Rzeźniczak zaprasza na… wojnę

Autor wpisu: 17 maja 2017 13:48

Grzeją się głowy kibiców, grzeją i niektórych piłkarzy. Cóż, mecz Legii z Lechem do zwykłych nie należy. A kiedy stawką walka o mistrzostwo, no to tym bardziej. Niektórzy presję próbują zdjąć, inni ją jeszcze podgrzewają. O, na przykład Jakub Rzeźniczak.

„Rzeźnik” się nie szczypał. Krótko i treściwie zapowiedział, co czeka nas w środowy wieczór przy Łazienkowskiej – „Jutro… Wojna! Legia vs Lech” – napisał wczoraj pod składanką zdjęć przypominających wydarzenia z meczu Legii z Kolejorzem w rundze jesiennej, kiedy doszło do ostrego starcia pomiędzy Arkadiuszem Malarzem i Dawidem Kownackim (słynne „przyjacielskie przytulenie”, w niektórych kręgach odbierane jako próba duszenia), na co nie mógł bezczynnie patrzeć Jasmin Burić i z ławki ruszył na pomoc młodszemu koledze, przy okazji próbując wymierzyć sprawiedliwość Malarzowi. Bramkarz Legii dostał wówczas żółtą kartkę, Burić czerwoną.

Jutro… Wojna????????????????⚽️ Legia vs Lech

A post shared by Jakub Rzeźniczak (@jakubrzezniczak25) on

W tej swoistej wojnie psychologicznej na razie Legia próbuje „rozkminić” rywala. Wczoraj była też przecież słynna akcja z Jokerem, w rolę którego wcielił się Kasper Hämäläinen.

Co na to wszystko Lech? Nenad Bjelica zdejmuje ze swojego zespołu presję, próbując przerzucić ją na rywala i dając do zrozumienia, że to Legia jest faworytem. To wszystko. Na warszawskie zaczepki (przynajmniej na razie) nikt nie reaguje. Ale że wieczorem faktycznie przy Łazienkowskiej będzie wojna, raczej nie mamy wątpliwości.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Lech Poznań | Legia Warszawa

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli