Z taką obroną Górnik szans na mistrzostwo nie będzie miał żadnych

Autor wpisu: 9 lutego 2018 20:51

Górnicy deklarowali, że zagrają wiosną o tytuł i chwała im za to, że mierzą wysoko i nie boją się o tym głośno mówić. Chęci są, entuzjazm też, ale nie ma obrony. Z taką grą w defensywie szanse na mistrzostwo dla Zabrza po wielu chudych latach stopnieją w mgnieniu oka. Szybciej, niż ktokolwiek się zorientuje.

To oczywisty wniosek po pierwszym tegorocznym meczu ligowym, w którym zabrzanie przegrali w Płocku 2:4. Wisła wsadziła górników na karuzelę, z której ci wysiądą pewnie za kilka dni. Coś w Zabrzu poszło zimą chyba nie tak, skoro wiosna zaczęła się tak samo, jak skończyła jesień, czyli od czterech straconych bramek. Wtedy, gdy Górnik tak sromotnie poległ z Cracovią i nie wykorzystał szansy, by przezimować na fotelu lidera, można było domniemywać, że piłkarzy Marcina Brosza dopadło zmęczenie materiału, że potrzebują już odpoczynku, bo tak udana runda zaczyna ich przerastać. Teraz widać, że to chyba nie było zmęczenie, że gra defensywna to już do tego stopnia pięta achillesowa tej drużyny, że w pewnych momentach woła wręcz o pomstę do nieba.

– Zdobyte bramki miały dać nam pewność – mówił po meczu Brosz, nawiązując do tego, że jego zespół dwukrotnie obejmował w tym spotkaniu prowadzenie. Ale pewność to mogą mu dać „normalni” środkowi obrońcy, bo w ustawieniu z Matuszkiem i Bochniewiczem jest straszna bieda. Nie pomógł nawet tak chwalony (również przez nas w ubiegłym roku, zarówno za występy jeszcze w pierwszej lidze, jak i już te w ekstraklasie) Tomek Loska. Rzut oka na tabelę i tam 36 straconych przez Górnika bramek. Najwięcej w całej lidze!!! To nie może być przypadek. I choć co prawda kolejka dopiero się rozpoczęła, więc ta klasyfikacja może się jeszcze zmienić, to i tak nie zmieni się fakt, że z taką dziurawą defensywą o mistrzostwie, czy nawet miejscu gwarantującym grę w europejskich pucharach, nie ma co marzyć.

Na osobny akapit zasługuje nowy „idol” nie tylko Płocka, ale całej ekstraklasy – niejaki Thomas Dähne. To niemiecki wynalazek, jaki pojawił się tej zimy w Wiśle i ma być tam pierwszym bramkarzem. Jego dwie interwencje przy strzałach Kądziora i Wolsztyńskiego wystarczyły, by internety włączyły używanie. I określenie „firanka” lub „ręcznik” były tymi najbardziej dyplomatycznymi. Niedawno facet „pochwalił” się, że jego największą wadą na boisku jest zbytni entuzjazm. Po meczu z Górnikiem wnioski nasuwają się inne – największą wadą Dähne jest to, że na boisko w ogóle wychodzi… Z wielkim zainteresowaniem będziemy obserwować postępy tego chłopaka – o ile jakieś będą.

Tak więc Wisła ogoliła pretendenta do mistrzostwa w dziesiątkę, bo Dähne ewidentnie w tym meczu robił za piątą kolumnę. A ogoliła, bo miała Michalaka, Štilicia i Kante. Brawo!

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Wisła Płock

  • zgubek

    Górnik z taką grą nie załapie się do 8.Ale myślę,że to pierwsze koty za płoty.No a Wisła by myśleć o grze na finiszu ligi wśród ośmiu najlepszych drużyn musi zmienić bramkarza. Kto tego gościa ściągnął do Płocka,przecież to katastrofa.No, ale w Płocku ostatnio to nie pierwszy przypadek nowych twarzy,Petrochemia ściągnęła gościa z Pcimia, to dlaczego Wisła nie mogła sięngąć po niemiecki towar.

  • ursynów

    Słabo ten Górnik wyglądał w meczu z Wisłą.W porównaniu do Legii w meczu z Zagłębiem,to nawet słabiutko.Faktem jest ,że środek obrony to nowi zawodnicy,no ale to nie jest usprawiedliwienie.Górnik został super rozpracowany przez trenera Brzęczka, nota bene byłego piłkarza Górnika Zabrze.Jedno jest tylko dziwne,że trener w wywiadzie po meczu powiedział,że wystawienie Dahne było dobrą decyzją bo Wisła wygrała 4:2. Niezły suchar w wykonaniu trenera- ale do 1 kwietnia jeszcze kawał czasu.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli