Ręka Siemaszki uratowała Arkę, ale nie zdegradowała Górnika. Ruch się rozpadł

Autor wpisu: 2 czerwca 2017 22:58

Arka Gdynia zostaje w Lotto Ekstraklasie. Spada Górnik Łęczna. W ekstraklasie nie będzie też naturalnie Ruchu, ale w jego przypadku o „spadku” trudno mówić. Raczej o degrengoladzie, rozpadzie i krajobrazie klęski.

Nie jest dobrze, jeśli symbolem walki o utrzymanie w Lotto Ekstraklasie staje się ręka Siemaszki. To świadczy o wizerunkowej słabości a nie sile. Bo wszystko ma w tej ekstraklasie iść do przodu, a ręka Siemaszki zaciągnęła, jak na złość, ręczny hamulec. Będzie wypominana przez lata, przypominana przy okazjach niezliczonych. Nawet na imieninach u cioci. Nie tylko Siemaszki.

Arka Grzegorza Nicińskiego grała czasami słabo, ale czasami dobrze, fajnie nawet, miała „momenty”. Arka Leszka Ojrzyńskiego grała słabo, nie miała „momentów”, ale za to miała kluczowe zwycięstwa – w finale Pucharu Polski (jak Lech ten mecz przegrał, nie wiadomo, po prostu nie wiadomo), potem w lidze z Górnikiem Łęczna, remis ale jak zwycięstwo z Ruchem ze wspomnianą ręką Siemaszki, wreszcie zwycięstwo w ostatnim meczu sezonu z Zagłębiem Lubin.
Dla Arki było to zwycięstwo szczęścia, dla postronnych obserwatorów zwycięstwo przykrości w meczu przyjaźni. Bo fani Arki i Zagłębia mają sztamę, siedzieli razem w lubińskim młynie i wynikiem 1:3 nikt tam się nie zmartwił. Poza podobno szefami klubu, którzy wedle komentatorów Canal+ wizytowali szatnię zespołu w przerwie, by… natchnąć.
Natchnęli na kwadrans. Zagłębie, które rozdało karty w Lublinie grając konsekwentnie z Górnikiem i wygrywając 3:1, tym razem nie pokazało ani zęba, ani pazura. Ot, zagrało mecz. Ostatni w sezonie. Przykre i zostawiające niesmak.

Ręka Siemaszki uratowała Arkę, ale nie zdegradowała Górnika, którego po prostu szkoda. Cholernie szkoda. Bo Franciszek Smuda zrobił z tą drużyną to, co obiecał. Nadał jej charakter, nadał jej ofensywny sznyt. Bo dzięki tej drużynie zmagania w grupie spadkowej to było coś więcej niż pot i łzy. To były także emocje, polot, kawałek widowiska.
Ale Górnik Smudy poległ nie przez czyjeś, a przez własne błędy. Z Zagłębiem nie przegrałby, gdyby tak uparcie do końca nie grał o zwycięstwo (paradoks). Z Wisłą Płock dał sobie strzelić raz i drugi trzy gole (raz przy sędziowskich pomyłkach), choć dwa razy dominował bez cienia wątpliwości – raz prowadził 2:0, drugi 1:0. Przegrał z Arką, choć powinien wygrać. I tak dalej, i tak dalej. Błędów w defensywie było zbyt wiele. Podobnie jak i w ofensywie, bo Górnik w każdym meczu miał okazji co niemiara.

W Chorzowie na koniec też było od 2:0 do 2:2, ale ten mecz powinien był się skończyć tak naprawdę po 70 minutach (Górnik prowadził 2:0, dwa gole stracił po wznowieniu gry, gdy był już jasny wynik z Lubina).
Degrengolada Ruchu, który może skończyć w trzeciej lidze, sięgnęła dna, gdy szalikowcy zaczęli chuligański pokaz paląc flagi, rzucając race i wbiegając na boisko. Tak przykrych obrazków, gdy piłkarze przez chuliganów muszą wracać do szatni, a obserwator PZPN z telefonem przy uchu przez kilkanaście minut rozważa decyzję o przerwaniu meczu, dawno nie było w ekstraklasie.
Ruchu było żal, dziś chyba nie jest. Może trzecia liga to właściwy czyściec? Nie na wieczność, na odpokutowanie win.

  • Grzægørz Brúðník

    Przykro mi, ale to oczywisty nonsens. Arka po ręce bezpośrednio wyprzedziła Gornika. Więc owszem, to ta ręka bo zdegradowala. Może i Górnik popełnił dużo błędów. Ale i tak powinien być wyżej niż Arka. Więc gdynianie popełnili ich więcej. Zawdzięczają utrzymanie oszustwu i kolesiostwu. Tyle.

    • Staszek Anioł

      Ale i przy remisie z Ruchem Arka nadal byłaby na koniec przed Górnikiem.
      Zresztą łęcznianie (lublinianie?) nie zrobili zbyt wiele, żeby się utrzymać. Zdobyli tylko 7 punktów w fazie finałowej, a startujący z tej samej pozycji Piast miał ich 16…

      • ursynów

        Fakt Arka zdobyła w ostatnich 7 kolejkach 8 pkt,Łęczna 7 pkt.Arka na początku miała 17 pkt, Górnik 15pkt.Matematycznie lepsza była Arka,która zresztą z Łęczną wygrała 1:0.Tylko co z tego,błąd Musiała i było tak jak było.Ostatnia kolejka to parodia w wykonaniu Zagłębia.Ewidentnie drużyna z Lubina nie chciała grać.Śmiesznie to wyglądało.Trzy ostatnie drużyny w tabeli to najsłabsze w ekstraklasie.Na miejsce spadkowiczów wchodzi Sandecja, kolejny,,wielki” klub z tradycjami.Trzymam kciuki za Górnika Zabrze,to klub legenda,a stadion i kibice to poziom ekstraklasy.

        • Staszek Anioł

          Arka miała nawet 16 pkt na starcie rundy finałowej. W każdym razie Górnikowi brakowałoby jeszcze punktu, gdyby nie ręka Siemaszki (inna sprawa, że Ruch miał wtedy mnóstwo czasu na zdobycie zwycięskiej bramki).

        • Staszek Anioł

          A do grona najsłabszych drużyn pasuje tak samo jak te trzy również Cracovia, która wygrała tylko 8 meczów i bez podziału punktów miałaby tyle samo, co Arka.

          • ursynów

            Podzielam zdanie Cracovia grała fatalnie,niby są w tym klubie warunki,stadion ,gracze lepsi od tych z Temalicy,a tu siara.Widać było,że ta drużyna się meczy jak gra.W przyszłym sezonie może spaść.Zresztą drużyny z Małopolski poza Wisłą to nie ekipy na pierwszą ósemkę.

  • ursynów

    To co pokazały w ostatniej kolejce Zagłębie,Cracovia- to wstyd.Czy trener Stokowiec może spojrzeć w lustro,czy ma on i jego miedziowi gracze czyste sumienie? Łęcznej nikt w lidze nie chciał.Nie chcieli jej i w Łęcznej-grała z musu w Lublinie,przy pustych trybunach.Teraz w I lidze na mecze będzie przychodził pies z kulawą nogą i rodziny zawodników.A Ruch Chorzów?Ma to na co zasługiwał od lat.W piłce liczą się argumenty,a tych w Chorzowie nie było.Jedynym przebłyskiem w grze Ruchu, było jego zwycięstwo na Łazienkowskiej.Czy ono zaszkodzi Legii w zdobyciu mistrzostwa okaże się jutro.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli