Rafał Janas: „Nie zastąpię Skorży. Byłoby to z mojej strony nietaktem”

Autor wpisu: 3 listopada 2017 12:15

Nie ma już w Pogoni Macieja Skorży, tymczasowo zastępuje go Rafał Janas. Tymczasowo, bo – jak zapewnia w rozmowie z portalem legia.net – nawet gdyby dostał propozycję zastąpienia Skorży na stałe, nie skorzystałby z niej. Niemniej przyjdzie Janasowi poprowadzić Portowców w meczu drużyną, do której ma duży sentyment i w której swego czasu pracował, z Legią.

Nie jesteśmy w łatwej sytuacji. Moim obowiązkiem jest obecnie pomóc Pogoni. Klub poprosił mnie o trenowanie zespołu w tym tygodniu i moim obowiązkiem było pomóc. Rozważania trzeba było zepchnąć na inny czas. Jestem gotów pomóc i zrobić wszystko, by drużyna była jak najlepiej przygotowana do najbliższego spotkania – powiedział Janas.
W Szczecinie szukają nowego trenera i wszystko wskazuje na to, że na początku przyszłego tygodnia klub takiego oficjalnie przedstawi. Niewykluczone też, że będzie on w niedzielę w Szczecinie podczas spotkania z Legią. No i na pewno nie będzie to Rafał Janas, choć teoretycznie mógłby. – Na pewno nie zostanę w klubie jako pierwszy trener. Mam w życiu pewne wartości i zasady nie mogę zająć takiej funkcji po szkoleniowcu, z którym trafiłem do Pogoni. Delikatnie mówiąc, byłoby to pewnym nietaktem z mojej strony. Taka opcja odpada – zaznaczył w rozmowie z portalem legia.net.

Kilka dni temu pojawiła się informacja, że na liście życzeń szczecińskich działaczy znajdują się dwa nazwiska – Jacka Magiery i Marcina Kaczmarka. Ten pierwszy jednak mógłby przejąć zespół dopiero po zakończeniu tej rundy (jesienią prowadził jeszcze Legię), a strażaka Pogoń potrzebuje na już. Ten drugi z kolei przyznał nam, że nikt ze Szczecina się z nim nie kontaktował. – Mnie się do powrotu na ławkę aż tak nie spieszy, natomiast jeśli pojawiłaby się ciekawa oferta, na pewno ją rozważę. Jestem otwarty. Na razie jednak tematu Pogoni dla mnie nie ma – mówił.
W Szczecinie część kibiców zaczęła „domagać” się powrotu do klubu Dariusza Wdowczyka, który nie tak dawno przecież Portowców prowadził. I dał się tam zapamiętać z całkiem przyzwoitej strony. Tyle tylko, że z nim jest tak samo jak z Magierą – mógłby przejąć zespół dopiero zimą (jesienią prowadził Piasta). Poza tym rozstawał się z szefami Pogoni w nie do końca dobrych stosunkach, a zaległe pieniądze „pomagał mu” ściągać komornik. Tak więc jeśli chodzi o „Wdowca”, na życzeniach części kibiców pewnie się skończy.

Niewykluczone natomiast, że nowy trener Pogoni będzie Chorwatem. Taka to najwyraźniej moda w ostatnim czasie zapanowała w naszej ekstraklasie, by z tego kraju właśnie szukać szkoleniowców. „Super Express” niedawno donosił, że w Szczecinie rozważają dwie chorwackie kandydatury: Dražena Beska i Krunoslava Jurčicia. Ten pierwszy kilkanaście lat temu pracował w Polsce, w Zagłębiu Lubin, potem m.in. w Chinach, a ostatnio na Malcie. Ten drugi ma ciekawsze CV (Chorwacja, Słowenia, Turcja), a swego czasu wymieniany był jako kandydat na trenera Wisły Kraków.
Ktokolwiek tym nowym trenerem zostanie, przejmie obowiązki dopiero po meczu z Legią. Będzie miał prawie dwa tygodnie (a konkretnie do piątku, 17 listopada) na zaprowadzenie wstępnych porządków. A zadebiutuje w Krakowie, w meczu z Wisłą.

Tymczasem w niedzielę Pogoń będzie próbowała odbić się od dna. – Mam nadzieję, że zespół wreszcie zaskoczy. Na pewno trudno odmienić wszystko o 180 stopni w tydzień. Praca szła w dobrym kierunku. Moim zdaniem wyniki są gorsze niż sama gra. Patrząc tylko na to, nawet słuchając komentarzy ekspertów, nie zasługujemy na zamykanie tabeli. Prawda jest jednak inna, a kluczowe jest to, ile zdobywa się punktów. Brakuje nam skuteczności, do tego dochodzą ostatnie błędy w defensywie i pozostaje nam mocno pracować nad poprawą mankamentów. Chcemy wyeliminować indywidualne pomyłki zawodników i poprawić skuteczność w ofensywie. Do tej pory się nie udawało, ale nie tracimy nadziei. Pogoń nie jest w katastrofalnym stanie – zapewnia Janas. Zobaczymy.

Wszystkie teksty, zdjęcia, grafiki i inne dane znajdujące się w serwisie Futbolfejs.pl chronione są prawami autorskimi.

Użycie skopiowanych lub pobranych materiałów bez pisemnej zgody Autora jest zabronione.

Serwis przeznaczony dla odbiorców posługujących się językiem polskim, ale mieszkających w krajach, gdzie zakłady bukmacherskie są legalne.

Projekt i realizacja Konrad Siuda & Stukot Pikseli