Smuda przyjedzie na Łazienkowską zagrać przeciw Legii? Jeszcze się waha

Autor wpisu: 13 grudnia 2016 17:35

Franciszek Smuda jest o krok od powrotu do polskiej ekstraklasy. Ma konkretną propozycję z Górnika Łęczna, ale jeszcze nie powiedział sakramentalnego „tak”. – Na tę chwilę decyzja należy do mnie – przyznaje jednak. Jeśli się zdecyduje, w niedzielę zagra na… Łazienkowskiej!

Smuda w niedzielę wrócił z kilkudniowego wypadu do Meksyku. Jeszcze wieczorem nie chciał mówić wiele o propozycji z Górnika Łęczna, który byłego selekcjonera reprezentacji chętnie widziałby na ławce trenerskiej. Pod koniec listopada prezes Artur Kapelko zdecydował, że klub podziękuje Andrzejowi Rybarskiemu i zaczął intensywnie szukać jego następcy, który poderwałby drużynę z marazmu. Nie będący mocarzem ligi Górnik całkiem przyzwoicie zaczął sezon, ale od końca września coś się w górniczej machinie zacięło. Osiem kolejnych meczów bez zwycięstwa, a z pięcioma porażkami, zepchnęło drużynę na dół tabeli. Do tego Górnik odpadł z Pucharu Polski – po meczu z Jastrzębiem.

Prezes Kapelko wyraźnie chce postawić na Smudę, co dla Górnika może być zbawienne nie tylko piłkarsko, ale także medialnie. Taka postać, jak kilkukrotny mistrz Polski, były selekcjoner wciąż budzi duże zainteresowanie i dodałaby zdecydowanie kolorytu nie eksponowanemu PR-owo klubowi. Dla Smudy zresztą to żadna przeszkoda, że Łęczna do wielkich Lotto Ekstraklasy nie należy. – Jak ktoś myśli, że mając w karierze prowadzenie takich klubów jak Widzew, Legia czy reprezentacji Polski zadzieram nosa, jest w grubym błędzie. Zdarzyło mi się pracować w klubach wielkich i mniejszych. Podjąłem się wyciągania z kryzysu Odry Wodzisław czy Zagłębia Lubin, teraz Górnik Łęczna także wydaje mi się ciekawym miejscem do pracy. Klub jest stabilny, gra na pięknym stadionie, prezes ma ciekawą wizję – przyznaje Smuda.

A jednak ostatecznej decyzji wciąż nie podjął. Wtorek był dniem, gdy szefowie całej Lotto Ekstraklasy pojechali do Gdańska na spotkanie ESA, więc niekoniecznie był to dobry moment na spokojne rozmowy. Ale w środę, najdalej w czwartek rano trzeba będzie ostatecznie zdecydować. Czy to jednak nie strata czasu, który można byłoby już z drużyną przepracować? – Nie, naprawdę półtora dnia wte, czy wewte to nie jest wielka różnica. W takiej sytuacji przecież nie da się przygotować zespołu treningiem. Można tylko odpowiednio poukładać chłopaków, otworzyć im głowy, uczulić na pewne elementy gry – rozważa Smuda.

Górnika w dwóch ostatnich meczach ligowych prowadził były piłkarz tego klubu Sławomir Nazaruk i to całkiem udanie. Remis z Cracovią i wygrana z Bruk-Betem to bardzo cenne punkty. Nazarukowi jednak kończy się okres warunkowej licencji na prowadzenie zespołu w Lotto Ekstraklasie. W niedzielę na Łazienkowską Górnik musi mieć już tego „docelowego” szkoleniowca z UEFA Pro. Dlatego Smuda nie jest jedynym kandydatem – klub musi mieć rozwiązania rezerwowe. Podobno szuka nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Smuda jest jednak celem numer jeden. Zresztą niedawno miał także inną ciekawą propozycję – od Widzewa Łódź. Oczywiście, dziś Widzew to tylko trzecia liga, ale tu znaczenie miała marka i sentyment. To jednak nie Widzew dziś jest konkurentem Łęcznej. Smuda jest tu wielce tajemniczy, ale wszystko wskazuje na to, że po głowie chodzą mu jeszcze „wojaże zagraniczne”.
Tym niemniej – faktycznie, z powodu zbliżającego się niezwykle trudnego i prestiżowego meczu z Legią ostateczną decyzję trzeba podjąć w najbliższych godzinach. Powrót „Franza” do polskiej ekstraklasy i to od razu na mecz na Łazienkowskiej – to byłaby bomba!

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Górnik Łęczna

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli