„Vadis, Warszawa będzie za tobą płakała”, czyli Odjidja Ofoe w ogniu pytań… i wyznań

Autor wpisu: 31 maja 2017 22:07

W cyklu „B(L)iżej Legii” gościem spotkania z kibicami zorganizowanego przez zakłady bukmacherskie Fortuna był Vadis Odjidja-Ofoe. Do restauracji „Champions” w Warszawie przyszły tłumy.

To było zdecydowanie inne spotkanie niż wszystkie. Czuć było, że kibice czekają na gwiazdę. Były oklaski, były prawie wyznania miłości, a wręcz szantaż emocjonalny. A Vadis? Był skromny, ale jak na gwiazdę przystało – bardzo dyplomatyczny, oszczędny w informacjach i deklaracjach
Belg mógł się spodziewać, że najbardziej palącą kwestią będzie jego przyszłość. Zostanie w Warszawie? Odejdzie? Jeśli tak, to dokąd? Musiał być przygotowany, że takie pytania padną. I oczywiście padły.

– A więc Vadis, zostaniesz w Legii czy odejdziesz latem?
– Na razie skupiam się na najbliższym meczu z Lechią, który zdecyduje o mistrzostwie. Po sezonie będę myślał, co dalej. Każde rozwiązanie jest możliwe.

Vadis, kto jest najlepszym piłkarzem ligi i dlaczego jesteś nim ty? – TUTAJ WIDEO ze spotkania z kibicami.

Kibice podchodzili go w tej samej sprawie z różnych stron.
– Jeśli miałbyś odejść, to do jakiej ligi?
– Nie mam sprecyzowanych planów, wyłączam tryb takiego myślenia, że w piłce nie wszystko da się zaplanować.
– Jakie są twoje wymarzone kluby, w których chciałeś grać?
– Jako chłopiec marzyłem o Realu i Barcelonie, ale teraz jestem już stary i jestem realistą.
– A jeśli pojawiłaby się oferta z Realu lub Barcelony i wiedziałbyś, że nie masz szans na grę, to byś odszedł?
– Tak hipotetycznie, jeśli dostałbym taką propozycję, to podszedłbym do niej w ten sposób, że wierzę w siebie i powalczę o miejsce.
– Jeśli jednak odejdziesz, to kto może cię zastąpić w Legii? 
– Mamy wielu bardzo dobrych piłkarzy, po prostu inni będą mieli więcej obowiązków.

No i wreszcie to wyznanie miłości, o którym piszemy na początku.
– Wiesz, że jeśli odejdziesz, to Warszawa będzie po tobie płakała, bo jesteś najlepszym piłkarzem Legii od czasów Kazimierza Deyny?
– Doceniam takie słowa, jestem naprawdę zaszczycony.

Ciekawe była odpowiedź kibica na jedno z pytań do Vadisa:
– Możesz wymienić trzech najlepszych piłkarzy ekstraklasy?
– Vadis, Odjdidja, Ofoe – rzucił ktoś z sali

To też było dobre:
– Czy chciałby grać dla reprezentacji Polski?
– Jest za późno, bo grałem w reprezentacji Belgii, ale mogę powiedzieć, że Polska jest bardzo silna.
– Czy jesteś w kontakcie z selekcjonerem Belgii Roberto Martinezem?
– Nie. W naszej reprezentacji jest wielu graczy z czołowych drużyn europejskich, to na nich skupia się selekcjoner. Mój powrót do kadry to raczej odległa sprawa.

Fani, którzy zjawili się na spotkaniu, pytali też o sprawy prywatne. Wiele razy Vadis podkreślał, że w Warszawie bardzo mu się podoba, ale nigdy nie opowiadał o swoim życiu w szczegółach.

– Z kim w drużynie najbardziej się zakumplowałeś?
– Powiedziałbym, że z Miro Radoviciem, Guilherme i Thibault Moulin. Głównie z zagranicznymi piłkarzami. Niektórzy są tutaj bez rodzin, tak jak ja, więc czasem wychodzimy do kina czy na kolację.
– Jak spędzasz wolny czas?
– Gdy jest okazja, spędzam z rodziną lub przyjaciółmi. Trudno wychodzić do miasta samemu bez znajomości polskiego.
– Jak ci idzie nauka naszego języka? Bierzesz lekcje?
– Próbowałem się uczyć, wziąłem kilka lekcji, ale nie był to mój mocny punkt, więc uczę się tylko zwrotów grzecznościowych i podstaw piłkarskich.
– Jak smakuje ci polskie jedzenie?
– Jadłem żurek, pierogi i bardzo mi smakowały. Ale nie wszystko mi smakuje. Dziś jadłem na przykład zimną, różową zupę (prawdopodobnie chodzi o chłodnik – red.) i nie przypadła mi do gustu.

Nie zabrakło też bieżących kwestii, dotyczących ostatnich meczów – zwłaszcza tego z Jagiellonią, jak i niedzielnego z Lechią.
– Czy w meczu z Jagiellonią byłeś prowokowany?
– Tak, kilka razy.
– Co myślisz o polskich sędziach?
– Jedni są lepsi, inni gorsi. Ja bardzo emocjonalnie podchodzę do futbolu, reaguję nerwowo i czasem dostaję żółte kartki. Nie wiem, czy to wina sędziów, czy moja (śmiech).
– Z jakim zespołem grało ci się najtrudniej w ekstraklasie?
– Chyba z Jagiellonią ostatnio, to nie był dla mnie łatwy mecz.
– Wyobrażasz sobie transfer Jacka Góralskiego do Legii?
– Nie, tego sobie nie wyobrażam.

No i wreszcie sprawy bieżące:
– Jak się czujesz przed spotkanie z Lechią i jakie masz przeczucia?
– Czuję się bardzo dobrze, jest przekonany, że wygramy, a pomogą nam w tym kibice, którzy zapełnią trybuny.
– Jakim wynikiem skończy się mecz?
– Mam nadzieję, że szybko zdobędziemy pierwszą bramkę i wygramy kilkoma golami.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • gryf01

    Pomyśleć, jak potwornie nie doceniłem Vadisa kiedy zobaczyłem go pierwszy raz na boisku. Po pierwszych paru meczach myślałem, że to totalna pomyłka. Lekcja pokory dla mnie.

  • Grzegorz Dębski

    Pragnę sprostować moje pytanie. Powiedziałem czy wie, że jest najlepszym piłkarzem w polskiej lidze od czasów Kazika Deyny (a nie najlepszym tylko w Legii).

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli