Szczyt głupoty zdobyty w Gliwicach. Chuligani nie chcieli zwycięstwa swojego zespołu

Autor wpisu: 3 marca 2018 23:47

To takie momenty, gdy człowiek zapomina języka w gębie. Bo jak nazwać sytuację, gdy chuligani zabierają trzy punkty drużynie, którą niby uważają za „swoją”? Piast prowadził z Górnikiem Zabrze 1:0, gdy mecz musiał zostać przerwany w 80. minucie. Przez zadymę w sektorze fanów Piasta właśnie. Gliwickiemu klubowi grożą gigantyczne kary, a wśród nich największa – odebranie punktów.

Wiemy, że do zachowań stadionowych chuliganów nie ma jak przykładać zasad jakiejkolwiek normalnej logiki. Wiemy, że są nieobliczalni nawet dla tych, którzy starają się (albo wydaje się im, że się starają) w jakikolwiek sposób ich kontrolować. Ale nawet przy tych zastrzeżeniach zdarzają się sytuacje, w których ciężko wyjść z szoku. I taka zdarzyła się właśnie w Gliwicach.
Trzeba podkreślić – Piast grał z Górnikiem Zabrze bardzo dobry mecz, może jeden z najlepszych w tym sezonie. Od 49. minuty prowadził po strzale Mateusza Szczepaniaka i bynajmniej nie ograniczał się do defensywy. To się dobrze oglądało. Tym bardziej sytuacja z 80. minuty była tak absurdalną, jak wyjęta z zupełnie innego filmu. Chuligani po stronie trybuny zabramkowej zajętej przez fanów gospodarzy wyłamali fragment ogrodzenia z wyraźnym zamiarem przejścia na murawę (wcześniej w sektorze gości spalona została flaga Piasta).

Zamieszanie zrobiło się ogromne. Niemrawa próba interwencji porządkowych, próba równie bezskutecznej interwencji piłkarzy Piasta, wreszcie wejście pokaźnych sił policji – w tym konnej – na murawę. Dramat.

Zamieszanie trwało kilkadziesiąt minut, ale zimna krew sędziego Daniela Stefańskiego (mógł skończyć zawody już po 5 minutach niemożności uspokojenia sytuacji przez organizatora) na niewiele się zdała. Górnik schował się w szatni, Piast bardzo chciał grać, tyle że nie było jak. Oddział policji na dobre zainstalował się na… polu karnym, drugi „załatał” wyrwę w ogrodzeniu, nikt nie był w stanie zagwarantować bezpieczeństwa ani widzom, ani piłkarzom. Koniec końców delegat PZPN po serii konsultacji zdecydował o przerwaniu meczu.

To, co powyżej, pokrótce oddaje przebieg zdarzeń, ale ich wymowa wymyka się sensownym sformułowaniom. Piast potrzebuje punktów jak chory z niewydolnością płuc – tlenu. I był o 10 minut od trzech punktów. Jeszcze raz podkreślmy – jak najbardziej zasłużonych, po dobrym meczu. Tych trzech punktów mieć nie będzie. Przez chuliganów, którzy siedzą na trybunie fanów Piasta, noszących jego barwy i „rozliczających” od czasu do czasu piłkarzy. Czy teraz fani Piasta „rozliczą” chuliganów? Nie żartujmy…
Choć pewnie Piast trzy punkty straci – meczem zajmie się Komisja Ligi, ale dla Piasta rysuje się najczarniejszy scenariusz: walkower dla przeciwnika, zamknięcie stadionu, kary finansowe.
– Sport przegrał z chuligaństwem – rzucił sędzia Daniel Stefański na koniec. Racja. I który to już raz? I to jest jeszcze bardziej przerażające.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze | Piast Gliwice

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli