Ruch przedłużył umowę Fornalika i ma, co chciał! Efektowne 4:0

Autor wpisu: 19 listopada 2016 19:13

Gdzie sobie najlepiej „odbić” 0:5 na własnym boisku? Trzeba ruszyć do Łęcznej, a konkretnie – do Lublina. Tak właśnie zrobił Ruch Chorzów. Zdemolował Górnika 4:0, tym samym umacniając rywali na pozycji outsidera Lotto Ekstraklasy.

„Gościu metr siedemdziesiąt strzela nam głową bramkę, gdzie nas jest czterech w polu karnym, a potem jeszcze asystuje” – wyrzekał po meczu kręcąc z niedowierzaniem bramkarz Łęcznej Sergiusz Prusak. „Gościu metr siedemdziesiąt” to oczywiście Piotr Ćwielong, który najpierw głową zdobył prowadzenie, a potem faktycznie przyasystował przy następnym golu.

Ruch sobie zdecydowanie poprawił humor. Bo przecież z poprzednich ośmiu meczów przegrał aż siedem. Ostatni 0:5 u siebie z Lechem. Ale w tej degrengoladzie zarząd klubu zrobił jedną fajną rzecz. W momencie, gdy w pewnie w 14 na 16 klubów Lotto Ekstraklasy komunikat w takiej sytuacji informowałby o zwolnieniu trenera, w Ruchu poszli pod prąd. I ogłosili przedłużenie umowy z Fornalikiem do czerwca 2019 roku. I taki gest trzeba mocno docenić.

Parę miesięcy temu dziwiliśmy się, czemu podobnej rzeczy nie zrobiono w Lechu z Janem Urbanem. Nawet zakładając, że piłkarze nie są przeciwko trenerowi, to i tak w ten sposób postawione hasło ze strony władz klubowych wzmacnia szkoleniowca w momencie kryzysu niesamowicie. Nie ma co się zastanawiać, czy warto zasuwać. Po prostu trzeba zasuwać.

I Ruch w Lublinie zasuwał tak, że przestał dopiero na 4:0. Po takich golach:

A problem ma Łęczna. Coraz większy. To trzecia z rzędu porażka i trzeci z rzędu mecz, w którym drużyna traci co najmniej trzy gole. Z ostatnich 12 spotkań Górnik wygrał tylko dwa. Ciekawe, czy w Łęcznej Andrzej Rybarski dostanie takie wsparcie, jak Fornalik w Chorzowie? To pytanie raczej retoryczne…

Zresztą na konferencji prasowej po meczu pojawił się także prezes Kapelko, który rzucił: „Chciałbym przeprosić kibiców…” A mecz z trybun oglądał Marek Zub. Ale pochopne wnioski do kąta. Oglądało go także 1895 innych osób…

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli