Sheridan z pewną nominacją do… pudła roku. Jaga trafia tylko do swojej bramki!

Autor wpisu: 26 sierpnia 2017 22:45

Jagiellonia ma kłopoty ze skutecznością – to wiemy. Ale co innego „kłopoty ze skutecznością”, a co innego dokonać… niemożliwego pod bramką rywala. A niemożliwego dokonał Cillian Sheridan w 91. minucie meczu z Piastem Gliwice. Aż za głowę złapał się Hebert! Że takie szczęście, czy że tak bardzo nie do wiary?

Metr, a może bliżej, przed bramką, na samym środeczku i jeszcze nikogo przed sobą. No jakby się chłop nie uparł, nie trafić po prostu nie ma siły. Irlandczycy widać uparty naród, bo Sheridan się zawziął tak bardzo, że jednak nie trafił, w taki sposób:

Prawda, że nie do uwierzenia? Prawdopodobnie 99 obrońców na 100 w takiej sytuacji, kopiąc jednak piłkę przed siebie – zauważmy, nie byłoby jej w stanie wybić. Wbiłoby samobója. Ale Sheridan dał radę i nominację do pudła roku ma w kieszeni. Podobnie zresztą jak jego kolega z drużyny – Przemysław Frankowski. Ten w pierwszej połowie uderzał z jakiś pięciu metrów na pusty kawałek bramki. Trafił, ale w słupek.
Ireneusz Mamrot po meczu długo kręcił głową, a pewnie jak wszedł do swojego pokoju, to długo walił nią w ścianę. Bo to nie do wiary. Jagiellonia przez te nieszczęsne sytuacje, których nie wykorzystała, odpadła z eliminacji Ligi Europy, a w lidze zdążyła na przykład zremisować ze Śląskiem Wrocław, a teraz przegrać z Piastem 0:1.

Zresztą – Jaga do bramki rywali nie trafia, ale do swojej jak najbardziej! Gol dla Piasta to „zasługa” Guilherme, który bardzo nieszczęśliwie odbił piłkę po strzale Valencii i próbie interwencji Kelemena!

– Już po pięciu minutach powinno być 2:0 dla nas, bo stworzyliśmy sytuacje. Ale nie będę już zwalał na brak szczęścia, bo nie może tak być, że w tylu meczach wychodzi brak szczęścia. Mieliśmy dwie sytyacje do pustej bramki i z tego muszą paść gole. Przegraliśmy mecz, którego nawet zremisować nam nie było wolno – przyznał trener Mamrot.
A Piast na odwrót – miał furę szczęścia w drugim meczu z rzędu, bo tydzień temu z Koroną kielczanie przecież urządzili sobie festiwal strzeleckiej nieporadności w pierwszej połowie. Ale cóż, darowanemu koniowi…

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli