Sanogo już w Arce. Legia stawia na Chukwu

Autor wpisu: 15 sierpnia 2017 17:49

Vamara Sanogo, zgodnie z zapowiedziami, w świąteczny wtorek przeszedł badania medyczne w Arce Gdynia, do której zostanie z wypożyczony. Na objawienie jego talentu Łazienkowska musi więc wciąż jeszcze trochę poczekać.

O rozczarowaniu Zagłębia Sosnowiec, w którym liczono na to, że uda się wziąć jeszcze przynajmniej na pół roku Sanogo, już pisaliśmy.  Teraz spekulacje medialne dotyczące przenosin piłkarza do Arki zostały potwierdzone, bo Sanogo – który jeszcze w piątek oglądał na Łazienkowskiej mecz z Piastem Gliwice – przeszedł w Gdyni konieczne badania medyczne.

W ten sposób na razie nici z błysku jego talentu u boku Jacka Magiery, który przecież wypromował go w pierwszej lidze, a potem widział w nim kandydata na napastnika Legii. To jak Sanogo potrafił błysnąć w Zagłębiu świadczyło, że faktycznie chłopak ma papiery na granie na wyższym niż pierwszoligowy poziom.
No i faktycznie ruch Legii świadczy, że ma. Tyle że jeszcze wciąż nie w Legii, w której zdążył zadebiutować w meczu o Superpuchar i nic poza tym. Bo to był jego jedyny mecz w ekipie z Łazienkowskiej. Potem Sanogo raczej nawet nie mieścił się w kadrze meczowej. Arka to jednak wciąż Lotto Ekstraklasa i uznano, że lepiej będzie jak Sanogo spróbuje sił na najwyższym poziomie rozgrywkowym zamiast powrotu do pierwszej ligi. I akurat to ma sens.

Pytanie, czy ma sens pozbywanie się go przez Legię, która zostaje z Armando Sadiku, Jarosławem Niezgodą i zupełnie nieprzekonującym jak na razie Chimą Chukwu, na którego Jacek Magiera – w konkurencji z Sanogo – wyraźnie postawił. Oczywiście plus Michał Kucharczyk i Kasper Hamalainen, którzy zawsze na „9” mogą zagrać.
Jak Niezgoda dojdzie do pełni sił, niby jest w kim wybierać. Choć wydaje się, że przy grze w Pucharze Polski i, zakładając awans, w Lidze Europy i w Legii Sanogo śmiało mógłby walczyć o swoje szanse. Trener Magiera zdecydował jednak inaczej i o swoje szanse Sanogo walczył będzie teraz, obok Mateusza Szwocha, w ekipie z Gdyni. Gdzie zresztą o tą pierwszą jedenastkę też wcale nie będzie lekko. O czym dobrze wie nawet Rafał Siemaszko.

Inne artykuły o: Arka Gdynia | Ekstraklasa | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli