Vadis – co cię gryzie? Był rozczarowany sobą i drużyną

Autor wpisu: 12 marca 2017 23:17

Vadis Odjidja-Ofoe w meczu Legii z Wisłą (1:0) po raz kolejny był jednym z najlepszych zawodników na boisku, ale w trakcie spotkania i po zakończeniu – mimo wygranej – był rozczarowany. Złość pokazywał od początku spotkania, strofując kolegów, gdy nie podali mu piłki.

Coś dziwnego działo się z liderem mistrzów Polski od pierwszych minut. Początek spotkania, lewą stroną biegnie z piłką Adam Hloušek, może zagrać po linii do wychodzącego na pozycję Miroslava Radovicia, albo czekającego przed polem karnym – mniej więcej po środku – Odjidji-Ofoe. Czech wybiera Radovicia, ten traci piłkę. Vadis marszy czoło i krzyczy do Hlouška, pokazuje dwoma palcami na oczy. Tłumaczenie? Patrz, chłopie.
Kolejna sytuacja. Środkiem pędzi z piłką Guilherme, zbliża się do linii pola karnego, prawą stroną ucieka Vadis, ale Brazylijczyk wybiera inny wariant. Odjidja staje ze zwieszoną głową, kręci nią niezadowolony.
Pod koniec pierwszej połowy akcję prawą stroną rozpoczyna Artur Jędrzejczyk, Vadis pokazuje ręką: graj mi krzyżową w pole karne. Reprezentant Polski zagrywa jednak po linii do Guilherme, Belg uderza dłonią o dłoń, staje w miejscu, wzrok kieruje w niebo i rozkłada ramiona.
Druga połowa. Vadis zagoniony do narożnika. Trzyma piłkę, ale zabierają mu ją Maciej Sadlok i Ivan Gonzalez. Sędzia już patrzy na dalszą część akcji, a Vadis kopie bardzo brzydko w nogę Gonzaleza z premedytacją. Z tej strony jeszcze go nie znaliśmy.
Ostatnia akcja meczu. Wolny dla Legii. Vadis bierze piłkę i odgania partnerów. Zirytowany pokazuje, że maja się cofnąć – on będzie strzelał, oni mają pilnować tyłów. Strzela świetnie, Załuska broni, sędzia kończy mecz.

Do mixed-zony Vadis przychodzi również bez cienia uśmiechu:

Legia zaczyna łapać właściwy rytm? – pytamy.
Wygraliśmy, to jest najważniejsze, ale uważam, że możemy grać lepiej. To był trudny mecz, przeciwko dobremu rywalowi. Ale rywalowi, który nie stworzył zbyt wielu sytuacji. Jesteśmy szczęśliwi, że nie straciliśmy gola. My mogliśmy strzelić ich jeszcze więcej, ale taki jest futbol.
Czy jesteś zadowolony ze swojej gry?
Myślę, że stać mnie na więcej, dlatego nie jestem do końca zadowolony z tego spotkania. W następnym meczu postaram się wypaść lepiej.
Zauważyliśmy, że od początku byłeś poirytowany, gdy koledzy nie zagrywali do ciebie piłki.
To były pojedyncze sytuacje, w których być może mieliśmy inną wizję rozegrania. Mam nadzieję, że każdy będzie podejmował właściwe decyzje. Jeśli ktoś nie poda do mnie, to mam nadzieję, że też będzie robił coś dobrego w akcji.
Jest jakiś inny powód, może pozapiłkarski, że jesteś taki markotny?
Nie, dla mnie najważniejsza jest wygrana. A to zwycięstwo nic nie będzie znaczyć, jeśli nie wygramy kolejnego ważnego spotkania w następnym tygodniu (Legia gra na wyjeździe z Lechią – red.). Po prostu nie ma sensu się cieszyć z dzisiejszej wygranej, jeśli nie wygramy w następny weekend.
Zacząłeś już rozmowy z klubem w sprawie przedłużenia kontraktu?
W tej chwili skupiony jestem na meczach, to się liczy. O innych sprawach rozmawiać będziemy po zakończeniu sezonu.
Jesteś gotowy, żeby przedłużyć umowę?
Tak jak powiedziałem, skupiam się na kolejnych spotkaniach, zobaczymy co się stanie na koniec sezonu.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa | Wisła Kraków

  • Jan Nowak

    nie przedluzy kontraktu bo nie zdobeda mistrza

  • gryf01

    Tak czy inaczej Vadis pewnie nie przedłuży kontraktu. Jest za dobry na naszą ligę i nie chce być tu uwiązany.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli