Wasilewski już zapomniał co to znaczy złamana noga? Idiotyczny faul…

Autor wpisu: 3 grudnia 2017 21:09

Górnik wygrał w Krakowie z Wisłą 3:2 i umocnił się na pozycji lidera ekstraklasy. W końcówce spotkania doszło do dużych kontrowersji.

Mecz Wisły z Górnikiem Zabrze nie rozczarował. Wręcz przeciwnie – pięć bramek (rogal Kurzawy!), kilka poprzeczek, rzut karny podyktowany po dłuższym czasie od zdarzenia po weryfikacji VAR (tu kolejny gol – a jakże – Angulo), czerwona kartka dla Arkadiusza Głowackiego i sporo kontrowersji.
Największe były w samej końcówce. Najpierw atak Pereza, potem brutalny wślizg Marcina Wasilewskiego. W pierwszym przypadku Perez nie zobaczył nawet kartki – obecnie nie każe się tzw. „pustego przelotu”. Szkoda. Bo w tym przypadku, gdyby piłkarz Wisły trafił w nogi Żurkowskiego, to by mu je złamał. Co do Wasilewskiego… Sędzia miał już w ręku czerwoną kartkę, ale… ostatecznie pokazał mu tylko żółtą. Jeśli faktycznie takie są „obecne trendy”, to naprawdę gratulujemy. Przyzwolenie na tak brutalne wejścia w końcu doprowadzą do jakiejś tragedii. Swoją drogą, „Wasyl”, który przyszedł do ekstraklasy jako doświadczony zawodnik, mający dawać przykład młodym kolegom – pokazał się z jak najgorszej strony. Zawsze grał twardo, ale dziś wyraźnie przesadził. To taki faul na złamanie nogi. Akurat Wasilewski doskonale wie jak „smakuje” taka kontuzja…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Wisła Kraków

  • Mam nadzieję, że komisja ligi da Perezowi przynajmniej mecz zawieszenia, bo to mogło zakończyć karierę gracza Górnika, Cud, że nie trafił. A Wasyl … wszedł jak na treningu w Leicester no i trafił w nogę.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli