Na razie Legia skacze na piętach. W rewanżu dowiemy się, czy ten zespół ma jaja

Autor wpisu: 17 sierpnia 2017 22:58

Znajdzie się ktoś – prócz sympatycznych pomocników świętego Mikołaja z Finlandii – z kim Legia jest w stanie w tym roku wygrać w europejskich pucharach? Na razie wygląda na to, że nie. Odpadnięcie z eliminacji Ligi Mistrzów zdążyliśmy jakoś przełknąć. Wypad z eliminacji Ligi Europy przełknąć tak łatwo już nie będzie. A wykluczyć tego, niestety, nie można. Szczególnie po tym, co zobaczyliśmy dziś na Łazienkowskiej.

Legia wciąż gra do dupy i trzeba sobie to powiedzieć jasno i wprost. Jacek Magiera co rusz mówi o tym, że każde następne spotkanie powinno być spotkaniem na przełamanie, ale szybciej doczekamy się przełamania opłatkiem na Wigilię niż przełamania Legii. Za chwilę dojdzie do tego, że w tym roku po europejskich pucharach zostaną nam już tylko wspomnienia, choć na losowanie absolutnie tego lata nie można było narzekać. Ale skoro mistrz Polski nie jest w stanie poradzić sobie z mistrzem Kazachstanu i mistrzem Mołdawii, to o czym my tu mówimy?

Remis 1:1 to jeszcze nie koniec świata. Legia piłkarsko potencjałem bije Sheriffa na głowę. Tylko co z tego, skoro za nic nie chce to wyjść na boisku. Znów oglądaliśmy bezradne walenie głową w mur, bez ładu ni składu. Pierwsza połowa mogłaby się w ogóle nie odbyć, bo prócz kontuzji Guilherme nie działo się w niej nic, na co warto byłoby zwrócić uwagę. W drugiej do pewnego momentu najciekawszym wydarzeniem było pytanie komentującego mecz Jacka Laskowskiego do Marcina Żewłakowa, czy skakanie na piętach pomaga na ból, gdy dostanie się piłką poniżej pasa… Pytanie zasadne nie tylko dlatego, że akurat w tym momencie na piętach skakał jeden z obrońców Sheriffa, ale i dlatego, że Legia tak właśnie grała – jakby przyjęła w to miejsce cios i nie mogła się pozbierać.

Odrobinę ożywienia wniósł Berto. Facet ma możliwości, widać to gołym okiem – a kto nie wierzy, niech zobaczy TUTAJ – ale ma też wciąż problemy z sylwetką i kondycją. Gdyby było inaczej, zagrałby pewnie od początku, bo w kilka minut zrobił w ofensywie więcej niż Nagy do 70. minuty i Szymański przez cały mecz. To między innymi dzięki niemu do siatki trafił Kasper Hämäläinen. Pozostawał kwadrans do końca, wystarczyło zachować przez ten czas odrobinę koncentracji i jak na taką bryndzę, wynik byłby przed rewanżem naprawdę niezły. Ale nawet tego legioniści nie byli w stanie utrzymać. Kompletne frajerstwo Dąbrowskiego przy stałym fragmencie i zespół, który przy Łazienkowskiej nie stworzył sobie pół groźnej sytuacji, wywozi z Warszawy bardzo cenny wynik.

Teraz już nie będzie żadnego alibi ani pitolenia. Brak gry w fazie grupowej Ligi Europy – biorąc pod uwagę rywali, z którymi mierzyła się Legia – byłby kompletną katastrofą. Dlatego w rewanżu zobaczymy, ile tak naprawdę warta jest dziś Legia. No i dowiemy się, czy ten zespół ma jaja. To będzie idealny moment na przełamanie, na które – jak na zbawienie – czekają przy Łazienkowskiej od początku tego sezonu.

Inne artykuły o: Ekstraklasa | Legia Warszawa

  • ursynów

    Przełamać to się można opłatkiem.Ale to dopiero 24 grudnia.Do tego czasu z tej Legii mogą już zostać resztki.Widać,że Magiera nie panuje nad drużyną, którą zresztą przygotował do gry beznadziejnie.Za grosz ładu i składu.Pomysły z Szymańskim to chyba jakiś żart,lepiej by było jak by do składu wyjściowego powołał siebie i Vukovica.Pisałem kiedyś,że przejęcie Legii przez Mioduskiego może być dla tej drużyny zgubne.Niestety wszystko wskazuje ,że miałem rację.Gość może zna się na biznesie, ale piłki to on nie czuje.No cóż ktoś powie,że nadzieja umiera ostatnia.To słabe pocieszenie.Świat nie kończy się na piłce nożnej i na Legii Warszawa.I w tym wszystkim to jedna dobra wiadomość z Łazienkowskiej.
    ps.Podobał mi się ostatni zakup Legii Astiz.Niby zmienić ma Pazdana.W parze z Dąbrowskim tworzyć będą najgorszą parę środkowych obrońców w lidze.Dąbrowski katastrofa,Astiz bez treningu.Kur..a,kto ma takie pomysły na zakupy.Albo za gruby, albo bez treningu,albo nie potrafiący grać.Paranoja,skautów jak nasrał w tym klubie i kupa z tego wyszła.Panie Kędzierzawy zmiłuj się nad nami i daj sobie spokój z piłką.

  • Zbigniew Luśnia

    wygrac juniorami to kpina,niech Magiera policzy ile podan niecelnych i kto

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli