Stilić zlitował się nad Lechem… Festiwal słupków i baboli w Poznaniu

Autor wpisu: 28 maja 2017 20:37

Ten tytułowy Semir Stilić zlitować się pewnie nie chciał, ale tak wyszło. Kilka milimetrów w prawo i z Lecha zeszłoby całe powietrze. Kolejorz wygrał jednak z Wisłą 2:1 i wciąż liczy się w grze o tytuł. Ale ile ich w tym Poznaniu to zwycięstwo kosztowało nerwów…

Zaczęliśmy od Stilicia, więc to ten strzał z wolnego, przy którym Bośniak się „zlitował”:

Było już wtedy 2:1 dla Lecha, a Wisła grała jak natchniona. No, prawie jak natchniona, ale absolutnie nie zasługiwała na to, by z Poznania wrócić z niczym. Ale jakoś tak wyszło, że tego dnia Opatrzność była za Lechem. I co zrobisz?
Jeszcze w doliczonym czasie Rafał Boguski miał szansę zmienić taki stan rzeczy, ale oczywiście trafił w słupek…

Zanim jednak te słupki „stanęły na wysokości zadania”, Lech ułożył sobie mecz dokładnie tak, jak chciał. Najpierw kapitalnie przymierzył Radosław Majewski, a potem pomroczność jasna na chwilę dopadła takiego weterana jak Arkadiusz Głowacki. Skorzystał z tego Maciej Makuszewski:

I kto wie, być może wtedy Kolejorz i jego kibice pomyśleli, że jest już po meczu. Bo w zasadzie po co ta Wisła miałaby się napinać? A jednak się napięła, za co wielkie brawa.
Sytuacja z Głowackim i Makuszewskim to pierwszy babol. Drugi kilka minut później zafundował Matus Putnocky, próbując przy okazji staranować Volodymyra Kostevycha. Tym razem z prezentu skorzystał Boguski.

No i zaczął się w Poznaniu mecz. Skończyły się już co prawda gole, ale emocje rosły z każdą minutą. Aż dziw, jak to wszystko na ławce wytrzymał Nenad Bjelica. Ale wytrzymał i z Jagiellonią zagra o… No właśnie – o co? O tytuł? Teoretycznie tak, ale tak nam się zdaje, że aby ten tytuł wygrać, Lech potrzebować będzie drugie tyle szczęścia co dziś.
– Cieszę się, że wygraliśmy, ponieważ do końca sezonu mamy szansę na mistrzostwo. Cały czas cała czwórka ma szansę na tytuł, dlatego pojedziemy do Białegostoku, żeby zwyciężyć. To dobra wiadomość, bo kiedy przyjechałem tutaj, to Lech był nisko. Teraz jest w czołówce, dlatego jestem dumny ze swojej drużyny – przyznał Bjelica.
Niby wszystko fajnie, ale jakby co musi pamiętać, że w razie czego braku pucharów i tak mu w Poznaniu nie darują…

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań | Wisła Kraków

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli