Sukcesy Górnika uwierają warszawskich dziennikarzy. To tak na poważnie?

Autor wpisu: 7 listopada 2017 12:20

Górnik Zabrze został mistrzem jesieni lub jak kto woli liderem na półmetku sezonu zasadniczego. Zwał jak zwał, dla mnie terminologia to rzecz wtórna – fakt jest taki, że beniaminek zawojował ekstraklasę, a dwóch jego zawodników zostało powołanych przez Adama Nawałkę do reprezentacji (Kądzior i Kurzawa). Brawo. Mało która drużyna jest w tym sezonie tak chwalona jak Górnik. Okazuje się, że… za mało.

Szef działu sportowego „Dziennika Zachodniego”, Jacek Sroka, wystosował wczoraj apel do Canal+. W tytule jest co prawda Canal+, ale już dalej czytamy o „warszawskich dziennikarzach”, więc wygląda na to, że apel ma jednak szerszy zasięg. O co chodzi? Przytoczę duże fragmenty:
” […] Na Śląsku zachwycamy się dokonaniami Górnika Zabrze. Zabrzanie zadziwiają wszystkich prowadząc na półmetku sezonu zasadniczego Lotto Ekstraklasy i mając w swoich szeregach najlepszego strzelca oraz najlepszego asystenta ligi, a frekwencja na trybunach stadionu na Roosevelta bije na głowę inne ośrodki i została dostrzeżona nawet w europejskich statystykach, w których w czołowej setce z polskich klubów sklasyfikowano tylko Górnika.
Znakomita postawa podopiecznych trenera Marcina Brosza zdaje się jednak mocno uwierać warszawskich dziennikarzy kibicujących tylko jedynie słusznej drużynie. Niby chwalą oni piłkarzy z Zabrza, ale tylko w sobotni wieczór mogłem usłyszeć, że prawdziwym sprawdzianem dla Górnika będą dopiero najbliższe spotkania z Legią, Jagiellonią i Wisłą, a najlepszego zawodnika zabrzan w pojedynku z Lechem Szymona Żurkowskiego zapytano w telewizyjnym wywiadzie czy nie myśli o przeprowadzce do mocniejszego polskiego klubu.
Doszło nawet do tego, że zabrzanom odmawia się honorowego tytułu mistrza jesieni twierdząc, że rundy nie są równe, a półmetek zmagań wypadnie gdzieś tak w połowie 19 kolejki. […] Telewizyjne wymogi i wprowadzenie systemu rywalizacji, który lada chwila odejdzie do lamusa, sprawiły, że teraz jesienią gra się więcej kolejek, ale to nie powód, by deprecjonować osiągnięcie zabrzan. Żurkowski gra natomiast obecnie w najmocniejszym polskim klubie – tak przynajmniej wskazuje ligowa tabela, więc nie ma powodu przenosić się gdzie indziej, chyba, że za granicę. Nie wiem co Górnik musi jeszcze zrobić, żeby zostać w pełni docenionym. Chyba tylko pójść śladem innego śląskiego beniaminka z sezonu 1988/89 i zaraz po awansie sięgnąć po mistrza.”

Szczerze powiem, trochę mnie zatkało. Z tą terminologią „mistrza jesieni” jest duży problem, bo od dawna w Polsce gra się jeszcze w grudniu zaliczając „awansem” kolejki z kolejnej rundy. Na dodatek przy systemie ESA 37 robi się jeszcze większe zamieszanie. Starym zwyczajem, do którego my też się przychylamy, część mediów po 15. kolejce ogłosiła Górnika mistrzem jesieni. Inni nie. Tyle.
„Zabrzanom odmawia się honorowego tytułu mistrza jesieni” – no, ludzie, to na poważnie?
Podział w środowisku dziennikarskim na tych z Warszawy i całej reszty jest stary jak świat. Tyle że to podział stworzony właśnie przez „całą resztę”, która świadomie lub nie doszukuje się jakiegoś konfliktu. Czy chodzi tu o leczenie jakichś kompleksów? Ale jakich? Bo na przykład piłkarze Górnika ich nie mają – biją w tym sezonie etatowych potentatów Legię i Lecha, i bez kompleksów jadą na reprezentację.
„Na Śląsku zachwycamy się dokonaniami Górnika” – i na Mazowszu też się zachwycamy! Naprawdę. My to nawet chwaliliśmy drużynę z Zabrza za grę w 1.lidze, ale akurat nie każdy interesuje się piłką poza ekstraklasą.

Ten „apel” w odbiorze może bardziej szkodzić niż pomóc klubowi. Bo jego piłkarze sami bronią się wynikami i nie trzeba się za nimi w tak absurdalny sposób wstawiać.
Jeszcze uwaga – w założeniu dziennikarz powinien być bezstronny. Na pewno trudno zupełnie wyzbyć się sentymentu do danego klubu (szczególnie, jeśli kibicowało mu się „za dzieciaka”), ale wypadałoby – chociażby oficjalnie – się z tym nie obnosić.
„Warszawscy dziennikarze kibicujący tylko jedynie słusznej drużynie” – trochę nie przystoi szefowi działu poważnej gazety pisać w ten sposób. Dodam tylko, że wielu tych „warszawskich” dziennikarzy przyjechało do Warszawy z całej Polski po prostu do pracy, a sama znam kilku, którzy nie darzą sympatią „jedynie słusznej drużyny”. Ale oczywiście są też tacy, którzy tak samo jak szef działu „Dziennika Zachodniego”, nie ukrywają swojego przywiązania do danego klubu.

PS. Tak na marginesie, bardzo patetyczny ton tego „apelu”. Niepotrzebnie.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Zabrze

  • ursynów

    No i wypadło Sroce spod ogona.Biedny ten redaktor jest, nie chwalą w Warszawce jego Górnika. A fe, a nieładnie, jak tak można, przecież to lider, mistrz jesieni(mimozami jesień się zaczyna). To prawie ten wielki Górnik , który bił Romy i z Manchesterem się dzielnie potykał.Hola, hola redaktorze- do końca rozgrywek jeszcze daleko.Podoba się mi Górnik, chociaż nie jestem jego kibicem.Ale panie Sroka, ta liga jest słaba, a Górnik nie jest wielki. Jak wygra majstra to mu pogratuluję.. A teraz nie można na ten klub patrzeć bezkrytycznie jak sroka w gnat.

  • jawor100

    Witam,dość często czytam artykuły na tej stronie i często jest komentarz Pana lub Pani o nicku Ursynów (domyślam się że to ten warszawski).Mam jedną prośbę nie używaj słowa „majster” trylko Mistrz.Tak mi to po poznańsku brzmi

    • ursynów

      Zgoda będę pisał mistrz.To bardziej brzmi po warszawsku, a jak nick wskazuje jestem z Ursynowa.
      Pozdrawiam

  • Staszek Anioł

    Nie no, mistrz jesieni będzie wyłoniony po ostatnim meczu przed końcem roku. Teraz to jest najlepszy zespół pierwszej rundy fazy zasadniczej. Bo jak można zakończyć już niby ligową jesień? Teraz zaczynają grać już wiosnę? Logiki w tym nie ma.

    Co oczywiście nie umniejsza osiągnięcia Górnika.

  • Waldemar Kugler

    A ja się zgodzę z Dziennikiem Zachodnim. Jestem ze Śląska więc nie jestem obiektywny ale…wystarczyło posłuchać ostateniej Ligi+ Extra. Górnik pierwszy, super, oczywiście zasłużenie, ale…czytając Weszło, Przegląd czy słuchając Ligę+ zawsze pojawia się jakieś ale. A już pytania o odejście Kądziora do innego, lepszego (w domyśle organizacyjnie) klubu to przesada. Gdyby chciał pracować w zorganizowanym klubie, wybrałby Termalikę.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli