To może być dopiero początek problemów Legii w Ekstraklasie

Autor wpisu: 12 września 2016 13:58

Śmiem twierdzić, że Legia w tej dupie zacznie się jesienią urządzać na dobre i w tej dupie przezimuje. Wygodne łóżko, szafa, zmywarka do naczyń i zestaw kina domowego są dopiero w drodze

W Legii rozpoczyna się misja „Borussia Dortmund”, która na kilka dni odwróci uwagę od problemów. Bo sytuacja w klubie jest mocno napięta, a po meczu z wicemistrzami Niemiec może być jeszcze gorzej.

Maciej Wandzel, czyli jeden ze współwłaścicieli Legii, po meczu w Niecieczy chciał z jednej strony przetestować stan złości kibiców warszawskiego klubu, z drugiej – rozładować atmosferę i napisał na Twitterze:
„Zobaczymy czy legijny TT ma poczucie humoru. To że się nie odzywamy z BL_1916, to nie znaczy, że nic nie robimy w temacie”. Do wpisu dołączył zdjęcie Stefana Kisielewskiego z takim cytatem: „To, że jesteśmy w dupie, to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać”.

Rozumiem, że ogólny przekaz jest taki, że szefowie warszawskiego klubu mocno drapią się po głowach i starają się pomóc trenerowi Besnikowi Hasiemu wskrzesić drużynę. Przejmują się słabymi wynikami, ale starają się zachować spokój. Wspierają trenera, szukają sposobów, by jakoś zmotywować zawodników. Na razie wychodzi to średnio, a może być jeszcze gorzej.

W klubie wszyscy podkreślają, że priorytetem dla Legii w dalszej części sezonu jest Ekstraklasa (między innymi tak mówił Miroslav Radović po pierwszym występie w tym sezonie w Niecieczy ). Wiadomo – tylko mistrzostwo Polski daje szansę na kolejny awans do Ligi Mistrzów. Niby wszyscy to wiedzą, ale słowa to jedno, czyny – drugie. A trenerowi Hasiemu, wbrew temu, co niedawno mówił (że po awansie zacznie się normalna, regularna praca nad stylem i wynikami) w najbliższych tygodniach w lidze tej krajowej może być jeszcze trudniej. Dochodzi bowiem jeden wielki problem, z którym przez 21 lat Legia nie miała do czynienia. Chodzi o motywację.

Zawodnicy mogą mówić, co tylko chcą, ale prawda jest taka, że marzeniem ich wszystkich jest występ w Lidze Mistrzów. Ci, którzy nie zagrają przeciwko Borussii, Realowi Madryt i Sportingowi, będą się czuli mocno rozczarowani, wręcz pokrzywdzeni. No bo jak to – trener bierze do Madrytu jego, a nie mnie?  Ja niby mam grać w Niecieczy albo Kielcach? Spróbujcie postawić się w sytuacji tych, który środowy mecz obejrzą z ławki rezerwowych albo trybun. Jak ich w takiej sytuacji przekonać, że potrzebni są w walce z Zagłębiem Lubin, Wisłą Kraków czy Lechią Gdańsk (to najbliżsi rywale Legii w Ekstraklasie)? To dopiero będzie wyzwanie!

Dlatego nie martwię się zbytnio o postawę mistrzów Polski w konfrontacji w Champions League. Wcale nie musi się to zakończyć katastrofą, którą się legionistom wieszczy. Wiadomo, że nawet przy najgłupszej taktyce, jaką może wymyślić albański szkoleniowiec, piłkarze zechcą na boisku wypruć żyły. Trener za bardzo im nie przeszkodzi. Prawdziwym wyzwaniem będą kolejne spotkania ligowe. Być może presja związana z walką o awans do LM z legionistów już zeszła, ale pojawiły się nowe problemy. Wcale nie mniejsze. Śmiem twierdzić, że Legia w tej dupie zacznie się jesienią urządzać na dobre i w tej dupie przezimuje. Wygodne łóżko, szafa, zmywarka do naczyń i zestaw kina domowego są dopiero w drodze.

P.S.

Seweryn Dmowski, doradca szefów warszawskiego klubu do spraw komunikacji, wczoraj dorzucił swoje trzy grosze w walce o przywrócenie optymizmu w obozie mistrzów Polski. Założył się z kilkuset kibicami, że jeśli po 30. kolejce Legia nie będzie liderem po wodzą Hasiego, to stawia im po browarze. Dmowski nie przyjmuje już zakładów, ale ja mam dla niego propozycję, taką jednostronną: panie Sewerynie, jeśli Legia po 30 kolejkach będzie na pierwszym miejscu – z Hasim czy bez – stawiam panu dobrego whiskacza.

Inne artykuły o: Blogi | Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • ursynów

    Miałem już nie pisać o Legii, ale redaktor Wierzbicki powalił mnie na kolana tym tekstem proktologicznym.Super, bo jak mawiała moja babcia, dupa , dupie nie równa.Myślę,że Legii konieczny jest jakiś środek przeczyszczający, by z niej szybko się wydostać . Ale jaki, jakieś antydotum trzeba znaleźć.
    Hasi tego nie znajdzie,inny trener też wątpię.No to kto i co? Prezesi do dzieła-trzeba tę stajnię trochę posprzątać.Podziękować paru pseudo gwiazdom,Pan Żewłakow niech da sobie spokój i nie robi więcej zakupów, zwłaszcza, gdy kupiony towar jest przeterminowany i nie nadaje się do użytku.Ten sezon może nie uda się Legii, ale to nie koniec świata. Barcelona mimo, że ma super graczy nie zawsze wygrywa.
    Tak więc trzeba robić kolonoskopię, hemoroidy usunąć i d…ę leczyć.
    pozdrawiam

  • kibic z W-wy

    Z tych zawodników da się coś złożyć do nomen-omen kupy. Nakupowali tyle, ze mają półtora składu i każda obrażona baletnica może dostać urlop. Tak czy inaczej wolałbym polską druzyne złozoną w większości z Polaków, choć jak patrzę na ligi zagraniczne, gdzie coraz trudniej białego piłkarza uświadczyć (Lewandowski jest aktualnie jedynym białym w czołówce strzelców Bundesligi!!), to przyszłość czarno widzę ;-) Swoja droga dlaczego niemal nie ma czarnoskórych bramkarzy?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli