VUKOVIĆ: – Dopóki będziemy sprzedawać najlepszych, nie zmieni się nic przez sto lat

Autor wpisu: 28 sierpnia 2017 18:40

Nie jest mi wstyd. Jestem smutny i wściekły, ale w Polsce słowa „wstyd”, „hańba” czy „kompromitacja” są strasznie nadużywane. Rozumiem, że to się fajnie sprzedaje, ale potrafię powiedzieć, kiedy w sporcie trzeba się wstydzić – powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” Aleksandar Vuković.

Od dłuższego czasu media analizują sytuację w Legii – czyli co się takiego stało, że się nie udało. Winę na siebie brał już trener Jacek Magiera, piłkarze przyznawali, że są bardzo wkurzeni, wczoraj głos zabrał też dyrektor sportowy Michał Żewłakow, który przyznał co prawda, że ostatnie transfery na razie nie wypaliły, ale przede wszystkim drużyna jako całość nie ma jednego celu, a ci piłkarze którzy są fundamentem zespołu nie podołali zadaniu.

Teraz parę słów dorzucił drugi trener Aleksandar Vuković: – Jestem smutny i wściekły, ale w Polsce słowa „wstyd”, „hańba” czy „kompromitacja” są strasznie nadużywane.
Przyznaję, że to bolesna porażka. Wiele osób zachowuje się tak, jakby ona ich jeszcze bardziej dotknęła niż nas, a wiadomo, że tak nie jest. […] Ale nie zachowujmy się tak, jakbyśmy wciąż byli w takiej sytuacji jak w grudniu zeszłego roku. Niestety, od końca roku widać było, że prawdopodobieństwo takiego scenariusza, jaki się dokonał teraz, rośnie.
– Gdybyśmy w grudniu pozyskali dwóch–trzech wartościowych zawodników na pozycje, na których potrzebowaliśmy wzmocnień, i wciąż nie awansowali nawet do Ligi Europy, można by mówić o klęsce. Ale w obecnej sytuacji jest to tylko bolesna porażka. Wszyscy mówią, że brakuje Vadisa, ale awans do Champions League zapewnił nam Nikolić. I to jego brakuje. Vadis zaczął grać fantastycznie dopiero później. Tymczasem my w grudniu straciliśmy Nikolicia i jego naturalnego zastępcę Prijovicia.

Nawet jeśli Żewłakow trochę umniejszał wpływ transferów na obecną sytuację Legii, Vuković ma jasne stanowisko:
– Niedawno chwaliliśmy się, że pomimo trudnej sytuacji w klubie udało nam się wręcz wyszarpać mistrzostwo Polski. Dopiero teraz widać, jakim wyczynem było zdobycie tytułu w takich okolicznościach. Bo to, co się dzieje dziś, równie dobrze mogło wydarzyć się w maju. Ale dopóki będziemy sprzedawać najlepszych, nie zmieni się nic przez sto lat.
– Mam prawo oczekiwać, że jeśli pozbywamy się Nikolicia, sprowadzimy w jego miejsce zawodnika równie dobrego, a może lepszego. Nie zawsze uda się za pół darmo sprowadzić zawodników jak Vadis lub Nikolić. Nie jesteśmy najmądrzejsi na świecie. Inni wydają wielokrotnie więcej niż my i też nie z każdym transferem trafiają. Ale jeśli już decydujesz się sprzedać najlepszego piłkarza, musisz minimalizować ryzyko.
– Z piłkarzy gotowych do gry od zaraz przyszedł tylko Krzysiek Mączyński. Gdybyśmy mieli Sadiku od początku zgrupowania w Warce, byłoby pewnie inaczej. Nie szukam tanich wymówek… Ale my się nie poddamy, fajerwerków nie ma co jednak na tym etapie oczekiwać.

Każdy kolejny głos z Legii potwierdza jedno – w klubie jest sporo do zrobienia w najbliższym czasie.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • zgubek

    A ja myślałem,że Vuko to taki rozrywkowy gość.A tu okazało się,że z wszystkich dotychczasowych wypowiedzi ludzi z Łazienkowskiej dotyczących tego co stało się z Legią-ta dla mnie jest najrozsądniejsza.Facet powiedział całą prawdę o Polakach i nadużywaniu przez nich słów, których nie do końca rozumieją.Więcej luzu,piłka to nie sprawa życia i śmierci,to taka fajna gra i nawet jak się czasami nie udaje,to jak mawiał Ferdek Kiepski,,Alleluja i do przodu”. Będzie lepiej ,,Polcy i Polaki”

    • Marek Gawryluk

      Bo się nagle okazuje, że Polacy zaczynają wkońcu wymagać to problem… Polacy feee tak?? To, że Lidl traktuje nas jako 3 kategoria nie oznacza, może robić to każdy. Vuko co transferów ma rację ale w takim wypadku trzeba pozbyć się osoby winnej tej sytuacji..to kolejne okienko transferowe, które jest do tyłu. nie jest więc to przypadek

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli