Biała Gwiazda znów sprzedana. Eksperyment na żywym organizmie więc trwa. Pytanie, czy pacjent przeżyje?

Autor wpisu: 22 sierpnia 2016 14:58

Wygląda na to, że krótkie, acz burzliwe rządy w Wiśle Kraków Jakuba Meresińskiego dobiegły końca. Biała Gwiazda mieć będzie za chwilę kolejnego właściciela. Kogo? Właścicielem stu procent akcji będzie Towarzystwo Sportowe Wisła Kraków. Czy to oznacza, że władze w klubie przejmą kibice?

– Jesteśmy po słowie. Jeszcze dzisiaj umowa zostanie zrealizowana. Rozmowy doprowadziły do sytuacji, w której jesteśmy pewni, że Wisła Kraków SA nie upadnie. A nowym właścicielem stu procent akcji będzie TS Wisła – powiedział podczas konferencji prasowej Robert Szymański, wiceprezes TS Wisła i jednocześnie szef Stowarzyszenia Kibiców Wisły Kraków. Towarzystwo odkupuje klub od Meresińskiego, który niespełna miesiąc temu nabył sto procent akcji spółki od Tele-Foniki Bogusława Cupiała.

Można powiedzieć, że futboliści Wisły w ten sposób wracają do korzeni, bo przecież to właśnie z TS sekcja ta została wydzielona w 1997 roku i sprzedana Bogusławowi Cupiałowi. TS Wisła dziś ma pod sobą 15 sekcji z perłą w koronie – koszykarki Wisła Can-Pack to aktualne mistrzynie Polski.
Co ciekawe, prezes TS Wisła Piotr Dunin-Suligostowski był ostatnim prezesem piłkarskiej Wisły w erze… Bogusława Cupiała. Zrezygnował z tej funkcji przed tym sezonem, a o przyczynach rezygnacji poinformował w emocjonalnym oświadczeniu, kończąc go słowami QUO VADIS WISŁO? Pewnie wtedy nie przypuszczał, że via ręce Jakuba Meresińskiego – z powrotem do niego samego.

Apele o to, by pan Meresiński dał sobie spokój i klub odsprzedał, najwyraźniej przyniosły wreszcie rezultat. Pytanie, czy nowy podmiot odpowiedzialny za przyszłość finansową, organizacyjną i sportową tak wielkiego przedsięwzięcia jak Wisła Kraków SA, zwyczajnie dźwignie to na swoich barkach. Ten podmiot jest tego pewien („Nie kupujemy Wisły za złotówkę, tylko za grube pieniądze. Zdajemy sobie sprawę z tego, jak wielka odpowiedzialność za przyszłość piłkarskiej spółki akcyjnej ciąży na Zarządzie TS Wisła. Nie jesteśmy gołodupcami. Świadczy o tym fakt, że za tę transakcję musimy po prostu zapłacić gotówką, a nie miłością i sercem do tego klubu” – stwierdził Szymański), niemniej wątpliwości mnożą się jak grzyby po deszczu.

Alan URYGA o tym, że trudno, by całe zamieszanie wokół klubu nie wpływało na szatnię – TUTAJ

Po pierwsze, wątpliwości budzą oczywiście finanse, czyli mówiąc krótko – czy TS Wisłę będzie stać na utrzymanie kolejnej sekcji, i to zdecydowanie najdroższej. Po drugie, TS Wisła mocno związana jest ze Stowarzyszeniem Kibiców Wisły Kraków nie tylko osobą Szymańskiego, który ogłosił kupno klubu od Meresińskiego. Trudno nie zadać pytania, czy rządy w klubie przejmą w takim razie kibice? Kibice, którzy co prawda żyją swym klubem 24 godziny na dobę, ale w przypadku których – nazwijmy to zapał i bardzo emocjonujące podejście do tematu – mogą bardziej zaszkodzić, niż pomóc w prowadzeniu takiego biznesu jak klub piłkarski?

Na razie sytuacja finansowa Wisły nie jest taka zła, o czym szczegółowo opowiedział nam niedawno przewodniczący Komisji ds. Licencji Klubowych Krzysztof Sachs (TUTAJ), choć Szymański stwierdził teraz, że: – Gdyby nie to porozumienie, tego piłkarskiego klubu w tym tygodniu już by nie było.

Może by i nie było… Niemniej chyba najlepszą opcją dla Wisły pozostaje wciąż znalezienie kolejnego inwestora. Inwestora – biznesmena. Teoretycznie teraz powinno być łatwiej, bo mimo wszystko mniejszy to obciach usiąść do negocjacji z TS Wisła niż z Jakubem Meresińskim po tych wszystkich rewelacjach, jakie ostatnio pojawiły się na jego temat. Pytanie tylko, czy TS Wisła ma to w planach? Chyba jednak, przynajmniej na razie, niestety nie.

– Daliśmy nowym właścicielom Wisły kredyt zaufania – mówił nam Sachs o Meresińskim. Wygląda na to, że za chwilę Komisja Licencyjna będzie musiała dać kolejny kredyt zaufania, kolejnym nowym właścicielom… Tym razem ma przynajmniej do czynienia z normalnym klubem sportowym.

Tak czy inaczej w Wiśle wciąż trwa jeden wielki eksperyment przeprowadzany na żywym organizmie. Być może nie ma innego wyjścia, niemniej trzeba chyba trzymać z całych sił kciuki, by ten eksperyment nie skończył się przy okazji zgonem pacjenta…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Wisła Kraków

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli