Trwa rozgrywka o Vadisa. Głos zabrał jego agent. Powiedział to, co musiał

Autor wpisu: 19 kwietnia 2017 11:58

Vadis Odjidja-Ofoe odejdzie latem, czy przedłuży kontrakt z Legią? Co dalej z najlepszym piłkarzem ekstraklasy? – to temat, o którym kibice dyskutują od dłuższego czasu. Dyskutują kibice, ale władze warszawskiego klubu nie rozpoczęły jeszcze rozmów z piłkarzem. – Trochę jestem tym rozczarowany – mówi w „Przeglądzie Sportowym” Christophe Henrotay, agent zawodnika.

Słowa menedżera w sumie niewiele mówią o przyszłości zawodnika. Pytają, to odpowiadam: – Vadis ma z Legią kontrakt do czerwca 2018 roku. Nie wiem, czy Legia będzie chciała go sprzedać latem. Na pewno jest duże zainteresowanie – mówi Henrotay w rozmowie z Maciejem Kaliszukiem.
Odpowiedź na zasadzie: „nic nie jest przesądzone, ale skoro pytają, więc muszę coś powiedzieć”. A co ma powiedzieć agent zawodnika w takiej sytuacji? Że nikt się nim nie interesuje? To byłby strzał w kolano. To jest moment, w którym trzeba uważać na każde słowo.

Prezes i nowy właściciel Legii Dariusz Mioduski, zapytany przez nas na pierwszym spotkaniu po przejęciu klubu, powiedział, że zrobi wszystko, co w jego mocy, żeby Vadisa zatrzymać w Warszawie. Zaznaczył jednak, że nie złoży żadnej obietnicy, że to się uda. I znowu – żadne to zaskoczenie. Gdyby powiedział „zatrzymam go za wszelką cenę”, to on strzeliłby sobie w kolano. Wiadomo, jak jest z takimi obietnicami – gdyby jej nie dotrzymał, kibice by mu tego nie wybaczyli, a druga strona wykorzystałaby deklarację maksymalnie: obiecałeś, to teraz płać.

Dyplomatycznie zachowuje się zawodnik, bo w sumie nic nie mówi. – Będę o tym myślał po zakończeniu sezonu – to formułką, którą powtarza od dłuższego czasu.

Fakty są takie, że Legia, aby zatrzymać Vadisa przez następny rok, teoretycznie nie musi robić nic. Piłkarz ma kontrakt i tyle. Władze klubu mogą powiedzieć: „dziękujemy za wszelkie oferty”. No, tyle że to tak nie działa. Przychodzi odpowiednio atrakcyjna propozycja i trzeba się nad nią pochylić.  I pewnie to miał na myśli były prezes Legii Bogusław Leśnodorski, mówiąc, że „latem odejdzie pewnie Michał Pazdan i Vadis, bo tak się umówiliśmy”. Raczej chodzi o obietnicę, że klub nie będzie stawał im na drodze, jeśli oczywiście wiązać to się będzie z odpowiednim zarobkiem dla klubu. Nie wiadomo, na ile obietnice te nadal obowiązują, bo w Legii zmieniła się struktura własności, a przede wszystkim zmienił się prezes.

Wydaje się, że brak rozmów między stronami wynika z tego, że na razie są ważniejsze sprawy, na których wszyscy się skupiają – przede wszystkim obrona mistrzowskiego tytułu. To, na którym miejscu Legia skończy rozgrywki, określi pozycję negocjacyjną obu stron. O porozumienie i przedłużenie umowy będzie łatwiej, gdy Legia walczyć znów będzie o Ligę Mistrzów. W takiej sytuacji można piłkarza przytrzymać przynajmniej na grę w fazach eliminacyjnych. Okno transferowe zamyka się przecież z końcem sierpnia. Można się też domyślać, że ewentualne przedłużenie umowy o kolejne lata oznaczać będzie de facto, że Vadis – za odpowiednio wyższym wynagrodzeniem – zostanie w Legii na kolejne pół roku lub rok. Nie łudźmy się, że Belg powie, iż w Legii chciałby zakończyć karierę. Już od dawna widać po nim, że występy w ekstraklasie to nie jest szczyt jego możliwości i marzeń. Z każdym spotkaniem, zwłaszcza nieudanym, piłkarz traci cierpliwość. Widzieliśmy to choćby w poniedziałek w spotkaniu z Koroną. Oczywiście częściowo frustrację tę można wytłumaczyć tym, że jest niemiłosiernie kopany przez rywali, ale tylko częściowo.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • gryf01

    Dokładnie racja, dobry artykuł. Jeśli Vadis przedłuży kontrakt to będzie szansa żeby go zatrzymać na następne pół roku. Jeśli nie, to trzeba go będzie sprzedać za dwa, trzy miliony. Anderlecht nie da za niego więcej, jeśli może go mieć za rok za darmo.

  • ursynów

    Quo Vadis -dokąd idziesz Odjidja chciałoby się zapytać i piłkarza i Dariusza Złotolokiego? Wszystko zależy od kasy.Jeśli za Vadisa dadzą więcej niż za Nikolica, to znając Miodzia- sprzeda go.Zresztą,jak Legia by nie wygrała ligi to sprzeda go na pewno.Vadis jest graczem nietuzinkowym, może za inteligentnym jak na polskie boiska.Gwiazda potrzebuje też wokół siebie graczy, którzy pozwolą jej błyszczeć pełnym blaskiem.W tej chwili poza Rado, takich graczy nie ma.Jedynym pocieszeniem jest to,że w innych klubach ekstraklasy takich graczy też nie widać.A co do frustracji Vadisa,to uważam,że i tak to jest siła spokoju.Taki Peszko to jest dopiero wrażliwy, nie mówiąc o moim ulubionym trenerze Michale.Zresztą nie każdy może być Jackiem Magierą.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli