Co z tego, że był VAR? Tego rzutu karnego nie było! I znowu trafia na Probierza

Autor wpisu: 25 sierpnia 2017 23:17

Jeśli w meczu wykorzystywany jest system VAR, a na dodatek jedną z drużyn prowadzi Michał Probierz, to możemy mieć pewność, że będzie się działo. Miało być tak, że z VAR-em będzie sprawiedliwie i bez spektakularnych wpadek. Ale tym razem poszło coś nie tak. No a Cracovia przegrała we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2.

Do 89. minuty we Wrocławiu utrzymywał się remis 1:1. Śląsk co prawda przeważał, ale jakoś nic nie zapowiadało, że ostatecznie zgarnie te trzy punkty. Tymczasem zadecydowała akcja z końcówki spotkania. W rolach głównych – Sylwester Lusiusz, Michał Chrapek, sędzia Szymon Marciniak i VAR. Lusiusz zaledwie kilka minut wcześniej został wprowadzony na boisko przez Michała Probierza. I młody – do września jeszcze 17-latek! – zawodnik nie będzie miło wspominał tego meczu.
Po akcji Śląska w polu karnym Cracovii Lusiusz chciał wybić piłkę Chrapkowi. Nie udało się, a na dodatek Chrapek upadł łapiąc się za kolano. Sędzia Marciniak odgwizdał rzut wolny tuż zza pola karnego. Po dłuższej chwili skorzystał jednak z systemu VAR chcąc się upewnić, czy przypadkiem faul nie był w polu karnym. I zmienił decyzję – przyznał rzut karny dla Śląska. Jedenastkę wykorzystał Robert Pich i gospodarze wygrali ostatecznie 2:1.

I na tym można by zakończyć sprawę, bo rzeczywiście opisywana akcja miała miejsce w polu karnym, choć po meczu nawet trener Jan Urban przyznał, że na początku nie wiedział o co chodzi.
– Pytałem czwartego sędziego po co VAR, bo wydawało mi się, że akcja była przed polem karnym – mówił.
Była w obrębie, tyle że… nie było faulu!
Zresztą sam wykonawca karnego miał wątpliwości czy Lusiusz faktycznie faulował.
– Nie wiem czy był kontakt, czy nie… Dla nas dobrze, że był dziś ten system i sędzia nam z tą decyzją pomógł – przyznał Pich.
Otóż kontaktu nie było:

A tu jeszcze ostatnia stopklatka:

Skoro Szymon Marciniak obejrzał sytuację na powtórce i, co więcej, zmienił decyzję, czemu nie podjął prawidłowej? Bo wcześniej uznał, że kontakt był? Jesteśmy naprawdę ciekawi…
Michał Probierz był wyjątkowo – jak na okoliczności – spokojny po spotkaniu: – Dostałem z 20 SMS-ów tuż po meczu, że nie było faulu. Nie będę się rozczulał nad sobą, jestem zbyt doświadczony, żeby płakać. Szkoda tylko tego młodego chłopaka. Może trzeba zastanowić się nad tym VAR-em, czy on ma być wszędzie, czy tylko na jednym stadionie…

Inne artykuły o: Cracovia | Ekstraklasa | Śląsk Wrocław

  • zgubek

    Panowie Marciniak, Stefański,Raczkowski- sędziowie międzynarodowi.W Polsce sędziowanie nie za bardzo im wychodzi. Przypadek?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli