Na razie z Pasquato i wkrótce z Niezgodą. Ale Sa Pinto już zapowiada „cięcia” w pierwszej kadrze Legii

Autor wpisu: 18 sierpnia 2018 21:07

Jarosław Niezgoda w końcu wraca do normalnych treningów z drużyną, a do pierwszego zespołu zostaje przywrócony Cristian Pasquato. To najnowsze wieści z obozu mistrzów Polski. A jak nastroje po ostatnie klęsce? – Musimy z tym żyć, ale też podnieść się. Przed nami kolejne cele do osiągnięcia – powiedział Ricardo Sa Pinto przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec.

Pasquato został przesunięty do rezerw Legii po zgrupowaniu w Warce, gdzie podpadł zachowaniem Deanowi Klafuriciowi.
– Chcę dać mu szansę i zobaczyć jego potencjał – powiedział Sa Pinto.
Powoli do drużyny wraca też Jarosław Niezgoda – na razie do treningów na pełnych obrotach. Wciąż do gry nie jest natomiast gotowy Marko Vesović, zaś Williama Remy’ego czeka jeszcze kilka tygodni przerwy. Z drużyną powoli zgrywa się nowy nabytek mistrzów Polski Paweł Stolarski. W tej chwili kadra pierwszego zespołu to aż 31 zawodników, ale trener zapowiedział, że zostanie ona uszczuplona.
– Do końca okna transferowego będziemy chcieli ograniczyć kadrę zespołu, gdyż w tej chwili jest ona zbyt duża. Moim zdaniem zespół składający się z 25 piłkarzy będzie optymalny. Gdy graczy jest zbyt wielu, traci na tym jakość treningu. Mamy także zaplecze w postaci drużyny rezerw i trzeba także pomóc młodym zawodnikom z tego zespołu.
Na konferencji Sa Pinto wrócił do rywalizacji z Dudelange: – Ostatni mecz jest już za nami i teraz pozostało nam się skupić na lidze i kolejnych spotkaniach. Pierwszy mecz był decydujący i trudno było odwrócić losy rywalizacji w rewanżu. Musimy z tym żyć, ale też podnieść się. Przed nami kolejne cele do osiągnięcia – liga, puchar. Rozpoczęliśmy proces naprawy sytuacji Legii. Naszym celem jest stworzyć w klubie rodzinę. Póki co, wszystko jest dla mnie nowe – zawodnicy, sztab. Potrzebujemy czasu, by poznać się i złapać odpowiedni kontakt. Pracujemy najmocniej jak się da, by wszystko jak najszybciej poszło w odpowiednią stronę. Legii brakuje obecnie pewności siebie i drużynowej gry. Chcemy to zbudować. Sezon nie zaczął się dla nas dobrze, mamy problem z grą przed własną publiką. To chcemy zmienić już w niedzielę.
Trener przyznał, że liczy na wsparcie kibiców: – Oni już nieraz podnosili drużynę na duchu. Pamiętam, gdy przyjechałem tu ze Sportingiem, byłem pod ogromnym wrażeniem dopingu. To fani wytwarzający wielką presję na sędziach, ale też zawodnikach gospodarzy i gości. Każdy może drżeć. Pamiętam też śnieżki latające w kierunku boiska. Chcę czuć taką atmosferę na każdym meczu. Proszę kibiców o wsparcie, a ja obiecuję, że zostawimy serca na boisku. Chcemy odbudować zespół z ich pomocą, która działa na rywali jeszcze przed pierwszym gwizdkiem.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • zgubek

    No teraz o śnieżki będzie trudno, remanent z zawodnikami trzeba zrobić i wypieprzyć 3/4 zaciągu bałkańskiego .Z tego co mu zostanie, jest w stanie wygrywać tu w Polsce- na mecze z drużynami zagranicznymi to ciut przymało.Może się uda?

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli