Vadis… spóźnił się na samolot. Robi się naprawdę ciekawie

Autor wpisu: 2 lipca 2017 12:42

Vadis Odjidja-Ofoe został na niedzielę wezwany do stawienia się w klubie przez prezesa Dariusza Mioduskiego. I zamierzał się dostosować, tyle że… spóźnił się na samolot.

Historię ostatnich gorących dni wokół Vadisa zapewne wszyscy znają. Przeciąganiem liny z Vadisem i jego menedżerami w Legii wszyscy się już chyba na dobre zmęczyli. Prezes Dariusz Mioduski wreszcie tupnął nogą i kategorycznie wezwał najlepszego piłkarza Lotto Ekstraklasy do stawienia się na Łazienkowskiej (czytaj TUTAJ). W niedzielę – bo drużyna po powrocie z Warki miała wolną sobotę, a od niedzielnego popołudnia znów rusza do treningu.
Kategoryczny w słowach był także trener Jacek Magiera. – Nie zgadzam się, by Vadis był dłużej na urlopie – zapowiedział w piątek.

Czyli teoretycznie – Vadis Odjidja-Ofoe w niedzielę pewnie grubo przed 17.00 powinien zameldować się na Łazienkowskiej, przywitać, przebrać i być gotowy do treningu.
Powinien, ale – uwierzycie? – spóźnił się na samolot z Brukseli. Po godzinie 12.00 na swój profil twitterowy wrzucił taką wiadomość:

Co mniej więcej można rozumieć jako: „wyluzujcie, gorsze rzeczy się zdarzają, spóźniłem się na poranny lot, ale będę w Warszawie dziś później”

Hmm… Gdyby człowiek wszędzie węszył spisek, to by sobie pomyślał, że jak ulał wpisuje się to w krajobraz przeciągania liny. Akurat teraz, akurat w takim momencie. Ludzie spóźniają się na samoloty, to fakt. Nie raz, nie dwa, nie Vadis ostatni. Ale to Belg sam doprowadził do sytuacji, w której każda minuta jego spóźnienie będzie odczytywane na 101 sposobów i interpretowane dwuznacznie.
Szybka analiza niedzielnych lotów z Brukseli wskazuje, że Vadis może i do Warszawy jeszcze w niedzielę dotrze (a przynajmniej ma taką szansę), ale na trening to raczej na pewno nie zdąży. Czyli – dzień nieobecny, nieusprawiedliwiony?

Ostatecznie Odjidja-Ofoe na trening nie zdążył, ale na Ł3 dotarł – TUTAJ

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli