Trener Magiera zirytowany. Bardzo zirytowany

Autor wpisu: 16 lipca 2017 11:48

Jacek Magiera nie należy do trenerów, którzy publicznie dają często upust swoim emocjom. Raczej tonuje nastroje. Po meczu Legii z Górnikiem też był daleki od wybuchu, ale w głosie dało się wyczuć ekstremalny poziom irytacji.

– Brakowało dużo w naszej grze. Musimy wiele poprawić i jesteśmy tego świadomi. Było wiele błędów w tym, co zaprezentowaliśmy. Musimy nad tym pracować na treningach. Górnik wygrał jak najbardziej zasłużenie – bez ogródek podsumował.
Przyznał także, że po zakończeniu konfrontacji w Zabrzu widzi, że nie wszystkie wybory taktyczne były najlepsze na to spotkanie – a to rzecz, do której szkoleniowcy z reguły bardzo niechętnie lubią się przyznawać. – O 22.30, czyli po zakończeniu meczu, wiem że powinniśmy wyjść na niego inaczej. Może w innym ustawieniu taktycznym. Ta lekcja bardzo się nam przyda – mówił.

Kategorycznie odrzucił argument o tym, że Legia mogła mieć słabszy dzień, bo do Zabrza pojechała właściwie z marszu, po meczu w Finlandii i powrocie do Warszawy dopiero w czwartek. – To byłoby tanie usprawiedliwienie. Przegraliśmy z zupełnie innych powodów, nie potrafiliśmy się przeciwstawić temu, co pokazał Górnik. Dla nas to kubeł zimnej wody – rozwiewał wątpliwości Magiera.

Przyznał także, że wejście Armando Sadiku na całą drugą połowę było wymuszone dość nieoczekiwanym przebiegiem zdarzeń w Zabrzu. Prawdopodobnie Albańczyk, który dopiero raz trenował z zespołem, miał zagrać górą kilkanaście minut i to przy spokojnym wyniku.
Zagrał 45 minut, ale akurat jego gol (przy kapitalnej asyście Dominika Nagy’ego) był jednym z nielicznych dobrych akcentów Legii w meczu z Górnikiem.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • Paweł Krawczyk

    Babol Jacusia – zamiast zgrywać Mąkę i Sadiku, bo do meczu w Kazachstanie tylko 10 dni, to myślał,że Górnik pokona Szwochami i Kopami…

    • MK

      Szwoch Ofoe to nawet butów nie powinien wiązać…

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli