Nie do wiary! Legia bez Rzeźniczaka, Rzeźniczak bez Legii!

Autor wpisu: 1 lipca 2017 21:33

Jakub Rzeźniczak odchodzi z Legii Warszawa! Naprawdę, choć nam też się w to wierzyć nie chce. Portal legia.net poinformował, że już w niedzielę Kuba zamiast na treningu Legii stawi się na badaniach medycznych jakieś… 3000 kilometrów od Łazienkowskiej.

No dobra, może trochę bliżej, bo zespół przebywa właśnie na zgrupowaniu w Austrii. Ale to szczegół. Tak czy siak Qarabag FK, daleki Agdam w Azerbejdżanie i granatowo-czarne stroje – to ma być najbliższa rzeczywistość piłkarska Jakuba Rzeźniczaka, kapitana Legii, 5-krotnego mistrza Polski z klubem z Łazienkowskiej. Kuba ma podpisać 2-letni kontrakt, a Azerowie kuszą go ponoć dużą podwyżką zarobków – mówi się nawet o dwukrotnie wyższym kontrakcie niż obecny w Legii. Rzeźniczak, który w tym roku skończył 30 lat, a z Legią zdobył wszystko, co miał do zdobycia – oprócz tytułów mistrzowskich przecież także Puchar Polski (6 razy), Superpuchar, no i spełnił marzenia grając w Lidze Mistrzów, prawdopodobnie zdecyduje się na kontrakt, który u schyłku kariery zapewni mu bardzo konkretny zysk finansowy. I by nie było wątpliwości – trudno się dopatrzeć w tym czegokolwiek złego czy niewłaściwego.

Kuba, który wiosną stracił miejsce w podstawowym składzie Legii – bo wyjściowym stał się duet Michał Pazdan i Maciej Dąbrowski, podczas zgrupowania w Warce był jednym z tych, którzy najpilniej przepracowali czas. Zagrał w obu sparingach: z Wisłą Płock i Radomiakiem (gol po rzucie rożnym), raz w parze z Czerwińskim, raz z Pazdanem. Po tym drugim meczu napisaliśmy nawet, że plotki o jego odejściu z Legii można włożyć między bajki. Ale chodziło o plotki „krajowe”, nie wzięliśmy pod uwagę transferu zagranicznego – a to zupełnie inna półka. Rzeźniczak w połowie czerwca był kojarzony medialnie m.in. ze Śląskiem Wrocław i teraz dobitnie widać, jak wielka była to fantasmagoria.
Z Legii był zresztą wypychany na siłę także na początku ostatniego sezonu – w schyłkowym czasie rządów Besnika Hasiego, gdy wylądował poza kadrą pierwszej drużyny. Odżył, gdy drużynę wziął jego kolega z boiska Jacek Magiera.

Te dwa mecze sparingowe raczej stawiały Rzeźniczaka jako pewniaka w trójce wiodących stoperów: Pazdan, Dąbrowski, Rzeźniczak. Z „czwartym do brydża” Jakubem Czerwińskim. Wiosną Rzeźniczak mógł być i pewnie był bardzo niezadowolony z tego, że gra mało, a faworytami Jacka Magiery stali się jego koledzy. Ale tej jesieni Legia będzie grała przede wszystkim o wiele więcej meczów – nie ma siły, by trener mógł oprzeć się na dwóch stoperach. To praktycznie niemożliwe. Jeśli faktycznie Rzeźniczak podpisze umowę z Qarabag FK, dodając niepewną sytuację z Pazdanem (zapisana kwota odstępnego, chętny ponoć Olympiakos) i decyzję o pozwoleniu na transfer do Górnika Zabrze Mateuszowi Wietesce, wybór na środku obrony stanie się wyjątkowo skromny. Dopóki Legia kogoś nie dokupi.

A Rzeźniczak? W Legii, chłopak z Widzewa (!), debiutował 13 lat temu! W sierpniu 2004 roku. Od tamtej pory zagrał dla niej 376 meczów, wdrapując się tuż za podium klubowych legend. Z ekipy, z którą w Legii zagrał po raz pierwszy – wtedy w 2004 roku, karierę kontynuuje jeszcze tylko Artur Boruc. Reszta już na emeryturze: Jóźwiak, Kiełbowicz, T. Sokołowski, Szala, Jarzębowski, Surma, Saganowski, Włodarczyk.

Z Qarabag FK Rzeźniczak też powalczy o Ligę Mistrzów, tak jak walczyłby o nią z Legią. Na razie w 2. rundzie eliminacji mistrzowie Azerbejdżanu zmierzą się z gruzińską Samtredią. I są zdecydowanymi faworytami. Choćby dlatego, że trzy razy z rzędu grali w fazie grupowej Ligi Europy – a to już przypadek być może.

A poniżej szybki montaż fanów Qarabag, ilustracja z nieoficjalnego konta klubu na Facebooku:

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli