Stokowiec 2020. Pod warunkiem, że Lechia to uszanuje

Autor wpisu: 5 marca 2018 16:03

Piotr Stokowiec nowym trenerem Lechii – już oficjalnie. Kontrakt, ambitnie, do czerwca 2020. Aż chciałoby się powiedzieć: jak się bierze takiego trenera, trzeba to uszanować! Bo to nie strażak, który po ugaszeniu pożaru, kończy wachtę.

Adam Owen spakowany w Gdańsku został już w sobotę. W efekcie bezbramkowego remisu i beznadziejnej gry – co za przewrotny los – w Lubinie. Zresztą, może to źle powiedziane. W efekcie całego splotu okoliczności, które zepchnęły Lechię na 12. miejsce w tabeli z zaledwie dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową. Gdyby Lechia w Lubinie zagrała super mecz, może jeszcze Owen by się uratował, ale nie zagrała.
Bilans Walijczyka jest słaby, ale nie tragiczny: 4-6-6. Tragiczny za to był początek 2018 roku: trzy punkty w pięciu meczach, do tego słabiutka postawa. Lechia Owena 2018 była przewidywalna, nudna i bez ducha.

Owen do Lechii został sprowadzony latem zeszłego roku, początkowo był w sztabie Piotra Nowaka, by zastąpić go we wrześniu. Nowak najpierw odsunięty został w „dyrektory”, a potem całkowicie, mimo że tyle razy słyszeliśmy płynące od jego szefów z Gdańska zapewnienia o tym, że jak odejdzie, to jedynie wtedy, gdy… dostanie propozycję zastąpienia Adama Nawałki w roli selekcjonera. Nic dziś nie wiadomo o tym, jakoby taką propozycję dostał, ale tym niemniej po Nowaku w Lechii ślad już nie pozostał. Życie…

Teraz w Gdańsku hasło o selekcjonerze stało się proste do odkurzenia, bo przecież Piotr Stokowiec i przez wielu w takiej roli jest w przyszłości widziany, i na pewno takie ambicje ma.
I szczerze mówiąc, jeśli szefowie Lechii zdecydowali się na takiego trenera, to naprawdę powinni uszanować to, że jedyną podstawą wcześniejszego rozwiązania kontraktu, jest „powołanie” do reprezentacji!
Bo Stokowiec to nie strażak. Nie bierze się tak rozsądnego i poukładanego trenera po to, by posprzątał po kątach trochę tam i tu, a jak już z grubsza to zrobi, to się mu dziękuje. Umów z trenerami warto dotrzymywać i dobrze byłoby, gdyby w Gdańsku stało się to mottem przewodnim. Sentencją wypisaną grubymi literami na ścianie w gabinecie prezesa.
Stokowiec do Zagłębia Lubin przyszedł wiosną 2014 roku – tamten zespół także w tamtej sytuacji bronił się przed spadkiem, jak teraz Lechia. Choć jednak inaczej – bo Lechia nigdzie spadać nie musi i nie powinna, a los Zagłębia wtedy był już przesądzony. Nowy trener miał stworzyć wizję tego, co w Lubinie będzie za rok i za dwa lata. Jak wiemy – stworzył i zrealizował, bo Zagłębie w dwa lata wróciło do ekstraklasy i zakwalifikowało się do europejskich pucharów.

Teraz kontrakt podpisany do czerwca 2020 daje możliwość Piotrowi Stokowcowi popracować długofalowo w Gdańsku. Wiadomo – teren trudniejszy, na miny trzeba uważać, mimo że od wojny trochę minęło. Pewnie nie raz trener się zdziwi postawiony przed transferowym faktem dokonanym – wte albo i wewte. I będzie musiał coś tam przykryć jedną ze swoich słynnych marynarek.
Ważne, by przez te najbliższe dwa i pół roku dobry ruch Lechii nie został zmarnowany kiepskim i nieprzemyślanym.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lechia Gdańsk

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli