzeba. Zresztą jeden z hasztagów – #wierność – też mówi sam za siebie.
A czy klub nie dostał przypadkiem satysfakcjonującej go oferty za zawodnika i jej nie przyjął? Nie zarobił na tym transferze?

Zdjęcie pojawiło się na wszystkich kontach social media klubu. Nie wiemy kto je prowadzi, ale na przyszłość radzimy tej osobie napić się wody, zanim wrzuci do sieci na oficjalne profile coś takiego. To tylko pożywka dla niezdrowych zachowań, których ostatnio w Ekstraklasie mamy aż nadto (patrz Legia czy Pogoń).

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Wisła Kraków

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli