Sito Riera i objaw szaleństwa. Na dole pobiją się na śmierć i życie

Autor wpisu: 17 maja 2017 00:30

Nie było błysku tych, którzy na błysk z różnych powodów ostatnio liczyli. Śląsk, Ruch, Arka, Cracovia przegrały bardzo ważne mecze i to przegrały na całego. To nie były porażki ludzi walczących. A jeśli walczących, to poniżej pasa jak Sito Riera.

Jan Urban w Śląsku nie byłby sobą, gdyby nie próbował odbudować tamtejszych Hiszpanów. Z Joanem Romanem mu się udało, ale ten pechowo sezon skończył przedwcześnie z poważną kontuzją. Od kiedy nie ma Romana Urban stawia na Sito Rierę – z różnym skutkiem. Po piekielnie ważnym meczu z Zagłębiem Lubin można powiedzieć, że ze skutkiem tragicznym. Jak tragiczna była chwila szaleństwa Hiszpana w starciu z Adamem Buksą. Lubinianin może i nie był całkiem bez winy, ale reakcja Sito Riery po prostu absurdalna. Nazywając rzecz po imieniu Sito Riera chamsko kopnął rywala w kostkę. Narażając się na karę zawieszenia do końca sezonu. A może… zapewniając sobie już wakacje.

Śląsk, który właśnie wygrał z Ruchem 6:0, tym razem to nie był Śląsk walczący. Zagłębie wygrało prestiżowe derby 2:0 i podobnie jak Wisła Płock w praktyce zapewniło sobie pozostanie w Lotto Ekstraklasie. Bo przewaga zrobiła się za duża, by ją stracić z tak wyrównaną (w dół) grupą pościgową.
O utrzymanie w pozostałych trzech kolejkach będą się bić: Cracovia, Górnik, Śląsk, Piast, Ruch i Arka. Arka nie była w stanie przeciwstawić się Wiśle Płock, Ruch poległ na całego z Piastem. Ostatnie dwa mecze Krzysztofa Warzychy to zero punktów, zero strzelonych goli, 9 straconych. Teraz Ruch pojedzie na stadion Cracovii. Jak przegra, będzie w pierwszej lidze, mimo że licencję dostał na Lotto Ekstraklasę. Prawdę powiedziawszy nic nie wskazuje na to, by miał ugrać choć punkt, no chyba że… sabotaż (czytaj TUTAJ).
We Wrocławiu Śląsk podejmuje Arkę (już w piątek) i to też mecz na noże. Albo – albo. Kto wygra, będzie bliski utrzymania, kto przegra – bliski degradacji. Mecz Śląska w Lubinie oglądał na stadionie prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz. I nie był to bynajmniej komfortowy widok.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli