Sa Pinto: – Wiem, że piłkarze są zmęczeni, ale oni muszą być zmęczeni

Autor wpisu: 10 września 2018 11:38

Ryzykujemy oczywiście wynikami w kilku meczach, to jest jednak praca, którą muszę wykonać – mówi trener Legii Ricardo Sa Pinto.

Ligowcy mają teraz przerwę reprezentacyjną. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów w kadrze A zabrakło miejsca dla piłkarzy Legii, na zgrupowaniu z młodzieżówką są tylko Hołownia, Stolarski, Wieteska i Szymański.
Ricardo Sa Pinto ma w końcu więcej czasu na dobre poznanie drużyny i przygotowanie się do niedzielnego meczu z Lechem Poznań. Czy efekty jego – już osławionych – ciężkich treningów przyjdą w najbliższym meczu? Niekoniecznie.
W rozmowie z portalem klubowym legia.com trener opowiedział o swoich metodach i o tym, czego można się spodziewać po zespole w niedalekiej przyszłości.
– Początki są zawsze czymś innym – zarówno dla piłkarzy, jak i dla trenera. Pojawia się nowa metodologia, nowe pomysły, nowi liderzy – mówi. – Zdaje sobie sprawę, ze moje metody treningowe są inne, dlatego efekty pracy nie przyjdą od razu. Mam swój własny sposób pracy. Jeżeli czuję, że istnieje potrzeba przeprowadzenia dwóch treningów dziennie, nawet dzień po dniu, po prostu to robię. Wszystko zależy od moich spostrzeżeń odnośnie potrzeb zespołu, ponieważ teraz musimy pracować. Zawodnicy muszą zrozumieć, czego ja chcę dla nich. Często trzy czy cztery sesje treningowe w ciągu tygodnia to za mało, aby przekazać wszystkie swoje założenia, dlatego decydujemy się na dodatkowe, aby jeszcze mocniej móc skupić się na pracy indywidualnej, czy z poszczególnymi formacjami. Potrzebujemy więcej czasu, aby poprawić organizację gry. Chciałbym również, aby drużyna funkcjonowała na wysokiej intensywności podczas gry bez piłki, uważnie broniła, szybko odbierała futbolówkę po jej stracie, atakowała rywala pressingiem. Poprawa jakości gry, zmiana tempa podczas meczu, to wszystko wymaga wiele pracy. Z mojego punktu widzenia musimy skupić się na poprawie właśnie tych elementów i dlatego trenujemy tak dużo. Zdaję sobie sprawę, że zawodnicy teraz cierpią i odczuwają trudy treningu jednak zarówno ja, jak i moi podopieczni wiemy, że jest to jedyny sposób na odbudowę zespołu. Nie ma innej możliwości, jeżeli chcemy osiągnąć sukces.
Sa Pinto przyznał, że po zmianie intensywności treningów piłkarze są zmęczeni.
– Zmiany należy wprowadzać krok po kroku. […] W mojej opinii już jesteśmy bliżej częstych zwycięstw, wolę jednak na początku pracy cierpieć przez jakiś czas. Wiem, że piłkarze są zmęczeni, ale oni muszą być zmęczeni. Ryzykujemy oczywiście wynikami w kilku meczach, to jest jednak praca, którą muszę wykonać. Teraz ktoś mógłby zadowolić się jednym czy dwoma zwycięstwami, na końcu jednak mogłoby ich zabraknąć, ponieważ w tym momencie nie wykonalibyśmy odpowiedniej pracy. Nie możemy liczyć na szczęście, ponieważ na niektóre kwestie, takie jak decyzje sędziego, uderzenie piłki w poprzeczkę czy fantastyczna interwencja bramkarza rywali, nie mamy wpływu. Jeżeli walczysz, jesteś skoncentrowany i zorganizowany, zawsze jesteś bliżej zwycięstwa.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • zgubek

    Panie Pinto na cierpienia już czasu nie ma.To co Legia gra za Pinto jest taką samą padliną jak za Chorwatów.No, ale do końca rozgrywek jest jeszcze daleko. Wszak żywi nie tracą nadziei.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli