– To jak z tym karnym? Miękki? „Śmieszny!” Jagiellonia wygrywa i znów jest liderem

Autor wpisu: 2 kwietnia 2017 18:12

Jagiellonia wraca na pozycję lidera po wydarciu zwycięstwa 1:0 nad Termalicą. Były męki i był tzw. „miękki rzut karny”, ale na koniec radość z trzech punktów. „Jaga” traci jednak Vassiljeva.

Jak oceniłbyś rzut karny podyktowany przeciwko wam, bo były duże kontrowersje wokół niego – zapytał reporter Canal+ Kornela Osyrę. – Twardy? Miękki?
– Śmieszny – wypalił zawodnik z Niecieczy. – Nie po to jedziemy tak daleko, żeby przegrać w taki sposób, po takim karnym. Trzeba się zastanowić, czy nie zacząć karać nie tylko piłkarzy, ale także panów sędziów, bo to już ludzi drażni i denerwuje. Przyjeżdżamy walczyć i dostajemy jakieś frajerskie bramki. Teraz musimy wracać 600 kilometrów z głowami w dół.

Osyra był wkurzony, co nas niespecjalnie dziwi, ale też nie zdziwimy się, jeśli za taką wypowiedź zostanie w jakiś sposób ukarany… Tak to już jest – biednemu zawsze wiatr w oczy, a z tym karnym… Znajdą się pewnie tacy, którzy rozgrzeszą sędziego.
A poza tym, kto będzie się użalał akurat nad Bruk-Betem? Choć w powtórce wyraźnie widać, że obrońca Bruk-Betu Sebastian Ziajka przy wślizgu trafia najpierw w piłkę, a drugą nogą sunie po ziemi bezpiecznie dla rywala uginając ją w kolanie.

Była więc najpierw piłka i nie ma co mówić o nadmiernej ostrości w grze.

Co ciekawe, „jedenastkę” wykonał Cillian Sheridan (nie było na boisku Vassiljeva), dla którego był to pierwszy gol w barwach „Jagi”. Irlandczyk strzelił… w sam środek bramki, na dodatek piłka przeszła po nogach Krzysztofa Pilarza. Na szczęście dla Sheridana wpadła do siatki, bo gdyby się pomylił, kibice z Białegostoku raczej by mu tego nie wybaczyli. Ryzykowne to było:

Jagiellonia wróciła na pozycję lidera Ekstraklasy, ale trener Michał Probierz ma spory problem. Już w 25. minucie boisko musiał opuścić Konstantin Vassiljev, który bez faulu nabawił się kontuzji mięśniowej. Teraz pytanie na ile poważny jest to uraz… Walka o mistrzostwo wchodzi w decydującą fazę.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli