Według Jozaka, Niezgoda niedługo będzie wart więcej niż 10 milionów euro!

Autor wpisu: 23 lutego 2018 10:49

Chłopak naprawdę świetnie wykorzystał swoją szansę, zrobił ogromny postęp i wcale bym się nie zdziwił, gdyby znalazł się w składzie na mistrzostwa świata w Rosji. Taki młody snajper z potencjałem to jest skarb – mówi o Jarku Niezgodzie w rozmowie ze „Sportowymi Faktami” Romeo Jozak.

To kolejna laurka, jaką Jozak wystawia swojemu napastnikowi. W trakcie zimowych przygotowań w innym wywiadzie stwierdził: – Nie chcę wywierać presji na Adamie Nawałce, ale wierzę, że wkrótce powoła Jarka…
Pół roku temu słowa te byłyby oczywiście mocno na wyrost, ale dziś nikogo już nie śmieszą ani nie dziwią. – Słyszałem wiele takich spekulacji o Piątku z Cracovii, może rok czy dwa temu ten zawodnik był o krok przed, ale moim zdaniem dziś Niezgoda już go prześcignął – dodaje Jozak we wspomnianej rozmowie z Markiem Wawrzynowskim.

O młodym snajperze Legii powiedziano i napisano w ostatnim czasie mnóstwo ciepłych słów. Łącznie z tym, że Legia zarobi na nim całkiem godziwe pieniądze. – Będziemy stawiali na Jarka, on ma duży potencjał. Bardzo w niego wierzę, bo widzę, jak się cały czas rozwija. Nie zdziwię się, jeśli wyrośnie z niego taki napastnik, że sprzedamy go za 5 milionów euro! – mówił w grudniu prezes Dariusz Mioduski.
Teraz Jozak podbija stawkę. – Jeśli utrzyma taką dyspozycję, ktoś położy za niego na stole duże pieniądze. – To znaczy jakie? – Powyżej 10 milionów euro!

Cóż, za takie pieniądze jeszcze żaden piłkarz z ekstraklasy nie odchodził. Ale skoro tak twierdzi trener Legii, który na co dzień obserwuje postępy Niezgody, trudno z nim oczywiście polemizować. O tym, że Niezgoda gra nie tylko o mistrza i wyjazd na mundial, ale także o przebicie transferowego sufitu, pisaliśmy niedawno: „6 milionów euro, 10, a może… 15? Pożyjemy, zobaczymy. Nam może się w głowie zakręcić od tych kwot, byle nie zakręciło się samemu piłkarzowi – całość TUTAJ.

Marek Citko, który dba o prawidłowy rozwój kariery Jarka, i z którym niedawno o Niezgodzie rozmawialiśmy, jest przekonany, że nic złego w tej kwestii się nie stanie: – Uważam, że mamy dobry pomysł na rozwój piłkarski Jarka, a on to prawidłowo wykorzystuje. Ma ogromne możliwości i głowę na karku. I muszę to mocno podkreślić, że do tego bardzo ciężko pracuje indywidualne w każdej przerwie między rundami, także w czasie wolnym od zajęć…

MAREK CITKO: W pewnym momencie rozważaliśmy nawet 8 ofert…

Warto natomiast zwrócić przy tym wszystkim uwagę na inną ważną kwestię – to, że dziś wszyscy mówią o Niezgodzie w samych superlatywach, nie wzięło się znikąd. Chłopaka najzwyczajniej w świecie bronią liczby. I to się tak naprawdę najbardziej liczy. Niezgoda to zdobywca 10 z 35 bramek, jakie Legia strzeliła dotychczas w tym sezonie. Z czołówki snajperów ekstraklasy to właśnie on ma najlepszą skuteczność. Jak wyliczył portal legia.net: „Żeby trafić do siatki, potrzebuje – średnio 2,8 strzałów, a celnych tylko – średnio 1,9. Słowem: co drugie celne uderzenie Niezgody to gol. Bez jego trafień mistrz Polski nie wygrałby w Płocku (gol na 1:0), z Wisłą w Krakowie (na 1:0), w Lubinie (na 1:0 i 2:1) oraz z Lechią i Arką w Warszawie (dwa razy strzelał na 1:0). W spotkaniu ze Śląskiem dogonił Marka Saganowskiego – ostatniego Polaka, który dla Legii zdobył minimum dziesięć bramek w sezonie (rozgrywki 2012/13)” .

A pamiętamy przecież, że u Jozaka Niezgoda zaczynał na ławce… – Gdy przyszedłem, musiałem podjąć szybką decyzję na podstawie dwóch treningów. Wybrałem Armando. Mieliśmy mecze w środku tygodnia i nie chciałem ryzykować od razu ze zmianą ustawienia. Podczas obozów przygotowawczych na Florydzie i w Benidormie w Hiszpanii Sadiku był jednym z tych zawodników, którzy dali z siebie jeszcze więcej, niż oczekiwałem. Wszyscy świetnie pracowali, ale on dosłownie „fruwał”. To fajny facet, z mocną osobowością. Dał z siebie wszystko, co miał najlepszego. Nie wiem co by było, gdyby został, ale uznałem, że Niezgoda jest numerem 1, a do tego doszedł Eduardo – opowiada trener Legii.

Hierarchia w ataku została więc ustalona podczas zimowych przygotowań i jeśli – odpukać – nie dopadną Niezgodę żadne kłopoty zdrowotne, szybko się to nie zmieni. Tak więc na pewno Niezgoda nie powiedział w temacie strzelania goli ostatniego słowa, a jeśli Legia utrzyma skuteczność, jaką imponuje na początku tej rundy, to niewykluczone, że Jarek sięgnie w maju po koronę króla strzelców (choć akurat strata do Angulo dziś wydaje się dość duża).

Niezgoda i Szymański robią bardzo duży postęp, ale nie można wszystkiego zrzucać na nich, są wciąż młodymi piłkarzami. Potrzebują wsparcia. Potrzebują mieć obok Vešovicia, Hämäläinena, Eduardo, Radovicia, żeby im pomogli – zauważa jednak Jozak. I dodaje, skąd się wziął pomysł ściągnięcią byłego reprezentanta Chorwacji do Warszawy: – Dowiedziałem się, że chce wrócić do Europy, do Chorwacji, bo stąd pochodzi jego żona. Wiele klubów z Chorwacji o niego zabiegało. Cała czołówka. A jest to wciąż doskonały piłkarz, więc uznałem, że warto spróbować. Akurat w Nowy Rok byłem na nartach w Bad Kleinkircheim, ponieważ moje dzieci uwielbiają narty. I on po prostu wsiadł w samochód i przyjechał do Wiednia. 1 stycznia! Porozmawialiśmy z właścicielem i dyrektorem technicznym i się dogadaliśmy.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • Lucas W

    Poki co to on strzelil 10 goli w ekstraklasie- tyle co robak, jedengo wiecej of Fraczczaka

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli