Ważna deklaracja Vadisa. Zaprasza Legię do negocjacji?

Autor wpisu: 7 marca 2017 12:50

Vadis Odjidja-Ofoe mówi, że podoba mu się w Warszawie i widzi się w Legii dłużej niż tylko sezon. Tym samym 28-letni Belg zdaje się wysyłać sygnał władzom klubu, że jest gotowy do negocjacji.

Umowa Vadisa ze stołecznym klubem obowiązuje do czerwca 2018 roku. Z gażą ok. 600 tys. euro rocznie prawdopodobnie jest najlepiej zarabiającym piłkarzem nie tylko w Legii, ale też w całej ekstraklasie. Prawdopodobnie, bo wiadomo, że umowy piłkarzy są trzymane w tajemnicy i są to kwoty nieoficjalne. Belg pokazał jednak, że jest wart tych pieniędzy. Po kiepskim początku stał się najlepszym piłkarzem na swojej pozycji w ekstraklasie.

Po meczu z Zagłębiem Lubin napisaliśmy: Odjidja-Ofoe może mówić śmiało: Legia to ja!
Przesada? Jeśli już, to lekkie podkoloryzowanie rzeczywistości. W tekście ostrzegamy jednak już zupełnie serio, bez żadnej przesady: Vadis cieszy każdym zagraniem, a my musimy się spieszyć z tym cieszeniem, bo ten facet długo w Polsce nie pogra.

O swojej przyszłości Odjidja wypowiedział się ostatnio w wywiadzie dla dziennika „Polska The Times”. Na pytanie Sebastiana Staszewskiego „czy jest szansa, że zostanie w Legii na dłużej?” odpowiedział:
– W tej chwili obowiązuje mnie jeszcze roczna umowa. Czuję się tu dobrze, jestem szczęśliwy. A jeśli wszyscy są szczęśliwi, to może warto kontynuować tę współpracę? Będziemy więc rozmawiać. Dziś widzę siebie w Warszawie przez dłuższy okres niż tylko jeden sezon.
Przyznał, że już zimą pojawiły się oferty. – Mogłem na przykład wrócić do Belgii. Ale powiedziałem szefom klubu, że z Legią chce zdobyć mistrzostwo Polski, a ja swoich słów dotrzymuję. Klub nie chciał mnie sprzedać, ja nie chciałem odchodzić, dlatego wciąż tu jestem.

Poznaliśmy trochę tego zawodnika, jesteśmy pod wrażeniem jego gry i charakteru. Nie posądzamy go o jakieś wielkie wyrachowanie, o to że rozpoczyna już gierki transferowe. Dziennikarz pyta, to grzecznie odpowiada, ale można w jego wypowiedziach wyczuć zaproszenie do negocjacji. Wydaje się jednak jasne, że w czerwcu obie strony czeka kolejna runda rozmów. Mimo iż kontrakt Vadisa obowiązywać będzie jeszcze przez rok, to już teraz trzeba myśleć o tym co dalej. Jeśli utrzyma formę, latem pojawią się pewnie kolejne oferty. W belgijskich mediach pojawiają się plotki, że zainteresowany jest Anderlecht. Wiadomo, że gdy piłkarza obowiązuje jeszcze tylko roczna umowa, cena sprzedaży nie może być zbyt wygórowana (przypomnijmy tylko, że kiedyś Norwich zapłacił za niego FC Brugge 5 mln euro). Trzeba więc rozpocząć rozmowy o przedłużeniu umowy. A przedłużenie z kolei najprawdopodobniej wiąże się z podwyżką. Prezes Bogusław Leśnodorski o jego gaży powiedział w jednym z wywiadów: – Dotąd funkcjonował w innych realiach finansowych i decydując się na grę u nas, musiał podjąć drastyczną decyzję dotyczącą zarobków. 
Teraz pewnie Legia musiałaby głębiej sięgnąć do kieszenie, ale jeśli piłkarzowi w Warszawie się podoba, to może nie będzie aż tak bardzo wymagający.

Władze klubu ze wszystkiego zdają sobie sprawę. Usłyszeliśmy, że zrobią wszystko, co w ich mocy, żeby go zatrzymać. Na razie przedłużyli o rok kontrakt z Miroslavem Radoviciem.

Teraz na tapecie jest inna sprawa, czyli to kto zostanie właścicielem Legii. Najnowsza wersja jest taka, że wciąż trwają rozmowy, które mają zostać sfinalizowane do końca marca. Termin został przedłużony o 11 w dni w stosunku do wcześniej planowanego (shoot-out miał się odbyć 20 marca). Gdy już wszystko się wyjaśni, przyszłość Vadisa będzie pewnie jedną z pierwszych spraw, którą zajmie się nowy lub stary zarząd.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli