Szydercy, pamiętacie jeszcze jak odwoziliście Kucharczyka na lotnisko?

Autor wpisu: 20 maja 2018 21:07

Grubo ponad rok, gdy ważył się transfer Michała Kucharczyka z Legii, w mediach społecznościowych rozpętała się niezła burza. Przypomnę – spora grupa kibiców, przynajmniej ta aktywna w internecie, gorąco i z ogromnym entuzjazmem przyklasnęła temu pomysłowi. Co więcej, zawczasu go pożegnano i zaoferowano pomoc w pakowaniu czy transporcie na lotnisko… Minęło 15 miesięcy. „Kuchy” nadal jest w Legii, po drodze wywalczył mistrzostwo, urodziło mu się dziecko, a kończący się sezon 2017/2018 to już prawdziwa sinusoida piłkarska Michała. Niedoceniany, często siadał na ławce, w końcu historia z zesłaniem do rezerw. Ale też ważne bramki dla Legii i ten ostatni gol w meczu w Poznaniu. „Kuchy King”, wbrew wszystkiemu i wszystkim stał się symbolem Legii ostatniej dekady. A poniżej mój tekst z 31 stycznia 2017. Dla wszystkich szyderców:

Nic tak ostatnio nie rozgrzało „okołowarszawskiego” internetu jak Michał Kucharczyk. Zbierał cięgi przez lata, gdy grał w Legii, ale teraz dostało mu się z nawiązką.Kucharczyk ma poważną ofertę wykupu z Legii – gruchnęło (słowo nieprzypadkowe) kilka dni temu. Pierwsze info – liga wschodnia, zaraz sprecyzowano, że chodzi o Rosję. I kto wie, czy„Kuchy” na dobre nie pożegna się z Warszawą. Na dobre, bo od kilku lat nieustannie wysyłają go do innych klubów… sami kibice Legii.
Ok, nie wszyscy, ale spora część, na dodatek ta część, która jest niezwykle aktywna w necie. Legia ma szeroką lożę szyderców i, co znamienne, wielu – powiedzmy – członków tej grupy obserwują (a często wymieniają opinie) ci najważniejsi na Łazienkowskiej 3. Bogusław Leśnodorski, Maciej Wandzel, trochę mniej Dariusz Mioduski.
No więc, gdy gruchnęła wiadomość o możliwym transferze – w przestrzeni społecznościowej rozpętała się mała burza. Większa chyba niż w przypadku informacji o odejściu Nikolicia czy Prijovicia.
– Ile trzeba dopłacić, żeby wyjechał?
– Piszcie kiedy i gdzie, odwieziemy go na lotnisko.
W podobnym tonie inne wpisy. I sporo takich naprawdę cynicznych – wyższych i niższych lotów. Dobra, z niektórych trochę się pośmiałam – o wietrze, jaki robi Kucharczyk swoimi rajdami na sektorze 116. i w ogóle o kibicach z sektora 116., którzy zostaną osamotnieni bez „Kuchego” właśnie.
No więc co z tym Kucharczykiem, że wzbudza takie emocje? Skąd aż taka szydera?
Siedem lat w Legii to szmat czasu, to w sumie ewenement na całą naszą ligę. Wielu piłkarzy z takim stażem w jednym klubie nie znajdziemy. Michał i oczywiście Kuba Rzeźniczak (z nim zresztą też jest co jakiś czas „jazda”) to taki pewnik w Legii. Młodszym kibicom może się wydawać, że oni byli zawsze i już zawsze będę. „Czasy się zmieniają, a oni zawsze są w komisjach” – tak lekko zmieniając cytat z „Psów” można powiedzieć o nich dwóch. Kolejni trenerzy, kolejni zawodnicy trafiają do Warszawy, a oni ciągle grają. Czasem trochę mniej, ale grają.
Zatem co nie tak z „Kuchym”? Przez tyle lat się trochę nazbierało, normalne, ale jemu wybitnie się od kibiców dostaje. Niewspółmiernie do winy.
Że drewno.
Myślę, że kilku większych drewniaków można wskazać w Legii przez ten czas co gra Kucharczyk.
Że struś pędziwiatr, ale bez głowy, często bezmyślny.
A Kamil Grosicki, a szczególnie Sławek Peszko – reprezentanci! – to zawsze robią efektywne przeloty?
Nieskuteczny.
Tu już niech się wypowiedzą statystycy.
Do tego dochodzi oczywiście mnóstwo sytuacji i anegdot z pobytu przy Łazienkowskiej. Filmiki z przypadkowych zagrań, nieudanych dryblingów itp. Dostaje mu się. Jest takim wdzięcznym tematem do żartów. Jak rok temu legioniści świętowali mistrzostwo, Kucharczyk w korkach wskoczył na podium i się wygrzmocił rozcinając rękę. Był jeszcze słynny wywiad z „sam jesteś fatalny”.
Zresztą Kucharczyk to dla wielu nawet nie „Kuchy” a właśnie „KuchyKing”, tyle że ten „król” to jest tu w kontekście pejoratywnym albo dla hecy.
Może Kucharczyk nie jest wybitnym piłkarzem. Ja też często po jego zagraniach łapałam się za głowę. Ale taki hejt, jakiego doświadcza od dawna, jest moim zdaniem mocno przesadzony.
Kibice z jednej strony chcą mieć wyniki i świetnych piłkarzy, z drugiej chcieliby mieć w drużynie takich zawodników, co serce oddadzą za klub. Najlepiej jeszcze takich zza miedzy. No to „Kuchy” taki właśnie jest – spod Warszawy, sercem za Legią.
Niedawno się ożenił, pewnie chce powiększyć rodzinę, zapewnić jej byt na lata. Jeśli odejdzie, nie zdziwię się, choć trochę dziwna będzie ta Legia bez niego
I szydercy też za nim zatęsknią. Choćby dlatego, że ubędzie im sporo tematów do komentowania.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • zgubek

    Zawsze broniłem Kucharczyka, bo to jest gość na dobre i złe z Legią. To Kuchy nie raz dawał impuls do powstania z kolan swojej drużynie. To obok Rado najbardziej zasłużony gracz w Legii. Kuchy King i wszystko jasne.

  • Jvb

    A Wy pamiętacie jak miesiąc temu szydziliście z Klafuricia? :)

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli